27.10.2026

„Duszność” Violette Leduc



„Duszność” Violette Leduc to króciutka powieść z roku 1946, na motywach autobiograficznych, ukazująca dzieciństwo nieślubnej dziewczynki i to, co jest dla dziecka najbardziej niszczące i bolesne, czyli brak matczynej miłości. Nikt nie poniża narratorki bardziej niż jej własna matka. Nikt inny nie nazywa jej kulą u nogi czy ostatnią szlają, nikt inny w jej obecności nie jęczy: „Co ja takiego zrobiłam, dobry Boże, że pokarano mnie czymś takim?” (s. 92). 

22.10.2026

„Kocie kocyki” Kiyoshi Shigematsu

 

Na okładce „Kocich kocyków” przeczytałam, że to powieść, tymczasem są to opowiadania, które łączy tylko to, że bohaterowie mieszkają w Tokio i wypożyczają na kilka dni kota. Ale w każdym tekście pojawiają się zupełnie inni ludzie i kot też jest inny, ba, nawet wypożyczalnia nie zawsze jest taka sama, gdyż w tej z pierwszego opowiadania pracuje tylko siedem kotów, a w opowiadaniach trzecim i piątym tych kotów jest mnóstwo i wybiera się je z katalogu. 

Tak, koty z tej książki pracują, i to bardzo ciężko. Choć nie lubią zmian, wciąż są zabierane w coraz to inne miejsca przez coraz to innych ludzi, a ci nie zawsze dbają o podopiecznych. Obok troskliwej opiekunki trafia się więc sfrustrowany dzieciak, który omal nie zgniata zwierzęciu kręgosłupa, a także bezrobotny mężczyzna, nieumiejący przewidzieć, że córka wyładuje na miauczącym gościu swoją agresję. Klienci mają przykazane, żeby pod żadnym pozorem nie rozłączali kota z jego kocykiem, bo to jedyna rzecz dająca mu poczucie bezpieczeństwa i pewność, że wróci do wypożyczalni, ale w jednym z opowiadań ten kocyk zostaje wyrzucony… 

4.10.2026

„Zdjęcie z profilu” Jerzy Edigey


Do warszawskiego adwokata nazywanego Mieciem zgłasza się roztrzęsiony inżynier Stanisław Wróblewski i pokazuje niedawno opublikowane wspomnienia wojenne, w których zamieszczono zdjęcie Baumvogella, czyli szefa gestapo w Bradomsku. Ów Niemiec ma takie samo znamię na twarzy jak inżynier i ogólnie jest do niego łudząco podobny. Od chwili wydania tej książki nieszczęsny sobowtór ciagle doznaje przykrości – wczorajsi koledzy demonstracyjnie mówią do niego po niemiecku, twierdzą, że nie chcą pracować z gestapowcem. Spanikowany Wróblewski zarzeka się, że wcale nie zmienił tożsamości, że to przypadkowe podobieństwo albo fatalna pomyłka. Problem jest poważny, bo grozi mu nie tylko ostracyzm, ale też więzienie, a może nawet kara śmierci. 

18.09.2026

„Ostatnie życzenie Anny Teresy” Jerzy Edigey

 

Antoni ma siedemdziesiąt jeden lat. Mieszka samotnie w Warszawie. Dni spędza na czytaniu książek, spacerach i obserwowaniu sąsiadów. Ale mniej więcej rok temu jego spokojne życie zostało zmącone, gdyż przypadkowo zauważył coś nietypowego: w oknie przeciwległego budynku mignęła mu wykrzywiona wściekłością twarz pewnej kobiety, którą widywał już wcześniej w parku. A potem dowiedział się, że tego właśnie wieczoru została zamordowana mieszkająca tam trzyletnia Elżbietka. Emeryt znał ją i nieraz częstował cukierkami. Oczywiście powiedział milicjantom o swoich obserwacjach. Na podstawie jego zeznań owa kobieta, Anna Teresa, została skazana na karę śmierci. Sprawa do dziś cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Antoni dostaje listy z pogróżkami, często ktoś puka do jego drzwi. W chwili rozpoczęcia utworu otrzymuje wezwanie do prokuratora, który choć żądał dla podejrzanej najwyższej kary, teraz nagle nabiera wątpliwości. Bo może staruszek się pomylił, może widział inną osobę? I tenże niezdecydowany prokurator chce, by Antoni przejrzał akta i raz jeszcze wszystko przemyślał. Wychodzi na kilka godzin, zostawiając emeryta w swoim pokoju sam na sam z protokołami i fotografiami, nawet tymi, na których ofiara jest całkowicie naga i pokaleczona nożem.  

7.09.2026

„Opowieść księgarki z Tokio” Nanako Hanada

 
„Opowieść księgarki z Tokio” to książka autobiograficzna. Autorka, Nanako Hanada, opisuje w niej, jak spędziła rok 2013, czyli przełomowy rok w swoim życiu. Ma wówczas 33 lata i wyprowadza się od męża. Nie wie, co robić – czy definitywnie się z nim rozstać, czy jeszcze poczekać. Czy zmienić pracę, która przestała ją satysfakcjonować, czy może jednak nie. Pogrążona w tych rozterkach i pozbawiona przyjaciół, zakłada konto na portalu randkowym. I jest to strzał w dziesiątkę. Nasza bohaterka zaczyna spotykać się z mnóstwem ludzi, wypija z nimi kawę, zamienia kilka słów, a na koniec poleca im lektury. Zdaje sobie oczywiście sprawę, że większość rozmówców ich nie przeczyta, ale tym już się nie martwi – sama przyznaje, że rekomenduje je głównie dlatego, żeby się wyróżnić z gromady uczestników portalu X. Poleca aby polecać, ot, taka sztuka dla sztuki. Podczas pierwszych spotkań jest spięta, ale szybko nabiera odwagi i drażniącego przekonania, że jest ekspertką od ludzkich dusz, umiejącą po półgodzinnej pogawędce zaprzyjaźnić się absolutnie z każdym.

4.09.2026

„Lato bez końca” Franziska Gänsler

Narratorka „Lata bez końca” Franziski Gänsler, Iris, ma prawie czterdzieści lat i prowadzi hotel w miasteczku Bad Heim, które kiedyś było słynnym uzdrowiskiem, ale od kilku lat bardziej przypomina piekło niż oazę spokoju. Mimo że nadszedł październik, upały wciąż sięgają czterdziestu paru stopni i to nawet nocą. Od dawna nie padał deszcz. Za rozlewiskiem, przy którym stoi hotel, bez końca płoną krzaki, po okolicy niesie się dym i popiół, panuje zagrożenie nowotworami i chorobami płuc. Kto miał możliwość, opuścił to przeklęte miejsce. Zostały tu tylko osoby niezaradne i niemające oszczędności, liczące na to, że jakoś to będzie. 

31.07.2026

„Wczorajsze curry, jutrzejszy chleb” Izumi Kizara


I kolejna książka z Japonii, tym razem „Wczorajsze curry, jutrzejszy chleb”. Jest króciutka, a powstała w tym celu, by nieść pocieszenie osobom znajdującym się w żałobie. Może i ma w sobie nieco uroku, bo autorzy piszą lekko, subtelnie i kojącym tonem, jednocześnie jest jednak pozbawiona głębi psychologicznej i naiwna, a do tego dziwacznie przetłumaczona. 

24.07.2026

„A na boisku pusto” Paweł Pollak

 
Tevin Price grał kiedyś w NFL i zarabiał naprawdę duże pieniądze, ale potem podpisał kontrakt z Panthers Wrocław i choć jego zarobki drastycznie zmalały, to wreszcie poczuł się szczęśliwy. Już nie przesiaduje na ławce rezerwowych, jak to działo się w Stanach, tylko bierze aktywny udział w meczach. Jest quarterbackiem, czyli najważniejszym zawodnikiem Panthers. To od jego umiejętności zależy siła drużyny. Po treningach lubi zostawać sam na boisku, wyciągnąć się na murawie, nacieszyć swoją młodością i powodzeniem. Któregoś sierpniowego dnia ten jego rytuał odpoczynku zostaje brutalnie przerwany, bo u wylotu nadmuchiwanego tunelu, przez który wbiega się na boisko, pojawia się postać z rewolwerem. Ciemnoskóry Amerykanin próbuje oczywiście uciekać, jednak w jego ciało wbijają się kule, a jedna z nich jest śmiertelna. I w ten oto sposób Stadion Olimpijski staje się miejscem zbrodni.

5.07.2026

„Łuskanie bobu w blasku księżyca” Xue Mo

„Łuskanie bobu w blasku księżyca” to przepięknie napisany i poruszający zbiorek czterech krótkich tekstów z akcją osadzoną na chińskiej prowincji. Najbardziej przypadło mi do gustu „Piękno”. Zaczyna się ono bardzo intrygująco, bo od zdania: „Meng Zi w najgorszych snach nie przewidywał, że ożeni się z kobietą chorą na kiłę” (s. 23). Pragnął żony skromnej, nietkniętej i taka właśnie wydawała mu się Yue’er. Po ślubie okazało się, że zarażona jest kiłą. Nie prowadziła rozwiązłego trybu życia, po prostu ojciec kazał jej pracować w rodzinnej knajpie, licząc na to, że córka przyciągnie klientów. Jeden z nich uwiódł tę młodziutką piękność, a następnie porzucił. Nieszczęsna dziewczyna leczona jest zarówno w szpitalu, jak i tradycyjnymi chińskimi metodami, jednak ma pecha, bo antybiotyki uszkadzają jej serce i wątrobę. W opowiadaniu tym autor przejmująco pokazuje bezsilność i lęk przed śmiercią, walkę z chorobą, z pożądaniem, z nienawiścią mieszkańców wioski, a także rodzenie się miłości, bo choć Meng Zi początkowo czuje się oszukany, z czasem zaczyna rozpaczliwie kochać żonę. 

28.06.2026

„Granice światła” Żaneta Pawlik

Niedawno natrafiłam na „Popielate słońca” Żanety Pawlik i ucieszyłam się, że wreszcie znalazłam polską autorkę, która mi odpowiada, pisze z sensem, rzetelnie, mądrze, nie serwuje banałów. Sięgnęłam więc po kolejną jej powieść, „Granice światła” – i spotkała mnie bardzo nieprzyjemna niespodzianka. Ale po kolei. Początek jest dramatyczny – oto znaleziono dryfujący, pusty ponton. Ponieważ akcja dzieje się w Arktyce, można założyć, że ten, kto wpadł do wody, zmarł z wychłodzenia. A potem czas cofa się o rok i dwoje narratorów – Eliza oraz jej mąż Nikodem – naprzemiennie opowiada o wydarzeniach poprzedzających tę tragedię. 

15.06.2026

„Sieć o drobnych oczkach” Håkan Nesser

„Sieć o drobnych oczkach” to dziesiąta i zarazem ostatnia część cyklu Håkana Nessera o śledztwach prowadzonych przez Barbarottiego. Komisarz ten przechodzi już na emeryturę. Planuje spędzić ją na Gotlandii, w towarzystwie swojej wieloletniej partnerki Evy. Kupili już stary, trzeszczący dom w parafii Rute i załatwiają ostatnie formalności. Tymczasem na tej samej wyspie, tyle że w luksusowym domu opieki, od ośmiu lat mieszka ich dawny szef Albin Asunander i wciąż rozmyśla o pewnej niewyjaśnionej zbrodni z przeszłości. Niedawno odkrył pewien ślad świadczący o tym, morderca wciąż przebywa na wolności i w dodatku gdzieś bardzo blisko. Ponieważ starzec ma niesprawne ciało i osobiście niewiele może zdziałać, dawni podwładni spadają mu jak z nieba. Wie, że jeśli zdoła zainteresować ich swoimi podejrzeniami, zrobią wszystko, by znaleźć rozwiązanie zagadki. On zaś będzie pociągał za sznurki w tle, równie nieustępliwy jak pająk trzymający sieć.  

10.06.2026

„Czerwona woda” Jurica Pavičić


Wrzesień roku 1989. Vesna, Jakov i ich siedemnastoletnie bliźnięta Mate i Silva jedzą kolację. Potem dziewczyna nakłada krótką sukienkę i wychodzi na festyn. Nie wraca. Nikt nie umie powiedzieć, co się z nią stało. Milicja przeszukuje pobliskie sady oliwne, dno morza, port, bazę marynarki wojennej, koszary, tarasy skalne, urwiska i kanion, czyli wszystkie odludne i niebezpieczne miejsca w miasteczku i jego okolicach. W akcji bierze udział aż osiemdziesiąt osób, a mimo to nie udaje się odnaleźć ani żywej Silvy, ani jej zwłok. Mijają miesiące i sprawa zaginionej powoli popada w zapomnienie, tym bardziej, że sytuacja polityczna na Bałkanach staje się coraz trudniejsza. Jednak nie wszyscy chcą i umieją pogodzić się z faktem, że zagadka nie zyskała wyjaśnienia. Dla tych kilku osób zniknięcie Silvy staje się najważniejszym wydarzeniem życia, punktem zwrotnym, po którym wszystko inne wydaje się mało ważne. Ci nieszczęśnicy albo pogrążają się w apatii, albo na własną rękę próbują odkryć prawdę.

6.06.2026

„Powrót do życia. O żałobie i grzybach” Litt Woon Long


Kiedy nieoczekiwanie umiera bliska osoba, ból jest obezwładniający i trudno przekuć go w coś bardziej znośnego. Litt Woon Long, autorka autobiograficznej książki „Powrót do życia”, z otchłani rozpaczy zdołała wydobyć się dzięki… grzybom. Jak to możliwe? Otóż w tych strasznych miesiącach po śmierci męża, kiedy czuła się jak powalona przez żywioł i ciskana niczym piłeczka, wpadła na pomysł, by zapisać się na kurs mykologiczny. I doszło do czegoś dziwnego – w chwili, gdy znalazła pierwszego jadalnego grzyba, doznała szczęścia. „Entuzjazm tryskał ze wszystkich komórek mojego ciała. Nagle prosto do samej duszy wlał się wąski złoty promień światła” (s. 31). Wtedy już wiedziała, że wbrew temu, co myślała wcześniej, zazna jeszcze w życiu czegoś dobrego.

31.05.2026

„Nowele i opowiadania. Tom pierwszy” Adolf Dygasiński

Nowele Adolfa Dygasińskiego podczytuję od lat, a mam z czego wybierać, gdyż napisał ich ponad sto trzydzieści. Oto kilka słów o tych z najwcześniejszego okresu jego twórczości, z tym że w tym przypadku najwcześniejszy okres twórczości nie jest równoznaczny z młodym wiekiem autora, ponieważ pierwszą nowelę Dygasiński opublikował dopiero wtedy, gdy już przekroczył czterdziestkę i zgromadził mnóstwo obserwacji, doświadczeń i przemyśleń. 

24.05.2026

„Socjalna. W spirali przemocy, biedy i zaburzeń psychicznych” Karolina Wasilewska

Karolina Wasilewska przez dziesięć lat pracowała we wrocławskim MOPS-ie, siłą rzeczy zebrała więc sporo obserwacji dotyczących zarówno działania tej instytucji, jak i jej klientów. Spostrzeżenia te wykorzystała do napisania książki „Socjalna. W spirali przemocy, biedy i zaburzeń psychicznych”, w której zamieściła autentyczne historie kilkunastu osób potrzebujących zasiłku, opiekunki czy innej pomocy.  

23.05.2026

„Fundacja” Donna Leon

Ależ długo nie zaglądałam do serii o komisarzu Brunettim! Od mojego ostatniego spotkania z tym weneckim tropicielem przestępców minęło ponad trzynaście lat. Autorka w międzyczasie zdążyła wydać mnóstwo kolejnych tomów, ale zamiast nadrabiać te zaległości, sięgnęłam po jeden z najnowszych, czyli po „Fundację”. Jej akcja toczy się pierwszej jesieni po lockdownie. Komisarza odwiedza jego znajoma z dzieciństwa, Elisabetta, i prosi o pomoc. Przed laty mieszkała w tym samym budynku, co on, tyle że jej rodzina była bogata i zajmowała duży lokal, a rodzice Brunettiego mniejszy i nie płacili czynszu, pełniąc w zamian rolę dozorców. Samej Elisabetty komisarz nie wspomina zbyt ciepło, bo zachowywała się nieuprzejmie wobec jego rodziców, ale jej matkę zachował w pamięci jako osobę bardzo życzliwą. Przynosiła im na przykład potrawy, których rzekomo nagotowała zbyt dużo. Dzięki tej pomocy przyszły komisarz nie musiał chodzić z pustym brzuchem. Jako człowiek przyzwoity i z zasadami lubi odwdzięczać się za otrzymane dobro, postanawia więc spojrzeć na problemy dawnej sąsiadki. Czasu na to nieoficjalne śledztwo mu nie brakuje, gdyż w Wenecji prawie nie ma turystów, a miejscowi dopuszczają się co najwyżej aktów wandalizmu.

1.05.2026

„Obdarowana” Suzumi Suzuki


Narratorka przyjęła do swojego wynajmowanego mieszkanka matkę umierającą na raka żołądka. Jest to dla niej kłopot, bo pracuje w branży rozrywkowej i musi eksponować swój kobiecy wygląd, a przy matce wstydzi się robić mocniejszy makijaż i ubierać wyzywająco. Poza tym irytuje ją obecność intruza. Ale czy to nieczułość, czy też może naturalna reakcja kogoś, kto był w dzieciństwie pozbawiony ciepła i krzywdzony? Bo kiedyś matka ani razu nie pochwaliła jej za wygląd, ba, to z jej winy młoda hostessa ma na ciele blizny po oparzeniach i z wieku siedemnastu lat uciekła z domu, by nigdy już do niego nie wrócić. Jak powstały te blizny, dowiadujemy się dopiero pod koniec, więc nie będę o tym pisać, w każdym razie niechęć narratorki w ogóle mnie nie dziwi.

26.04.2026

„O czym nie mówimy” Slavenka Drakulić

„O czym nie mówimy” Slavenki Drakulić to zbiorek szesnastu opowiadań, dobranych bardzo starannie i mocno ze sobą współgrających, a łączy je to, że w każdym z wyjątkiem jednego mowa jest o chorobie lub śmierci. Książkę zaludniają postacie, które albo same chorują, albo towarzyszą komuś bliskiemu w chorobie, albo są w żałobie. A w przypadku opowiadania tytułowego bohaterka nie styka się bezpośrednio z chorobą, lecz słyszy od kogoś o testamencie i uświadamia sobie, że nie poczyniła starań, by kiedyś jej oszczędności trafiły do osób, które chce wesprzeć.

19.04.2026

„Wonderland” Hanna Nordenhök

Pauza często wydaje książki, które można określić słowem dziwne. Jedne są dziwne w dobrym znaczeniu tego słowa, inne w złym i trudno je czytać bez uczucia irytacji. „Wonderland” zaliczyłabym do tej pierwszej grupy. Owszem, powieść jest dziwna, niepokojąca i nieco eksperymentalna, ale przy tym niebanalna i nawet ciekawa.  

12.04.2026

„Oto słońce” Gunnhild Øyehaug


Narratorką krótkiej powieści „Oto słońce” jest Helga, czterdziestodziewięcioletnia pisarka. Mieszka ona w rodzinnej wsi, w pobliżu gór, lasów, rzek. Sąsiedni dom od dawna stoi pusty. Ale oto pojawia się furgonetka przeprowadzkowa, w kartonach widać książki. Czyli obok narratorki zamieszkają ludzie czytający. Ale Helgi to nie cieszy. „Książki: to jest mój wyznacznik tożsamości. I mam się nią teraz dzielić z sąsiadami? Na co mi to” (s. 30). Zamiast przedstawić się nowym mieszkańcom gminy, potajemnie ich obserwuje, szuka ich danych w internecie i odkrywa, że to Christina i Even, pisarze. Oburza ją, że zajmują się tym samym co ona, że będą korzystać z tych samych widoków i opisywać te same krajobrazy. Ale kiedy wreszcie dochodzi do spotkania, te złe emocje przygasają, gdyż narratorka czuje się porażona bliskością Evena. Ma wrażenie, że ich dusze się splotły, zresztą nie tylko dusze dążą do połączenia. „Czuję się, jakby centralnym punktem mnie była moja wagina, reagująca tak silnie, że wręcz czuję, jak się rozpycha” (s. 63).