Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fuks Ladislav. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fuks Ladislav. Pokaż wszystkie posty

26.11.2025

„Nieboszczycy na balu” Ladislav Fuks

„Nieboszczycy na balu” Ladislava Fuksa wbrew tytułowi nie są horrorem. To historia w całości realistyczna. Nie znajdziemy w niej trupów wstających z grobów czy opisów rozkładających się zwłok, ale za to wśród bohaterów są osoby omyłkowo uznane za zmarłe, wracające znienacka do swoich domów i budzące zdumienie oraz strach. Jednym z takich „zmartwychwstałych” ludzi jest pan Drazda. Spędziwszy trochę czasu w szpitalu, zostaje wypisany. Zbiera więc swoje rzeczy i wraca na ulicę Różaną, gdzie mieszka w ładnej kamieniczce z galeryjkami. A tam – żadnej radości. Ktoś na jego widok wytrzeszcza oczy. Ktoś krzyczy. Ktoś uznaje go za ducha wywołanego przez spirytystkę z sąsiedztwa. Ktoś ucieka. Ktoś mdleje przerażony…

22.09.2024

„Portret Marcina Blaskowitza” Ladislav Fuks

„Portret Marcina Blaskowitza” zaczyna się bardzo tajemniczo: oto Michał, będący narratorem tej powieści, zaprasza na rozmowę niejakiego pana Potockiego, pisarza, którego niezbyt ceni. Przygotowuje alkohol, przekąski, oraz... pistolet. Wita gościa, opowiada mu długą historię ze swojego życia, usiłuje sprawiać wrażenie serdecznego, ale w myślach nazywa go łotrem i debilem. Kłębią się w nim złe emocje, takie jak chęć zemsty, nienawiść, poczucie krzywdy. Mijają godziny, za oknami willi zapada noc, a on z coraz większym wzburzeniem ciągnie swoją opowieść, pełną gorzkich, a nawet makabrycznych szczegółów. My, czytelnicy, powoli zaczynamy rozumieć, skąd w nim tyle żalu i goryczy, ale niemal do końcowych stron nie wiemy, dlaczego o wszystko, co złe, obwinia akurat Potockiego. Dlaczego to właśnie na nim chce się zemścić?... 

31.01.2013

„Myszy Natalii Mooshaber” Ladislav Fuks


Dziwne są te „Myszy Natalii Mooshaber”. Gdybym poznawanie twórczości Ladisłava Fuksa zaczęła właśnie od nich, chyba bym się zraziła do tego ciekawego pisarza.

Najważniejszą postacią książki jest pani Natalia Mooshaber, niezadowolona ze swojego życia i ze swoich dzieci. Pragnęła, by syn Wezr został żołnierzem, tymczasem on zachowywał się jak rzezimieszek – okradał matkę z pieniędzy, prowadził nieuczciwe interesy i w końcu trafił do więzienia. Córka Nabula włóczyła się, uprawiała prostytucję, a gdy postanowiła wyjść za mąż, wygoniła matkę z przyjęcia weselnego. Pani Natalia marzyła o prowadzeniu kiosku, a musiała zajmować się porządkowaniem grobów. Poza tym czuła się zobowiązana do tego, by zastawiać mnóstwo pułapek na myszy.

10.02.2012

„Pan Teodor Mundstock” Ladislav Fuks

Ladislav Fuks, znany czeski pisarz, zadebiutował późno, bo mając już 40 lat. Jego pierwsza powieść ukazała się w roku 1963 i stała się literacką sensacją. Ta powieść to „Pan Teodor Mundstock”.

Czasy okupacji hitlerowskiej. Prawie wszyscy Żydzi zostali już wywiezieni do obozów koncentracyjnych, w mieście pozostali tylko nieliczni. Wśród tych, którzy zostali, znajduje się Teodor Mundstock. Ten starszy pan został przydzielony do sprzątania ulic. Odziany w czarny płaszcz z gwiazdą Dawida, codziennie zbiera odpady, liście, śmiecie. Jest tak przerażony, że nie ma odwagi podnieść głowy, rozejrzeć się, otrzepać płaszcza. Po pracy wraca do domu, gdzie czeka na niego gołąbek. Mężczyzna głoduje. Nie umie się uspokoić i odetchnąć. Wie, że wkrótce i on będzie musiał wsiąść do bydlęcego wagonu i pojechać w nieznane. Martwi się też losem swoich przyjaciół, państwa Sternów. Widzi, że ci ludzie - także Żydzi - znajdują się na skraju załamania nerwowego. Stara się ich pocieszyć, bo uważa, że najgorszą rzeczą na świecie jest utrata nadziei. Ale to pocieszenie polega na karmieniu ich iluzjami. Pomimo najszczerszych chęci biedny stary Żyd niczego więcej nie może dla nich zrobić.

Pan Mundstock nie ożenił się nigdy. Spotykał się kiedyś z panną Ruth Krauss, lecz nie udało im się stworzyć związku. Dziewczyna była wciąż smutna, apatyczna, zastraszona, bała się wychodzić z domu, unikała ludzi. 

W powieści Fuksa panuje atmosfera klaustrofobii, namacalnego strachu, beznadziei. Bohater jest tak bardzo przerażony i nieszczęśliwy, że czasami traci kontakt z rzeczywistością, miewa halucynacje. Gołębia uważa za kurkę, wydaje mu się, że ktoś mu towarzyszy. Tę nieistniejącą  postać nazywa panem Moonem. Fuks napisał bardzo dużo o życiu wewnętrznym pana Mundstocka i wplótł do powieści jego obszerne monologi. Ponieważ w książce jest wiele opisów halucynacji, nieuważny czytelnik mógłby mieć kłopoty z odróżnieniem, co dzieje się naprawdę, a co jest wytworem wyobraźni bohatera.

Bardzo, bardzo polecam tę powieść, a jednocześnie ostrzegam więc, że jest ona niełatwa w odbiorze i przejmująca, bo pokazuje straszliwy los Żydów, ich bezradność, strach. 

---
Ladislav Fuks, „Pan Teodor Mundstock”, tł. Andrzej Piotrowski, PAX, 1966.