„Łuskanie bobu w blasku księżyca” to przepięknie napisany i poruszający zbiorek czterech krótkich tekstów z akcją osadzoną na chińskiej prowincji. Najbardziej przypadło mi do gustu „Piękno”. Zaczyna się ono bardzo intrygująco, bo od zdania: „Meng Zi w najgorszych snach nie przewidywał, że ożeni się z kobietą chorą na kiłę” (s. 23). Pragnął żony skromnej, nietkniętej i taka właśnie wydawała mu się Yue’er. Po ślubie okazało się, że zarażona jest kiłą. Nie prowadziła rozwiązłego trybu życia, po prostu ojciec kazał jej pracować w rodzinnej knajpie, licząc na to, że córka przyciągnie klientów. Jeden z nich uwiódł tę młodziutką piękność, a następnie porzucił. Nieszczęsna dziewczyna leczona jest zarówno w szpitalu, jak i tradycyjnymi chińskimi metodami, jednak ma pecha, bo antybiotyki uszkadzają jej serce i wątrobę. W opowiadaniu tym autor przejmująco pokazuje bezsilność i lęk przed śmiercią, walkę z chorobą, z pożądaniem, z nienawiścią mieszkańców wioski, a także rodzenie się miłości, bo choć Meng Zi początkowo czuje się oszukany, z czasem zaczyna rozpaczliwie kochać żonę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanibalizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanibalizm. Pokaż wszystkie posty
5.07.2026
14.05.2021
„Struna. Wyspa Nazino” Stefan Türschmid
Na początku ciekawostka: Stefan Türschmid pisaniem zajął się dopiero wtedy, gdy skończył sześćdziesiąt pięć lat i przeszedł na emeryturę. Zdążył opublikować kilka książek, a „Struna. Wyspa Nazino” ukazuje się pośmiertnie. Zawarte są w niej dwa opowiadania o wydarzeniach rozgrywających się w epoce stalinizmu, wokół których narosło mnóstwo kontrowersji lub które Rosjanie próbowali zataić. Pierwsze dotyczy zachowania generała Andrieja Własowa, uważanego w swoim kraju za zdrajcę, drugie zaś tragicznych losów ludzi wywiezionych na wyspę Nazino i masowego kanibalizmu. W obu tekstach znajdują się bardzo drastyczne sceny, przy tym te z „Wyspy Nazino” przedstawiają cierpienie niewinnych ludzi i wstrząsają czytelnikiem do głębi, a te ze „Struny” czyta się ze względną obojętnością, bo trudno przejmować się losami kogoś, kto cenił Hitlera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

