12.12.2021

„Najlepiej spożyć przed... czyli o tym, co masz na talerzu” Nicole Temple

 

Książka „Najlepiej spożyć przed... czyli o tym, co masz na talerzu” została napisana w roku 2018. Autorka, Nicole Temple, pasjonuje się żywnością. Jako osoba wychowana na farmie od maleńkości obserwowała produkcję jedzenia. Jej dom przypominał mały zakład przetwórczy, w którym powstawały kiełbasy, dżemy, mrożonki, ciemne chleby i w którym starano się nie zmarnować ani grama z zebranych roślin i zabitych zwierząt. Ale nie można powiedzieć, by taki sposób żywienia ją zachwycał – bardzo zazdrościła koleżankom jadającym białe pieczywo i fast foody. Przeżywszy okres buntu skierowanego przeciw domowym specjałom, zaczęła je doceniać; obecnie sama przygotowuje chleb i wiele innych potraw, o ile oczywiście nie są zbyt czasochłonne i nie psują się szybciej niż te dostępne w sklepach.

1.12.2021

„Szczelina” Józef Karika

 


Igor, główny bohater „Szczeliny” Józefa Kariki, mieszka na Słowacji. Ukończył studia, ale nie może znaleźć zatrudnienia w swoim zawodzie, najmuje się więc jako pomocnik przy rozbiórce budynków. Praca jest ciężka, kiepsko płatna, szkodliwa dla zdrowia (ach, te pyłki zalepiające płuca!) i na domiar złego frustrująca, bo zawodowi robotnicy, widząc w swoim gronie tak wykształconą osobę, nie umieją powstrzymać się od drwin. W tej sytuacji nie dziwi, że nieszczęsny magister próbuje zdobyć uznanie w innej dziedzinie, a mianowicie chce zasłynąć jako autor bloga mającego dużo odsłon i komentarzy. Takie zajęcie wymaga oczywiście czasu i poświęcenia, toteż Igor niejedną noc spędza przy laptopie, szykując wpisy mogące zainteresować internautów. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy to właśnie w nielubianej pracy natrafia na ślad niesamowitej sprawy, którą mógłby opisać na blogu!... 

17.11.2021

„Listy od zabójcy bez znaczenia” José Carlos Somoza

 


Carmen, główna bohaterka „Listów od zabójcy bez znaczenia”, ma czterdzieści lat i pracuje jako tłumaczka, chce też napisać własną powieść. Mieszka sama, przez okno widzi Morze Śródziemne, a wokół siebie stosy książek. To właśnie książki stanowią główną oś jej życia, wpływają na jej poglądy, oczekiwania, nastroje. Obecnie Carmen próbuje przełożyć „Światłość w sierpniu”. Ale nie może spokojnie pracować, bo oto na murku otaczającym dom ktoś kładzie listy z zapowiedziami, że ją zabije. „Traktuję moją rolę kata poważnie, proszę zatem równie poważnie wejść w swoją rolę – ofiary”[1] – pisze ten ktoś.

6.11.2021

„Trzymam wilka za uszy” Laura van den Berg

 


„Trzymam wilka za uszy” Laury van den Berg to zbiorek jedenastu opowiadań o kobietach, które raczej nie są zorganizowanymi paniami domu, spełniającymi się w roli matek czy żon. To postacie żyjące w chaosie, gnębione przez złe wspomnienia, nieznajdujące oparcia w rodzinie. Jedną mąż potajemnie faszeruje środkami usypiającymi, druga ma umierającą matkę, trzecia – siostrę, czwarta  podejrzewa męża o zrobienie krzywdy bratu. Poza tym kilka bohaterek ma nałogi i problemy psychiczne – kobieta z „Ostatniej nocy”, lekomanka, próbuje popełnić samobójstwo, inna, nadużywająca alkoholu, „miesiącami potrafi się dyscyplinować, a później dzieje się coś tak totalnie popieprzonego, że nie może się pozbierać jeszcze długo, znowu zaczyna się bać własnego towarzystwa, własnych myśli”[1].

24.10.2021

„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura

 


„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamury jest bardzo ciekawą powieścią o dwóch Japonkach, które w pewnym sensie są do siebie podobne: obie nie założyły rodzin, mieszkają samotnie, z trudem wiążą koniec z końcem, znajdują też czas na to, by przesiadywać w parku. A różnią się tym, że jedna z nich, ubrana niemal zawsze w fioletową spódnicę, przyciąga spojrzenia ludzi, druga zaś, nosząca żółty kardigan, pozostaje niezauważalna. Pierwsza z nich leniwie przygląda się drzewom i dzieciom, druga zaś... obserwuje tę pierwszą. Obserwuje tak często i intensywnie, że wykracza to poza dopuszczalne normy. Zresztą nie poprzestaje na obserwacji, posuwa się też do podsłuchiwania, do stania pod drzwiami mieszkania Fioletowej... 

9.10.2021

„Musica” Finn Alnæs

 


Jest rok 1973. Dwudziestoczteroletni kadet Dyre powraca do rodzinnego domu, by zastanowić się, czy chce robić karierę jako pianista, czy też wojskowy. Może i by wybrał muzykę, ale jego ojciec, autorytatywny pułkownik Gjard, twierdzi, że już za późno na osiągnięcie technicznej perfekcji. Dyre rozmyśla więc nad wyborem zawodu, a w międzyczasie przesiaduje w knajpach i umawia się z kobietami. Wkrótce zakochuje się i dochodzi do wniosku, że „Kantata nie może zastąpić ani jednej sekundy, w której skóra dotyka skóry, gdy łączą się zmysły”[1]. Tytułowa muzyka staje się dla niego czymś więcej niż tylko nutami i dźwiękami; to także miłość, pożądanie, sposób odczuwania. 

8.10.2021

„Prawdziwe fałszerstwa. Kilka niesamowitych historii o podrabianiu” Lydia Pyne

 


Nikt nie chce się dać nabrać, ale wszyscy lubią historie o tych, których nabito w butelkę[1] – tak zaczyna się książka Lydii Pyne zatytułowana „Prawdziwe fałszerstwa”. Nie jest to powieść, lecz literatura popularnonaukowa podejmująca niełatwy temat kopiowania dzieł sztuki, listów, stanowisk archeologicznych, zapachów, klejnotów i innych rzeczy. Autorka nie zajmuje się jedynie tą odmianą fałszerstw, która dotyczy nieprawdziwych (propagandowych) wiadomości. Pisze o sprawach, które budziły i do dziś budzą wiele kontrowersji, a więc na przykład o dziełach Hiszpańskiego Fałszerza, o kamieniu z Peckham, najpierw uważanym za podróbkę, a potem za ceniony eksponat, o nakręcaniu filmów przyrodniczych. Zastanawia się też, czy kopie są potrzebne, czy mogą być bardziej cenione i poszukiwane niż oryginał, czy imitację można uznać za osiągnięcie naukowe. I dlaczego niektóre fałszerstwa oburzają nas mniej, inne bardziej, a jeszcze inne wcale?

4.10.2021

„Wszystko powiem Lilce!” Henryk Lothamer

 

Dziesięcioletni Antolek, piętnastoletnia Lilka oraz siedmioletnia Irka, bohaterowie powieści „Wszystko powiem Lilce!”, od wielu miesięcy mieszkają sami, bez opieki nikogo dorosłego. Czy to możliwe? Owszem – bo akcja dzieje się tuż po zakończeniu wojny. Dziadkowie rodzeństwa zginęli od wybuchu bomby, tatę Niemcy rozstrzelali, a mama podczas powstania wyszła z domu i już nie wróciła. Od tamtej pory dzieci muszą same sobie radzić – zdobywać jedzenie, przynosić wodę z odległej studni i przede wszystkim pilnować, by nikt nie odebrał im mieszkania. Jeśli zostaną zabrane do sierocińca, stracą je. Tymczasem im bardziej stabilizuje się życie w Warszawie, z tym większą starannością pracownicy opieki społecznej wyłapują samotne dzieci. Antolek wie, że to tylko kwestia czasu, kiedy zostanie rozłączony z siostrami, i bardzo się tej chwili boi.

21.09.2021

Cykl o komisarzu Przygodnym, kilka fragmentów

 


„– Coś się stało? – zapytała, widząc jego przerażoną minę.
– Nic, nic, przypomniało mi się tylko, kto jest naszym prezydentem”. (s. 72)

„Na tym polega profesjonalizm, że człowiek działa jak dobrze naoliwiona maszynka, nawet kiedy ma ochotę skulić się w kłębek i pogrążyć w czarnej rozpaczy”. (s. 349)

„(...) regulamin w polskich służbach to papier mający status o tyle wyższy od toaletowego, że wiesza się go na ścianie, a nie podciera sobie nim tyłek. Przynajmniej nie dosłownie”. (s. 288) 

„Coraz łatwiej ująć przestępcę, ale coraz trudniej go ukarać”. (s. 359)

11.09.2021

„Fruwająca dusza” Yōko Tawada

 


Risui, narratorka „Fruwającej duszy” Yōko Tawady, usłyszała przepowiednię, że jeżeli zajdzie w ciążę, urodzi trojaczki, po czym umrze. Postanowiła więc uciec przed małżeństwem i zamieszkać w legendarnej Szkole Kikyo położonej w głębi lasu i przyjmującej tylko wybrane kobiety. Uczennice tej Szkoły zajmują się studiowaniem Księgi z mądrościami, dyskutują i marzą o zgłębieniu Drogi Tygrysa. Narratorka, oddalona od prozaicznych spraw, czuje się tu jak w raju, ale jednocześnie ma wrażenie, że już nie istnieje dla niej inna przyszłość niż niekończący się pobyt w Szkole. Bo czy umiałaby przystosować się do życia w wielkim świecie? Kiedyś była służącą – czy dałaby radę wrócić do takiej pracy? Czy nie zostałaby uznana za dziwaczkę i przegoniona?