Karolina Wasilewska przez dziesięć lat pracowała we wrocławskim MOPS-ie, siłą rzeczy zebrała więc sporo obserwacji dotyczących zarówno działania tej instytucji, jak i jej klientów. Spostrzeżenia te wykorzystała do napisania książki „Socjalna. W spirali przemocy, biedy i zaburzeń psychicznych”, w której zamieściła autentyczne historie kilkunastu osób potrzebujących zasiłku, opiekunki czy innej pomocy.
Koczowniczka o książkach
Recenzje książek
24.05.2026
23.05.2026
„Fundacja” Donna Leon
Ależ długo nie zaglądałam do serii o komisarzu Brunettim! Od mojego ostatniego spotkania z tym weneckim tropicielem przestępców minęło ponad trzynaście lat. Autorka w międzyczasie zdążyła wydać mnóstwo kolejnych tomów, ale zamiast nadrabiać te zaległości, sięgnęłam po jeden z najnowszych, czyli po „Fundację”. Jej akcja toczy się pierwszej jesieni po lockdownie. Komisarza odwiedza jego znajoma z dzieciństwa, Elisabetta, i prosi o pomoc. Przed laty mieszkała w tym samym budynku, co on, tyle że jej rodzina była bogata i zajmowała duży lokal, a rodzice Brunettiego mniejszy i nie płacili czynszu, pełniąc w zamian rolę dozorców. Samej Elisabetty komisarz nie wspomina zbyt ciepło, bo zachowywała się nieuprzejmie wobec jego rodziców, ale jej matkę zachował w pamięci jako osobę bardzo życzliwą. Przynosiła im na przykład potrawy, których rzekomo nagotowała zbyt dużo. Dzięki tej pomocy przyszły komisarz nie musiał chodzić z pustym brzuchem. Jako człowiek przyzwoity i z zasadami lubi odwdzięczać się za otrzymane dobro, postanawia więc spojrzeć na problemy dawnej sąsiadki. Czasu na to nieoficjalne śledztwo mu nie brakuje, gdyż w Wenecji prawie nie ma turystów, a miejscowi dopuszczają się co najwyżej aktów wandalizmu.
1.05.2026
„Obdarowana” Suzumi Suzuki
Narratorka przyjęła do swojego wynajmowanego mieszkanka matkę umierającą na raka żołądka. Jest to dla niej kłopot, bo pracuje w branży rozrywkowej i musi eksponować swój kobiecy wygląd, a przy matce wstydzi się robić mocniejszy makijaż i ubierać wyzywająco. Poza tym irytuje ją obecność intruza. Ale czy to nieczułość, czy też może naturalna reakcja kogoś, kto był w dzieciństwie pozbawiony ciepła i krzywdzony? Bo kiedyś matka ani razu nie pochwaliła jej za wygląd, ba, to z jej winy młoda hostessa ma na ciele blizny po oparzeniach i z wieku siedemnastu lat uciekła z domu, by nigdy już do niego nie wrócić. Jak powstały te blizny, dowiadujemy się dopiero pod koniec, więc nie będę o tym pisać, w każdym razie niechęć narratorki w ogóle mnie nie dziwi.
26.04.2026
„O czym nie mówimy” Slavenka Drakulić
„O czym nie mówimy” Slavenki Drakulić to zbiorek szesnastu opowiadań, dobranych bardzo starannie i mocno ze sobą współgrających, a łączy je to, że w każdym z wyjątkiem jednego mowa jest o chorobie lub śmierci. Książkę zaludniają postacie, które albo same chorują, albo towarzyszą komuś bliskiemu w chorobie, albo są w żałobie. A w przypadku opowiadania tytułowego bohaterka nie styka się bezpośrednio z chorobą, lecz słyszy od kogoś o testamencie i uświadamia sobie, że nie poczyniła starań, by kiedyś jej oszczędności trafiły do osób, które chce wesprzeć.
19.04.2026
„Wonderland” Hanna Nordenhök
Na treść składają się trzy oddzielne historie, mające różnych bohaterów, lecz połączone tym samym tematem głównym, a jest nim oszustwo. Bohaterka pierwszej historii zachowuje się jak zwierzę: sypia w lesie w legowisku z gałęzi albo na plaży pod kartonem, wygrzebuje jedzenie ze śmietników. Rzadko przebywa wśród innych bezdomnych, woli samotnie wędrować wzdłuż oceanu i potajemnie obserwować dzieci. Gdy wypatrzy odpowiednią ofiarę, bo chyba tak można to nazwać, rozpoczyna swoiste polowanie. Najpierw próbuje odczyścić się w rzece, co nie jest to łatwe, jako że na co dzień chodzi oblepiona brudem, potem zaplata warkoczyki i przywdziewa dziecięce ubrania. „Obfite piersi były pod spodem dokładnie ściśnięte na boki, tak że równie dobrze można je było wziąć za dziecięce sadełko, wyglądała na wyrośniętą dziewczynkę” (s. 56). Po tych przygotowaniach zbliża się do upatrzonych ludzi i przedstawia jako nastolatka. Dzieci i kobiety często pozwalają sią nabrać, ale mężczyźni, przyzwyczajenie do taksowania wzrokiem kobiecych ciał, wyczuwają w tej nibynastolatce coś fałszywego, coś im się nie zgadza, i nie pozwalają jej zostać sam na sam ze swoim potomkiem.
12.04.2026
„Oto słońce” Gunnhild Øyehaug
31.03.2026
„Góra Prawdy” Therese Bohman
Narratorka „Góry Prawdy”, Hanna, dorastała w Kolmården. Kiedy miała dwanaście lat, jej brat Eric, wówczas piętnastoletni, w Wielką Sobotę wybrał się z kolegami na nabożeństwo, a potem do lasu na tytułową Górę Prawdy. I już nie wrócił. Jego dalsze losy nie są znane. Może poszedł na północ i zgubił się w lesie? Może wpadł do jeziora Bråviken? A może leży gdzieś we wnętrzu góry, bo ratownicy nie szukali zbyt dokładnie? I czy na pewno koledzy nie zrobili mu jakiejś krzywdy? A może Eric czuł się tak samotny i prześladowany, że postanowił popełnić samobójstwo?...
29.03.2026
„Nowele. Część pierwsza” Gabriela Zapolska
18.03.2026
„Głęboka woda” Patricia Highsmith
Trzydziestosześcioletni Vic mieszka wraz z żoną Melindą oraz córeczką Trixie w amerykańskim miasteczku o nazwie Little Wesley. Choć ma duże dochody ze spadku i nie musi pracować, prowadzi małe wydawnictwo, bo po prostu lubi robić coś pożytecznego. A wieczorami zajmuje się córką, hodowlą ślimaków i pluskiew, czytaniem książek. I żyłby spokojnie, gdyby nie skandaliczne zachowanie żony, która wciąż się upija i szuka nowych kochanków, a co gorsza, przyprowadza ich do domu i żąda, by po kolacji mąż znikał w swoim pokoju i nie przeszkadzał jej w tête-à-tête z gościem. Jest bezczelna aż do obrzydzenia. W ogóle nie liczy się z uczuciami Vica, zaniedbuje dziecko, za to jej kochankowie – a zawsze są to mężczyźni przyjezdni – mają jak w raju, bo Melinda funduje im alkohol i kolacje, załatwia różne sprawy, pomaga wynająć mieszkanie i poznać tubylców.
7.03.2026
„Zakonnica” Denis Diderot
Jest to krótka powieść z roku 1796, a więc chyba najstarsza, po jaką zdarzyło mi się sięgnąć z własnej woli. Ma formę pamiętnika napisanego przez szlachciankę Zuzannę, która zostaje wtrącona do klasztoru i rozpaczliwie szuka ratunku. Jest to dziewczyna bardzo bystra, uparta, wojownicza, gotowa podjąć każdą pracę, nawet fizyczną, byle tylko zrzucić znienawidzony habit. A do klasztoru trafiła z winy matki. Od małego czuła się gorzej traktowana niż jej siostry. Gdy podrosła, odkryła, że jest dzieckiem nieślubnym. Matka wydała „lepsze” córki za mąż, natomiast dla tej z nieprawego łoża pożałowała pieniędzy na posag. Nie miała też chęci trzymać jej w domu, bo widok Zuzanny przypominał jej o grzechach młodości, wymyśliła więc klasztor. Potraktowała córkę bez litości, jak rzecz.








