„Portret Marcina Blaskowitza” zaczyna się bardzo tajemniczo: oto Michał, będący narratorem tej powieści, zaprasza na rozmowę niejakiego pana Potockiego, pisarza, którego niezbyt ceni. Przygotowuje alkohol, przekąski, oraz... pistolet. Wita gościa, opowiada mu długą historię ze swojego życia, usiłuje sprawiać wrażenie serdecznego, ale w myślach nazywa go łotrem i debilem. Kłębią się w nim złe emocje, takie jak chęć zemsty, nienawiść, poczucie krzywdy. Mijają godziny, za oknami willi zapada noc, a on z coraz większym wzburzeniem ciągnie swoją opowieść, pełną gorzkich, a nawet makabrycznych szczegółów. My, czytelnicy, powoli zaczynamy rozumieć, skąd w nim tyle żalu i goryczy, ale niemal do końcowych stron nie wiemy, dlaczego o wszystko, co złe, obwinia akurat Potockiego. Dlaczego to właśnie na nim chce się zemścić?...
22.09.2024
8.08.2023
„Powiedziała, że nie żałuje” Tommi Kinnunen
„Powiedziała, że nie żałuje” to powieść o wiośnie roku 1945 i o fińskich kobietach pieszo wracających z wojny. My w Polsce mamy takie skojarzenie, że kobiety wracające z wojny to byłe więźniarki obozów koncentracyjnych, smutne, skrajnie wygłodzone ofiary Hitlera. Tymczasem bohaterki powieści niezbyt przystają do takich wyobrażeń. Nikt ich nie więził, nikt nie zmuszał do opuszczenia ojczyzny. Kiedy Finlandia zawarła rozejm z ZSRR i zaczęła usuwać ze swojego terytorium stacjonujące tam wojska niemieckie, kobiety te dobrowolnie poszły za nimi, by wyświadczać żołnierzom rozmaite przysługi, nie tylko seksualne, bo też wzięły na siebie ciężar prania mundurów i pielęgnacji rannych. Nie przejmowały się okrucieństwem okupantów wobec ludności krajów podbitych ani nawet tym, że wycofując się, równali z ziemią Laponię. Aż tu nagle spotkała je przykra niespodzianka: Niemcy zaczęli być odsyłani do obrony Berlina, z myśliwych zmienili się w zwierzynę. Kobiety zaś zostały same wśród wrogo do nich nastawionych Norwegów. Niektóre z tych Finek ze strachu przed przyszłością popełniły samobójstwo, inne biernie tkwiły w obozach jenieckich, a jeszcze inne postanowiły samodzielnie wrócić do domu. I takie właśnie desperatki, pragnące pieszo wrócić do swoich domów, stały się bohaterkami powieści.
21.03.2018
„Ucieczka z Auschwitz” Andriej Pogożew, czyli jak Niemcy traktowali radzieckich jeńców
31.08.2016
Kraków, kolejarze, ruch oporu, czyli „Pociąg berliński stoi przy peronie 2a”
19.05.2015
„Noc” Elie Wiesel
30.01.2015
„Oddajcie mi Świętego Mikołaja! Wspomnienia z dzieciństwa na Kresach Wschodnich w latach wojny” Wanda Kocięcka
Poczułyśmy się z siostrą nagle ważne i samodzielne. Tego dnia, bawiąc się hałaśliwie jak nigdy przedtem pod oknem jadalni, wykrzyknęłam po raz pierwszy w życiu na całe gardło i nie wstydząc się: „dupa” i „jasna cholera”, a moja siostra: „gówno!” (str.17).
21.01.2015
„Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć” Julia Kłusek
9.12.2014
„Sklep przy głównej ulicy” Ladislav Grosman
30.11.2014
„Nieletnim wstęp wzbroniony” Andrzej Bartoszyński
24.11.2014
„Zniewoleni przez Stalina” Edward Kurowski
26.09.2014
„Ucieczka z piekła” Czesław Majewski
27.08.2014
„Przeciwko światu przemocy” Roman Hrabar
Ta króciutka książeczka jest dowodem na to, że nawet w tak strasznych czasach jak okres okupacji hitlerowskiej istnieli ludzie skłonni do poświęceń, gotowi ryzykować własnym życiem, by ocalić obce dzieci. Roman Hrabar opowiedział w niej o różnych formach pomocy dzieciom i przedstawił kilkanaście autentycznych historii Polaków, którzy odważyli się sprzeciwić terrorowi Hitlera. Napisał o czteroletniej Urszulce wykradzionej z obozu koncentracyjnego dla dzieci Polanger w Pogrzebieniu, o Jerzym Olku, który we wrześniu 1939 roku z własnej woli zaopiekował się grupą prawie stu sierot uciekających z Chorzowa, o wykradaniu dzieci wywożonych do Rzeszy, o zbrodniach popełnianych w szpitalu dla psychicznie chorych w Lublińcu.
16.08.2014
„Non omnis moriar” Irena Birnbaum
6.08.2014
„Syberyjskie noce” J.W.Szymański
Gehenna dorosłych Polaków przesiedlonych podczas drugiej wojny światowej na Syberię została utrwalona w wielu pamiętnikach. A co z dziećmi? Jak te maleństwa radziły sobie w nieludzkich warunkach? O tym opowiada przejmująca książka pt. „Syberyjskie noce”. Janusz Władysław Szymański spisał w niej wspomnienia Stefanii Gaweł, która jako mała dziewczynka przeżyła wielodniową podróż zaplombowanym wagonem, straszliwy głód, mróz, śmierć bliskich osób.
2.07.2014
„Piętnaście lat tułaczki 1940-1955; Syberyjskie notatki” Edward Kołpak, Jadwiga Mielżyńska
W książce tej znajdują się dwie autentyczne historie Polaków wywiezionych na Syberię podczas drugiej wojny światowej. W roku 1940 Edward Kołpak – młodziutki, naiwny mężczyzna ze wsi – bez powodu został aresztowany przez NKWD. Wierzył w to, co pisali w gazetach, toteż bardzo dziwiło go zachowanie enkawudzistów:
12.06.2014
„Powrót Dawida” Ryszard Wójcik
„Powrót Dawida” należy do reportaży poruszających tematykę Holocaustu. Bohaterem jest Dawid Józefowicz, Żyd pochodzący z Sieradza, były więzień obozów koncentracyjnych. Duża część książki zawiera jego wspomnienia z lat wojennych oraz powojennych. Spisał je reporter Ryszard Wójcik.
29.05.2014
„Czy ja jestem mordercą?” Calel Perechodnik
„Czy ja jestem mordercą” to chyba najbardziej znany pamiętnik opisujący zagładę getta otwockiego. Autorem jego jest Żyd, ale nie taki spokojny i niewinny, którego moglibyśmy żałować, tylko aktywnie pomagający Niemcom w likwidowaniu swoich rodaków. Z własnej woli wstąpił do żydowskiej policji - najpierw po to, by uchronić swoją rodzinę od wywiezienia do obozu, a potem, by ocalić siebie: Muszę się ratować, przecież nie po to tchórzliwie porzuciłem żonę, by w kilka dni później zostać zabitym (str.67). Z czasem opuścił getto i zaczął ukrywać się u Polaków.
13.05.2014
„Ucieczka z Sybiru. Z miłości do dziecka” Władysława Pawłowska
Publikacja została zaopatrzona w archiwalne zdjęcia. Niestety, korektor przeoczył wiele błędów interpunkcyjnych, a nawet błąd ortograficzny: „Nie trudno było nas zauważyć z szosy”[7]. W tekście zdarzają się niezgrabności językowe, które warto byłoby poprawić: „Nikt nie wierzył i bał się podstępu”[8], „Ilu niewinnych ludzi męczy się w tym okropnym kraju męczonych przez katów”[9], „w końcu skończy”[10].
4.05.2014
„W murach i poza murami getta. Zapiski lekarki warszawskiej z lat 1939-1945” Anna Meroz
„Gdy badałam niemieckie dziecko, łzy zalewały mi oczy. W wyobraźni zjawiała się przede mną moja zamordowana przez Niemców córeczka, byłam jak sparaliżowana. Starałam się stłumić w sobie te niezdrowe odruchy, ale nie potrafiłam. W końcu zwróciłam się do dyrektora szpitala i uprosiłam go, aby mnie zwolnił na pewien czas z obowiązku leczenia niemieckich dzieci”*.



















