30.01.2012

„Z otwartymi oczami” Mark Salzman






„Z otwartymi oczami” Marka Salzmana to książka w ciekawy sposób mówiąca o istocie religii oraz o sprawach nie do końca odkrytych i zbadanych. Przedstawia spokojną codzienność w klasztorze karmelitanek. Okazuje się, że jedna z sióstr przeżywa dramat. Od jakiegoś czasu cierpi na bóle głowy i omdlenia. Lekarz wykrywa guza i radzi poddać się operacji. Niemal każdy chory chciałby mieć operację jak najszybciej, tymczasem siostra John waha się, boi... Jej życie nierozerwalnie związane jest z wizjami, których doświadcza. Opisując swoje spotkania i rozmowy z Bogiem, zarabia pieniądze, dzięki którym klasztor ma nowy dach. Przyzwyczaiła się do tego, że prowadzi głębokie życie duchowe i że uchodzi za osobę niezwykłą. Boi się to stracić. Bo jeżeli wizje wcale nie pochodzą od Boga, lecz są produktem chorego mózgu, znikną po operacji...
Epilepsja wywołana guzem w płacie skroniowym powoduje czasem zmiany w zachowaniu i myśleniu, nawet jeśli nie ma się ataków. Te zmiany mogą objawiać się hipergrafią - nieposkromioną chęcią pisania, intensyfikacją lub zwężeniem odbioru emocjonalnego i obsesyjnym zainteresowaniem religią i filozofią. Dostojewski miał tak typowe objawy tej choroby, że nazwano ją od jego nazwiska syndromem Dostojewskiego. (...) Zastanawiała się, czy gdyby Dostojewskiemu zaproponowano leczenie, zgodziłby się na nie. Czy powinien się zgodzić? Artykuł dowodził, że inni utalentowani artyści także cierpieli na tę dolegliwość (str. 130).
Siostra John musi przemyśleć wiele rzeczy, zastanowić się, na czym naprawdę polega służba Bogu i co jest dla niej najważniejsze.
Jeśli operacja pozbawi mnie moich wizji, wszystko, co do tej pory osiągnęłam, straci znaczenie. Nie będę mogła czerpać inspiracji ze wspomnień. Nie mogłabym znów znaleźć się na pustyni, nie na tym etapie życia. Ale czego ja właściwie chcę? Czy chodzi o to, by poznać Boga? Czy zaznać osobistego szczęścia? (str. 147).
Książka Salzmana jest krótka i wciągająca. Polecam.

---
Mark Salzman, „Z otwartymi oczami”, tłum. Julita Makowiecka, wyd. WAM, 2008.

4 komentarze:

  1. A wiesz, że nabrałam ochoty? Zamówiłam na razie "Solistę" ale rozejrzę się i za "Z otwartymi oczami" :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Salzman umie pisać w interesujący sposób. Nie przepadam za książkami z wątkiem religijnym, ale od tej nie mogłam się oderwać.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
    2. Właśnie zamówiłam "Solistę" - 5 zł z przesyłką :-)

      Usuń

Proszę nie wstawiać linków do blogów.