13.09.2025
„Mansarda” Marlen Haushofer
18.03.2025
„Niebo, które nie kończy się nigdzie” Marlen Haushofer
„Niebo, które nie kończy się nigdzie” to mniej znana powieść Marlen Haushofer, tej samej autorki, która napisała przepiękną „Ścianę”. Bohaterką jest dziewczynka nazywana Metą, mieszkająca w leśniczówce w górach, na początku książki mająca zaledwie dwa i pół roku, a pod koniec wchodząca już w wiek dojrzewania. Przez całą powieść, konsekwentnie, autorka prowadzi narrację z punktu widzenia małej bohaterki, co jest bardzo trudne dla pisarza, gdyż dzieci odbierają świat zupełnie inaczej niż dorośli i nie do końca odróżniają fantazję od rzeczywistości. Meta ma przy tym wyobraźnię większą niż przeciętna i bez końca coś sobie roi: że rzuca złą kobietę do ogniska, że piwonie czują ból, kamienie chcą pić, a dom mówi. Jeśli dodać do tego jej zamiłowanie do czytania książek, można podejrzewać, że ma predyspozycje do zawodu pisarki.
18.06.2023
„Ściana” Marlen Haushofer
„Ściana” Marlen Haushofer to jedna z moich najulubieńszych książek. Jest to dystopia napisana w formie pamiętnika kobiety, która styka się z czymś, czego nie da się wytłumaczyć racjonalnie i co można uznać za zagładę cywilizacji. Kobieta ta przyjeżdża do domku myśliwskiego należącego do jej przyjaciół. Po weekendzie zamierza wrócić do miasta, ale okazuje się to niemożliwe, bo oto między terenem wokół chatki a resztą świata wyrasta nagle przezroczysta, bardzo mocna ściana. Mija jeden dzień, drugi, a zdumiewająca budowla nie znika, nikt też nie przybywa z pomocą. Do bohaterki powoli dociera, że doszło do jakiejś kolosalnej katastrofy, że dziwna ściana stanowi zarówno pułapkę, jak i ochronę przed tym czymś, co unicestwia wszystkie istoty znajdujące się poza nią. A ponieważ człowiek do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić, tak więc i samotna kobieta zaczyna się przyzwyczajać do życia na ograniczonej przestrzeni, bez towarzystwa ludzi, bez elektryczności i wielu przedmiotów, które do tej pory uważała za niezbędne.
12.06.2019
„Przypadek F.” Ingeborg Bachmann
22.03.2013
„Sadako chce żyć” Karl Bruckner
Hiroszima, 6.08.1945. Malutka Japoneczka Sadako Sasaki i jej dziesięcioletni brat Sigeo wędrują po mieście, szukając pożywienia. Dzieci muszą sobie same radzić, ponieważ ich ojca powołano do armii, a matkę zmuszono do wielogodzinnej pracy w fabryce. Brat czule opiekuje się siostrzyczką. Nie przeczuwają niczego złego...
Ale czytelnik, który zna historię, wie. Wie, że za chwilę ten spokój zostanie zburzony, że za chwilę Hiroszima zostanie zmieciona z powierzchni ziemi, a wraz z nią tysiące dzieci takich jak Sadako i jej braciszek; niektóre zginą od razu, inne będą płonąć jak żywe pochodnie, a jeszcze inne przetrwają ten fatalny dzień tylko po to, by w kilka lat później umrzeć na chorobę popromienną.




