Narratorka przyjęła do swojego wynajmowanego mieszkanka matkę umierającą na raka żołądka. Jest to dla niej kłopot, bo pracuje w branży rozrywkowej i musi eksponować swój kobiecy wygląd, a przy matce wstydzi się robić mocniejszy makijaż i ubierać wyzywająco. Poza tym irytuje ją obecność intruza. Ale czy to nieczułość, czy też może naturalna reakcja kogoś, kto był w dzieciństwie pozbawiony ciepła i krzywdzony? Bo kiedyś matka ani razu nie pochwaliła jej za wygląd, ba, to z jej winy młoda hostessa ma na ciele blizny po oparzeniach i z wieku siedemnastu lat uciekła z domu, by nigdy już do niego nie wrócić. Jak powstały te blizny, dowiadujemy się dopiero pod koniec, więc nie będę o tym pisać, w każdym razie niechęć narratorki w ogóle mnie nie dziwi.
1.05.2026
9.02.2026
„O czym się nawet myśleć nie chce” Gabriela Zapolska
„O czym się nawet myśleć nie chce” to powieść z roku 1914. Główna bohaterka, Marysieńka, przed kilkoma tygodniami wyszła za mąż. Jest zakochana w swoim Zdzichu, pogodna i jeszcze bardzo, bardzo dziecinna. Nie domyśla się na przykład, kim są wystrojone panie, przechadzające się nocami po ulicach i przystające pod latarniami. Kiedy nieopatrznie komentuje wygląd jednej z tych dam, ta wpada w złość i obsypuje biedną Marysię wyzwiskami, a co gorsza, zwraca się do jej męża po imieniu. Czyżby się znali? Ale skąd, jakim cudem? Marysia jest przerażona, oburzona, ale nie ustaje w dociekaniach i tak długo wypytuje Zdzicha, aż ten w końcu wyznaje straszną prawdę. Okazuje się, że w czasach kawalerskich odwiedzał domy publiczne i tam właśnie poznał ową wojowniczą demimondówkę. A ponieważ nie miał wtedy pieniędzy, świadczyła mu usługi za darmo. Ot tak, z dobrego serca.
18.09.2014
„Jama” Aleksander Kuprin
Wśród bohaterów książki znajdują się kobiety lekkich obyczajów i ich klienci, agresywna burdel-mama, przekupny policjant, handlarz żywym towarem, student-idealista, pracujący nad moralnym uzdrowieniem prostytutek, i ciekawski reporter Płatonow, rozmyślający nad społecznymi przyczynami prostytucji. Postacie są barwne, wyposażone w skomplikowane charaktery, stanowiące mieszaninę cech dobrych i wstrętnych. Burdel-mama, tak bezlitosna wobec pracownic, ma też drugą twarz - ogromnie kocha i rozpieszcza swoją córkę, która mieszka w innym mieście i oczywiście nie wie, skąd pochodzą pieniądze na jej suknie. Okrutny dla prostytutek dozorca to zarazem człowiek szczerze religijny. Klienci burdelu to jednocześnie przykładni mężowie i ojcowie.


