„Nie należę do kobiet, które trzymają dom pełen psów i kotów i udają, że nie cenią towarzystwa mężczyzn” – tak mówi o sobie Jenny, tytułowa bohaterka powieści Erskine Caldwella. Bardzo martwi się tym, że w młodości nie udało jej się znaleźć męża, bo teraz, kiedy jest już stara i na domiar złego tęga, mężczyźni nie chcą się nią zainteresować. Ale nie traci nadziei: ma na oku pana sędziego oraz jednego ze swoich lokatorów.
I żyłaby Jenny spokojnie, zajęta szukaniem męża, gdyby nie fakt, że na sąsiedniej posesji wybudowano Kościół Niezłomnego Krzyża. Członkowie tego kościoła nienawidzą Jenny, mają jej za złe, że przebywała kiedyś w więzieniu i że wynajmuje pokój prostytutce. Twierdzą, że osoba tak niemoralna jak Jenny nie powinna mieszkać w pobliżu kościoła i że należący do niej plac potrzebny jest im na szkółkę niedzielną. Nie mają zamiaru zapłacić za ziemię, obiecują Jenny, że będą się za nią modlić. Sprytna kobieta nie zgadza się na to.
Caldwellowi należą się brawa za stworzenie ciekawej bohaterki. Z jednej strony to osóbka denerwująca, z drugiej – zachwycająca. Jenny nie przejmuje się konwenansami, swoich lokatorów broni jak lwica i nie daje się zastraszyć miejscowym notablom oraz zakłamanym mieszkańcom miasteczka. Nie boi się udzielić schronienia ciemnoskórej dziewczynie, co w czasach rasizmu było aktem ogromnej odwagi.
Caldwellowi należą się brawa za stworzenie ciekawej bohaterki. Z jednej strony to osóbka denerwująca, z drugiej – zachwycająca. Jenny nie przejmuje się konwenansami, swoich lokatorów broni jak lwica i nie daje się zastraszyć miejscowym notablom oraz zakłamanym mieszkańcom miasteczka. Nie boi się udzielić schronienia ciemnoskórej dziewczynie, co w czasach rasizmu było aktem ogromnej odwagi.
Na kartach „Jenny” Caldwell mocno drwi z dewocji. Scena z kaznodzieją w hotelu o złej reputacji należy do najlepszych, najzabawniejszych w tej książce. Obok wątków komicznych znajdują się też bardzo gorzkie. Powieść jest bardzo ciekawa, moim zdaniem lepsza niż „Ostatnia noc lata” i „Palec boży”. Polecam!
Moja ocena: 5/6.
---
Erskine Caldwell, „Jenny”, tł. Krystyna Tarnowska, Czytelnik, 1964.
---
Erskine Caldwell, „Jenny”, tł. Krystyna Tarnowska, Czytelnik, 1964.



