25.02.2024

„Lód” Ulla-Lena Lundberg. Piękna książka w niechlujnym przekładzie Justyny Czechowskiej

Akcja „Lodu” Ully-Leny Lundberg została osadzona w niezwykłym miejscu, bo na Wyspach Alandzkich, które w powieści noszą nazwę Örlandia. Na jedną z wysepek tego archipelagu, ważniejszą od innych, bo kościelną, przypływa pastor Petter Kummel wraz z żoną Moną i malutką córeczką Sanną. Odprawia nabożeństwa, urządza się, poznaje tubylców i ich problemy i nie wiadomo kiedy zakochuje się w swojej nowej parafii, bo chociaż tutejszy klimat jest bezlitosny, to jednak ludzie cechują się wyjątkową życzliwością. Pettera cieszy też to, że dostaje do dyspozycji pole, dwie krowy, dwie owce, dwie małe wysepki do pasienia bydła i oborę, dzięki czemu jego rodzinie nie zabraknie ziemniaków ani mleka. W Polsce mówi się, że „kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie”, tymczasem na Örlandii jest inaczej – pastor otrzymuje niezbyt wysoką pensję, a parafianie nie rozpieszczają go żadnymi prezentami, ba, ciągle odwiedzają plebanię, a ponieważ przybywają z daleka, Mona czuje się w obowiązku poczęstować ich przynajmniej drożdżówką i gorącą kawą. W efekcie szynka, która miała starczyć na kilka dni, często znika już po godzinie. Dodatkowym utrapieniem są krewni Pettera, lubiący przyjeżdżać tu na wakacje. Podczas gdy oni wypoczywają, Mona uwija się całymi dniami i nie może niczego zaoszczędzić. 

17.02.2024

„Córka księdza” Marta Glanc

Marta Glanc, autorka reportażu „Córka księdza”, jest, jak wskazuje tytuł, córką księdza. Ale jak to możliwe, skoro polskich księży obowiązuje celibat? Cóż, tylko naiwniacy wierzą, że duchowni powstrzymują się od życia seksualnego. „Plebanie to miejsca, gdzie nocują dzieci księży, więzione są ich ofiary, organizowane są orgie”[1]. Tak więc i autorka niejeden raz spała na plebanii, ponadto była zapraszana przez ojca na wakacje, do kina, restauracji – ale zawsze musiała zwracać się do niego per wujku, a do jego rodziców przez pan i pani, co psuło jej całą przyjemność ze spotkań. Przez wiele lat godziła się ze swoim losem, bo wiadomo, dziecko różne dziwne sytuacje uznaje za naturalne, i dopiero kiedy dorosła, zaczęła się buntować. Dziś ma trzydzieści kilka lat, nie utrzymuje kontaktów z ojcem i próbuje odzyskać zniszczone zdrowie psychiczne, chodząc na psychoterapię. Za którą płaci z własnej kieszeni. 

12.02.2024

„Kornik” Layla Martinez


„Kornik” Layli Martinez, czyli najnowsza książka wydana w Serii z Żurawiem, okazała się, ku memu zdumieniu, rasową powieścią grozy. Jest tu niewyjaśniona zagadka, bo w okolicy doszło do kilku zaginięć osób płci męskiej, jest złowieszcza, duszna atmosfera. Są istoty nie z tego świata, gnieżdżące się w szufladach albo też stukające do drzwi, i te elementy fantastyczne przenikają się z realistycznymi. I wreszcie spora część akcji toczy się w nawiedzonym domostwie, położonym na uboczu wsi i omijanym przez sąsiadów. Dom ten, według słów mieszkających w nim babci i wnuczki, rzuca się na ludzi i wykręca im flaki. Najgorsze wrażenie wywiera stojąca na piętrze szafa, często wygłodniała i rozwścieczona. Wieje z niej lodowate powietrze, dobiegają uderzenia i rozpaczliwe płacze albo krzyki. Kiedy kobiety słyszą te odgłosy, czują się tak, jakby wyprano im mózgi, jakby tuż obok przejeżdżał pociąg. 

28.01.2024

„Imigranci” Vilhelm Moberg

Rok 1850. W nowojorskim porcie zatrzymuje się statek, z którego wysiada grupka Szwedów. Płynęli oni aż przez siedemdziesiąt dni i są skrajnie wycieńczeni, a to jeszcze nie koniec męczarni, przed nimi podróż następnym statkiem, tym razem rzecznym, a potem koleją żelazną, której ogromnie się boją. Dlaczego więc zdecydowali się na taką mordęgę? Powód jest prozaiczny: w ojczyźnie zaznali tyle nędzy i upokorzeń, że postanowili poszukać szczęścia ze oceanem. Akurat rząd Stanów Zjednoczonych oddawał do osadnictwa ziemie znajdujące się na terenie dzisiejszej Minnesoty, odebrane Indianom, i bohaterowie, podobnie jak tysiące innych białych nędzarzy, dostrzegli w tym szansę dla siebie. 

18.01.2024

„Szalone noce! Ostatnie chwile wielkich mistrzów” Joyce Carol Oates

„Szalone noce! Ostatnie chwile wielkich mistrzów” to zbiorek pięciu starannie dobranych opowiadań, w których Joyce Carol Oates przedstawia swoje wyobrażenia dotyczące ostatnich miesięcy życia pięciorga sławnych autorów. Od razu napiszę, że nie idealizuje owych mistrzów, wprost przeciwnie, wszystkich oprócz Emily Dickinson, czyli jedynej kobiety w tym towarzystwie, ukazuje w dość brzydkim świetle, tak że podczas czytania trudno nie czuć do nich odrazy. Każdy z męskich bohaterów ma w sobie coś wstrętnego, jest nieszczery, ma takie pragnienia erotyczne, które nie zostałyby zaakceptowane przez społeczeństwo; aż trzech z nich w tym ostatnim okresie życia dręczy bądź zabija psa lub kota, a jeden wspomina rozkosz, jaką czuł, słysząc przedśmiertne krzyki i piski upolowanych przez siebie zwierząt. 

7.01.2024

„Świerzb” Fríða Ísberg

W zbiorku zatytułowanym „Świerzb” znajduje się czternaście opowiadań napisanych przez Fríðę Ísberg i pokazujących życie współczesnych mieszkanek Islandii. Jakie są te kobiety? Najróżniejsze. Młode i stare, odważne i zakompleksione, przedsiębiorcze i apatyczne, samotne lub nie. Autorka przedstawia je w momencie, kiedy czują się rozdrażnione, coś układa się nie po ich myśli, dręczą je lęki lub przykre wspomnienia. 

17.12.2023

„Współrzędne tęsknoty” Shubhangi Swarup

W Serii z Żurawiem już wiele razy ukazywały się książki azjatyckie, lecz dotyczyły one zazwyczaj Japonii albo Korei. Akcja „Współrzędnych tęsknoty”, powieści napisanej przez autorkę pochodzącą z Indii, osadzona jest dla odmiany w południowej części Azji – na Wyspach Andamańskich, w Nepalu, Birmie i w wiosce położonej w cieniu gór Karakorum. Wśród bohaterów znajdują się Hindusi, Birmańczycy, Nepalczycy, Kaszmirka, Karenka, a nawet staruszek pochodzący z ludu Drakpo. Są tu muzułmanie, ateiści, buddyści; ludzie żyjący w skrajnej nędzy oraz tacy, którzy nie mają problemów materialnych i mogą swobodnie oddawać się swoim pasjom. 

3.12.2023

„W cieniu Czarnobyla” Madeleine Hessérus

Madeleine Hessérus fabułę swojej powieści osadziła w miejscu, o którym w kwietniu 1986 roku usłyszał cały świat i które do dziś budzi grozę, a mianowicie w Strefie Czarnobylskiej. W chwili, gdy zaczyna się akcja, od katastrofy minęło już kilkanaście lat (nie kilka, jak podano na okładce książki, lecz właśnie kilkanaście). Skażone tereny zdążyły się już zmienić w ogromny rezerwat, do którego tylko nieliczni mają wstęp. I właśnie do tych nielicznych należą bohaterowie książki, czyli naukowcy pracujący w stacji badawczej. Obserwują oni obszar wokół elektrowni, próbują ustalić, jak cez sto trzydzieści siedem przemieszcza się za pośrednictwem liści, czy trzeba te liście palić i co potem zrobić z popiołem, wykonują też doświadczenia na zwierzętach – zostawiają na przykład w Czerwonym Lesie klatkę z myszami, a po kilku dniach je zabierają, zabijają i przeprowadzają sekcje. 

27.11.2023

„Ayashi. Tajemnicze opowieści z Edo” Miyuki Miyabe


„Ayashi. Tajemnicze opowieści z Edo”. Tak brzmi polski tytuł książki zawierającej dziewięć japońskich opowiadań grozy z akcją osadzoną w Edo, czyli w Tokio sprzed roku 1868. W czasach tych istnieli samuraje, małe dzieci były wysyłane do pracy, służące i czeladnicy nie mieli żadnych praw i panowało przekonanie, że „Przeznaczeniem kobiety jest zawsze ciężkie życie, bez względu na to, czym dysponuje”[1]. W książce nie brak przykładów krzywd wyrządzonych osobom pozbawionym możliwości obrony. W jednym z opowiadań młody właściciel posiadłości zamyka własną matkę w piwnicy, odcina od kontaktu ze światem, a zrozpaczona służba w żaden sposób nie może pomóc swojej dawnej pani. W innym młodziutki chłopiec obserwuje tragedię służącej, która wdała się w romans z paniczem, a gdy zaszła w ciążę, została wygoniona z domu pracodawców. W jeszcze innym synowa opowiada o dzieciństwie teściowej, która za ciężką pracę w majątku swojego biologicznego ojca nie dostawała ani grosza, była za to bez końca lżona, głodzona i nawet przykuwana łańcuchem niczym pies. Ale uwaga! Nie zawsze warto litować się nad poszkodowanym, gdyż zdarza się, że mści się on na krzywdzicielu lub jego potomkach w sposób przesadnie zawzięty i okrutny. Bo w tej książce tak się dzieje, że niektóre postacie, zamiast po śmierci udać się w zaświaty, tkwią w miejscach, gdzie dawniej przebywały, i próbują ingerować w losy żyjących ludzi. 

19.11.2023

„Księżniczka Bari” Hwang Sok-yong

Zacznę od tego, że nie jest to powieść o żadnej księżniczce, lecz o biednej Koreance, która już od pierwszych dni życia musiała walczyć o przetrwanie. Urodziła się w roku 1984 jako siódma córka rodziców, którzy czekali na chłopca. Matka, bojąc się wściekłości męża, wyniosła noworodka do lasu i porzuciła. Bari udało się przeżyć i z czasem została nawet zaakceptowana przez rodzinę, ale i tak nie mogła cieszyć się dzieciństwem, gdyż sytuacja w jej kraju stawała się coraz gorsza. Złe decyzje rządu, powódź, susze oraz inne okoliczności doprowadziły do klęski głodu. Rodzice i starsze siostry bohaterki trafili do obozów pracy (i to tylko dlatego, że ich kuzyn źle gospodarował państwowymi pieniędzmi!), ona zaś musiała się ukrywać w przygranicznych chińskich wioskach, a potem wyruszyć jeszcze dalej.