26.04.2026

„O czym nie mówimy” Slavenka Drakulić

„O czym nie mówimy” Slavenki Drakulić to zbiorek szesnastu opowiadań, dobranych bardzo starannie i mocno ze sobą współgrających, a łączy je to, że w każdym z wyjątkiem jednego mowa jest o chorobie lub śmierci. Książkę zaludniają postacie, które albo same chorują, albo towarzyszą komuś bliskiemu w chorobie, albo są w żałobie. A w przypadku opowiadania tytułowego bohaterka nie styka się bezpośrednio z chorobą, lecz słyszy od kogoś o testamencie i uświadamia sobie, że nie poczyniła starań, by kiedyś jej oszczędności trafiły do osób, które chce wesprzeć.

19.04.2026

„Wonderland” Hanna Nordenhök


Pauza często wydaje książki, które można określić słowem dziwne. Jedne są dziwne w dobrym znaczeniu tego słowa, inne w złym i trudno je czytać bez uczucia irytacji. „Wonderland” zaliczyłabym do tej pierwszej grupy. Owszem, powieść jest dziwna, niepokojąca i nieco eksperymentalna, ale przy tym niebanalna i nawet ciekawa. 

Na treść składają się trzy oddzielne historie, mające różnych bohaterów, lecz połączone tym samym tematem głównym, a jest nim oszustwo. Bohaterka pierwszej historii zachowuje się jak zwierzę: sypia w lesie w legowisku z gałęzi albo na plaży pod kartonem, wygrzebuje jedzenie ze śmietników. Rzadko przebywa wśród innych bezdomnych, woli samotnie wędrować wzdłuż oceanu i potajemnie obserwować dzieci. Gdy wypatrzy odpowiednią ofiarę, bo chyba tak można to nazwać, rozpoczyna swoiste polowanie. Najpierw próbuje odczyścić się w rzece, co nie jest to łatwe, jako że na co dzień chodzi oblepiona brudem, potem zaplata warkoczyki i przywdziewa dziecięce ubrania. „Obfite piersi były pod spodem dokładnie ściśnięte na boki, tak że równie dobrze można je było wziąć za dziecięce sadełko, wyglądała na wyrośniętą dziewczynkę” (s. 56). Po tych przygotowaniach zbliża się do upatrzonych ludzi i przedstawia jako nastolatka. Dzieci i kobiety często pozwalają sią nabrać, ale mężczyźni, przyzwyczajenie do taksowania wzrokiem kobiecych ciał, wyczuwają w tej nibynastolatce coś fałszywego, coś im się nie zgadza, i nie pozwalają jej zostać sam na sam ze swoim potomkiem.

12.04.2026

„Oto słońce” Gunnhild Øyehaug


Narratorką krótkiej powieści „Oto słońce” jest Helga, czterdziestodziewięcioletnia pisarka. Mieszka ona w rodzinnej wsi, w pobliżu gór, lasów, rzek. Sąsiedni dom od dawna stoi pusty. Ale oto pojawia się furgonetka przeprowadzkowa, w kartonach widać książki. Czyli obok narratorki zamieszkają ludzie czytający. Ale Helgi to nie cieszy. „Książki: to jest mój wyznacznik tożsamości. I mam się nią teraz dzielić z sąsiadami? Na co mi to” (s. 30). Zamiast przedstawić się nowym mieszkańcom gminy, potajemnie ich obserwuje, szuka ich danych w internecie i odkrywa, że to Christina i Even, pisarze. Oburza ją, że zajmują się tym samym co ona, że będą korzystać z tych samych widoków i opisywać te same krajobrazy. Ale kiedy wreszcie dochodzi do spotkania, te złe emocje przygasają, gdyż narratorka czuje się porażona bliskością Evena. Ma wrażenie, że ich dusze się splotły, zresztą nie tylko dusze dążą do połączenia. „Czuję się, jakby centralnym punktem mnie była moja wagina, reagująca tak silnie, że wręcz czuję, jak się rozpycha” (s. 63).