6.01.2022

„Upadek ślepców” Gert Hofmann

 


Popularne powiedzonko mówi: wiódł ślepy kulawego. W minipowieści „Upadek ślepców” Gert Hofmann ukazuje sytuację jeszcze gorszą: ślepy wiedzie nie kulawego, ale innych ślepych. Jest ich łącznie sześciu. Odziani w kaftany upstrzone ziemią i trawą, z workami żebraczymi na plecach, trzymają się kurczowo jeden drugiego i błądzą po wsiach, prosząc o strawę i miejsce do spania. Ale mało kto wyciąga do nich rękę – w czasach, kiedy rozgrywa się akcja książki, czyli w szesnastym wieku, nie uczono jeszcze ludzi, że trzeba pomagać niepełnosprawnym. Nieszczęśnicy są więc podglądani, popychani, wyszydzani, oszukiwani. Zwykle są też przepędzani, jednak tego dnia, który został opisany w książce, nikt ich nie wygania, bo oto pewien malarz chce ich namalować. Nazwisko twórcy nie zostało podane, ale można się domyślić, że chodzi o Pietera Bruegla Starszego, autora słynnych „Ślepców”. 

2.01.2022

„Archiwum zagubionych dzieci” Valeria Luiselli

 


„Archiwum zagubionych dzieci” Valerii Luiselli to książka gruba, licząca ponad pięćset stron i poruszająca takie tematy jak tragedia nieletnich imigrantów, rozpad małżeństwa, relacje pomiędzy przyszywanym rodzeństwem. Główna bohaterka jest dziennikarką i matką pięcioletniej dziewczynki. Kilka lat temu poznała samotnego ojca i wszyscy czworo – ona, mężczyzna, jej córka i jego synek – utworzyli kochającą się, patchworkową rodzinę. Ale niedawno mąż doszedł do wniosku, że opiekowanie się dziećmi, dbanie o dom, zarabianie na opłatę rachunków i tym podobne czynności odciągają go od tego, co zawsze chciał robić, czyli od pisania książki o Apaczach. I kiedy wyruszają samochodem do Arizony, dziennikarka podejrzewa, że to ich ostatnia wspólna podróż, że mąż już nie wróci do Nowego Jorku, zostanie w górach Chiricahua będących sercem Apaczerii. I choć może powinna się na niego gniewać, odkrywa, że i ona chciałaby robić coś więcej niż tylko być żoną i matką. Pragnie mianowicie pomagać nieszczęśliwym dzieciom z Meksyku. Zna matkę dwojga takich dzieci, Manuelę. Owa Manuela próbowała sprowadzić córeczki do Stanów, jednak obie zaginęły w trakcie nielegalnego przekraczania granicy. 

22.12.2021

„Ułomna ręka sprawiedliwości” P.D. James

 


„Ułomna ręka sprawiedliwości” P.D. James zaczyna się od informacji, że Venetia Aldridge, radczyni królewska, za czternaście tygodni umrze. Potem następuje długie, bo zajmujące aż około sto sześćdziesiąt stron wprowadzenie. Autorka zarysowuje w nim charakter ofiary oraz zapoznaje czytelnika z postaciami, wśród których najprawdopodobniej znajduje się morderca. Dzięki temu można próbować odgadnąć, z czyjej winy i z jakiego powodu Venetia odejdzie z tego świata.

Jaką osobą jest radczyni? Rozwiedzioną, pewną siebie, zamożną, inteligentną. Rodzice wychowywali ją surowo i nie zachęcali do zostania adwokatem, ale ona dzięki uporowi i ciężkiej pracy spełniła swoje marzenia. Oczywiście wielu prawników zazdrości jej talentu i kariery, innym przeszkadza, że jest bezkompromisowa i pragnie unowocześnić kancelarię. Koledzy określają Venetię jako trudną we współżyciu, a osoby spoza środowiska prawniczego za nieuczciwą. Ktoś twierdzi: „Zawsze zadawała się z kryminalistami, tak przedstawiała ich ciemne sprawki, żeby wyglądali na niewiniątka”[1].

15.12.2021

„Kto zabił Palomina Molero?” Mario Vargas Llosa

 


Pierwsze i ostatnie zdanie powieści „Kto zabił Palomina Molero?” Mario Vargasa Llosy brzmi tak samo: „Kurestwo nie z tej ziemi”. Wypowiada je Lituma – młody policjant, który wraz z porucznikiem Silvą usiłuje odnaleźć mordercę tytułowego Palomina. Palomino był nieśmiałym Metysem o romantycznej naturze, lubiącym śpiewać i grać na gitarze. Jako jedyny syn biednej wdowy zwolniony został ze służby wojskowej, jednak zgłosił się do niej na ochotnika. Po dwóch miesiącach z nieznanych powodów zdezerterował, a wkrótce znaleziono jego straszliwie okaleczone zwłoki. 

Wszyscy w miasteczku są przerażeni tą zbrodnią. „Tu ludzie zabijają się jak Bóg przykazał, walcząc jak równy z równym, jeden na jednego. Ale żeby krzyżować, torturować!”[1] – oburza się miejscowa kobieta. Panuje przekonanie, że policja została skorumpowana i ukrywa mordercę, tymczasem Silva i Lituma niczego tak nie pragną, jak go wytropić. Jednak dowódca bazy wojskowej blokuje im śledztwo, a bez jego pozwolenia nie mogą przepytywać kolegów ofiary i tracą szansę, by dowiedzieć się czegokolwiek ważnego. 

12.12.2021

„Najlepiej spożyć przed... czyli o tym, co masz na talerzu” Nicole Temple

 

Książka „Najlepiej spożyć przed... czyli o tym, co masz na talerzu” została napisana w roku 2018. Autorka, Nicole Temple, pasjonuje się żywnością. Jako osoba wychowana na farmie od maleńkości obserwowała produkcję jedzenia. Jej dom przypominał mały zakład przetwórczy, w którym powstawały kiełbasy, dżemy, mrożonki, ciemne chleby i w którym starano się nie zmarnować ani grama z zebranych roślin i zabitych zwierząt. Ale nie można powiedzieć, by taki sposób żywienia ją zachwycał – bardzo zazdrościła koleżankom jadającym białe pieczywo i fast foody. Przeżywszy okres buntu skierowanego przeciw domowym specjałom, zaczęła je doceniać; obecnie sama przygotowuje chleb i wiele innych potraw, o ile oczywiście nie są zbyt czasochłonne i nie psują się szybciej niż te dostępne w sklepach.

1.12.2021

„Szczelina” Józef Karika

 


Igor, główny bohater „Szczeliny” Józefa Kariki, mieszka na Słowacji. Ukończył studia, ale nie może znaleźć zatrudnienia w swoim zawodzie, najmuje się więc jako pomocnik przy rozbiórce budynków. Praca jest ciężka, kiepsko płatna, szkodliwa dla zdrowia (ach, te pyłki zalepiające płuca!) i na domiar złego frustrująca, bo zawodowi robotnicy, widząc w swoim gronie tak wykształconą osobę, nie umieją powstrzymać się od drwin. W tej sytuacji nie dziwi, że nieszczęsny magister próbuje zdobyć uznanie w innej dziedzinie, a mianowicie chce zasłynąć jako autor bloga mającego dużo odsłon i komentarzy. Takie zajęcie wymaga oczywiście czasu i poświęcenia, toteż Igor niejedną noc spędza przy laptopie, szykując wpisy mogące zainteresować internautów. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy to właśnie w nielubianej pracy natrafia na ślad niesamowitej sprawy, którą mógłby opisać na blogu!... 

17.11.2021

„Listy od zabójcy bez znaczenia” José Carlos Somoza

 


Carmen, główna bohaterka „Listów od zabójcy bez znaczenia”, ma czterdzieści lat i pracuje jako tłumaczka, chce też napisać własną powieść. Mieszka sama, przez okno widzi Morze Śródziemne, a wokół siebie stosy książek. To właśnie książki stanowią główną oś jej życia, wpływają na jej poglądy, oczekiwania, nastroje. Obecnie Carmen próbuje przełożyć „Światłość w sierpniu”. Ale nie może spokojnie pracować, bo oto na murku otaczającym dom ktoś kładzie listy z zapowiedziami, że ją zabije. „Traktuję moją rolę kata poważnie, proszę zatem równie poważnie wejść w swoją rolę – ofiary”[1] – pisze ten ktoś.

6.11.2021

„Trzymam wilka za uszy” Laura van den Berg

 


„Trzymam wilka za uszy” Laury van den Berg to zbiorek jedenastu opowiadań o kobietach, które raczej nie są zorganizowanymi paniami domu, spełniającymi się w roli matek czy żon. To postacie żyjące w chaosie, gnębione przez złe wspomnienia, nieznajdujące oparcia w rodzinie. Jedną mąż potajemnie faszeruje środkami usypiającymi, druga ma umierającą matkę, trzecia – siostrę, czwarta  podejrzewa męża o zrobienie krzywdy bratu. Poza tym kilka bohaterek ma nałogi i problemy psychiczne – kobieta z „Ostatniej nocy”, lekomanka, próbuje popełnić samobójstwo, inna, nadużywająca alkoholu, „miesiącami potrafi się dyscyplinować, a później dzieje się coś tak totalnie popieprzonego, że nie może się pozbierać jeszcze długo, znowu zaczyna się bać własnego towarzystwa, własnych myśli”[1].

24.10.2021

„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura

 


„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamury jest bardzo ciekawą powieścią o dwóch Japonkach, które w pewnym sensie są do siebie podobne: obie nie założyły rodzin, mieszkają samotnie, z trudem wiążą koniec z końcem, znajdują też czas na to, by przesiadywać w parku. A różnią się tym, że jedna z nich, ubrana niemal zawsze w fioletową spódnicę, przyciąga spojrzenia ludzi, druga zaś, nosząca żółty kardigan, pozostaje niezauważalna. Pierwsza z nich leniwie przygląda się drzewom i dzieciom, druga zaś... obserwuje tę pierwszą. Obserwuje tak często i intensywnie, że wykracza to poza dopuszczalne normy. Zresztą nie poprzestaje na obserwacji, posuwa się też do podsłuchiwania, do stania pod drzwiami mieszkania Fioletowej... 

9.10.2021

„Musica” Finn Alnæs

 


Jest rok 1973. Dwudziestoczteroletni kadet Dyre powraca do rodzinnego domu, by zastanowić się, czy chce robić karierę jako pianista, czy też wojskowy. Może i by wybrał muzykę, ale jego ojciec, autorytatywny pułkownik Gjard, twierdzi, że już za późno na osiągnięcie technicznej perfekcji. Dyre rozmyśla więc nad wyborem zawodu, a w międzyczasie przesiaduje w knajpach i umawia się z kobietami. Wkrótce zakochuje się i dochodzi do wniosku, że „Kantata nie może zastąpić ani jednej sekundy, w której skóra dotyka skóry, gdy łączą się zmysły”[1]. Tytułowa muzyka staje się dla niego czymś więcej niż tylko nutami i dźwiękami; to także miłość, pożądanie, sposób odczuwania.