Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzeszkowa Eliza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orzeszkowa Eliza. Pokaż wszystkie posty

7.07.2018

„Bene nati” Eliza Orzeszkowa


Oto kilka słów o „Bene nati”, niesłusznie zapomnianej powieści Elizy Orzeszkowej.

Salomea Osipowiczówna pochodzi z rodziny szlacheckiej, a nadleśniczy Jerzy Chutka – z chłopskiej. Poznają się w czasie pożaru i od razu w sobie zakochują. Postanawiają nie zważać na bariery klasowe i wziąć ślub. Wiadomość o planowanym mezaliansie dociera do brata oraz krewnych dziewczyny. I zaczyna się! Groźby, pretensje, szyderstwa, próby przekupstwa to tylko niektóre ze sposobów, do jakich uciekają się Osipowiczowie. 

22.02.2012

„Panna Antonina” Eliza Orzeszkowa


„Panna Antonina” Elizy Orzeszkowej to portret idealistki i emancypantki, która po ukończeniu pensji została nauczycielką i przebywając w domach obywateli ziemskich, powoli traciła złudzenia i zdrowie. Spostrzegła, że jej wiara w naukę oraz zapał są przez innych wyszydzane, nikt nie traktuje poważnie jej planów i marzeń. Choć w kształcenie uczniów wkładała wiele serca, pozbywano się jej jak rzeczy, gdy tylko przestawała być potrzebna. Z biegiem lat doszła do smutnego wniosku, że: „Wszystkie ściany na świecie zimne i wszystkie serca obce”[1].

Pozostał jej kult do wiedzy oraz pragnienie, żeby zmieniły się czasy, by kobiety zaczęły pracować, a ludzie uwierzyli, że „kobieta, która samodzielnie żyje i do gwiazdy wiedzy wzdycha, niekoniecznie już w życiu prywatnym musi być niedołęgą”[2] i „niekoniecznie przecież musi być nie umytą i nie uczesaną”[3], jak uważają „kobietożercy”[4] i inni przeciwnicy emancypacji.

30.01.2012

„Niziny” Maria Orzeszkowa


W powieści Marii Orzeszkowej pt. „Niziny” znajdziemy wiele wątków i wielu ciekawych bohaterów. Do najważniejszych bohaterek należą dwie matki – Krystyna i Madzia. Obie mają dzieci z tym samym mężczyzną – ekonomem Bahrewiczem. Obie też mają z dziećmi mnóstwo utrapień, choć nieco innych. 

Eliza Orzeszkowa „Tadeusz”


Tytułowy Tadeusz to bohater znanego opowiadania Elizy Orzeszkowej, dwuletni szkrab, który swoim urodzeniem pogodził skłóconych rodziców i sprawił, że ojciec przestał pić. W dniu, w którym toczy się akcja, Klemens pracował jako parobek, a Chwedora najęła się do pielenia dworskiego ogrodu. Ponieważ we wsi nie było ochronki, matka musiała wziąć malca ze sobą. Trudno było jednocześnie pielić ogromny ogród i doglądać dziecka, toteż pełen energii i ciekawości chłopczyk zaczął poznawać świat bez dozoru osób dorosłych.

Orzeszkowa szybko i umiejętnie zbudowała klimat noweli, ukazując piękno przyrody, wzajemną miłość pomiędzy rodzicami a dzieckiem oraz wielką ciekawość uroczego Tadeusza, który cieszy się wszystkim, co widzi: kotem, sznurem kaczek, kogucikiem. Wplotła w opowiadanie mnóstwo obyczajowych szczegółów. Akcja toczy się powoli, ale konsekwentnie. Autorka z precyzją zderzyła świat niewinności i radości dziecięcej z brutalnymi warunkami życia biednych ludzi w dziewiętnastym wieku. Opowiadanie zostało napisane tak, by porazić czytelnika, wstrząsnąć nim, pokazać, że na wsi potrzebne były nie tylko przydrożne kapliczki, ale także ochronki.

Dziś nawet na krótko nie wolno zostawiać malutkiego dziecka bez opieki. W czasach Orzeszkowej nikt się nie przejmował tym, że zmuszane do pracy matki nie miały z kim zostawiać swoich pociech. Dzieci tułały się samopas, narażone na liczne niebezpieczeństwa.

„Tadeusz to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających polskich nowel.

29.01.2012

„O sobie...” Eliza Orzeszkowa


Eliza Orzeszkowa nie lubiła pisać o sobie. Nie pozostawiła dzienników, nie starała się, aby uwieczniono każde jej słowo. Nie chciała skarżyć się na los czy ludzi, wolała milczeć, niż mówić o kimś źle.

W książce O sobie... , na którą składają się listy i wypowiedzi pisarki, znajdziemy wspomnienia z jej samotnego dzieciństwa, refleksje nad własnym talentem, ogólne uwagi na temat pisania powieści. Dowiemy się o wielkim nieszczęściu, jakie okryło smutkiem jej dzieciństwo. Miała niecałe dziesięć lat, gdy w pokoju, który był „składem zabawek, książek, przysmaków i kwiatów” (str. 28), zimą 1852 roku po długiej chorobie zmarła jej jedyna siostra Klemunia. Po jej śmierci Eliza rozchorowała się z żalu i zgryzoty. Oddano ją na pensję, by nie pogrążała się w smutku.