Kiedy czytałam „Hermana”, pomyślałam sobie, że Lars Saabye Christensen to „mój” autor i że koniecznie muszę poszukać innych jego książek. Nie udało mi wypożyczyć „Półbrata”, który jako nowość jest rozchwytywany przez czytelników, ale nie wyszłam z biblioteki z pustymi rękami – niosłam „Jubla”. Jest to mniej znana i o wiele rzadziej opisywana książka Christensena. Opowiada o pianiście Jonatanie Chwycie, który nagle poczuł chęć, by zmienić otoczenie. Przyjechał więc do nadmorskiej osady na północy Norwegii i zatrudnił się jako hotelowy muzyk. Nie o takiej karierze marzył jako dziecko, ale postanowił robić dobrą minę do złej gry i nie okazywać rozczarowania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christensen Lars Saabye. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christensen Lars Saabye. Pokaż wszystkie posty
10.04.2015
29.03.2015
„Herman” Lars Saabye Christensen
Jest to opowieść o wielkich problemach małego chłopca Hermana. Mieszka on w Oslo wraz z mamą – pracownicą sklepu i ojcem – operatorem dźwigu. Chodzi do szkoły, ale raczej nie ma kolegów. Wieczory spędza samotnie w mieszkaniu albo też odwiedza chorego dziadka. I nagle z Hermanem zaczyna się dziać coś złego: wypadają mu włosy. Z każdym kolejnym dniem jego głowa staje się coraz bardziej łysa i nic nie można na to poradzić...
Książka została napisana prostym, bardzo obrazowym językiem, z punktu widzenia Hermana. Uczucia targające chłopcem nie zostały nazwane wprost, ale łatwo można sobie wyobrazić jego wstyd, lęk przed zdjęciem czapki i ból, gdy dostrzegł w lustrze swoje odbicie. Dramat dziecka Christensen odmalował z wielką empatią. Czujemy, jak trudno Hermanowi pogodzić się z własną szpetotą, jak nienaturalnie zachowują się ludzie wobec czyjegoś nieszczęścia i jak bezradni są rodzice, którzy chcą pomóc swojemu dziecku, ale nie bardzo wiedzą jak. Opisując przykre sprawy, autor nie przybrał ponurego, poważnego tonu, przeciwnie, wiele tej książce lekkości i delikatnego humoru.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

