18.05.2020

„Kiedy umieram” William Faulkner


Addie Bundren przez dziesięć dni nie wstaje z łóżka, a kiedy widzi, że najstarszy syn zbił trumnę, umiera. Mąż i dzieci planują pochować nieboszczkę w jej rodzinnym mieście. Kładą więc zwłoki na wozie, zaprzęgają muły i wyruszają w stronę Jefferson. Sądzą, że podróż potrwa krótko, jednak wszystko jakby sprzysięga się przeciwko nim: leje deszcz, wzrasta poziom wody w rzece, przez którą muszą się przeprawić, most ulega zniszczeniu. Pomimo przeszkód uparcie dążą do celu, ignorując coraz brzydszy zapach dobiegający z trumny. To znaczy nie wszyscy ignorują, niektórzy z czasem zaczynają wątpić w sens wyprawy i chcą zostawić Addie gdziekolwiek. „Bogu by należało podziękować, jakby nas od niej uwolnił” – myśli jeden z członków rodziny. Jednak kiedy trumnie grozi zniszczenie, Klejnot, średni z synów, z poświęceniem ją ratuje. I wędrują dalej, w towarzystwie coraz większej liczby sępów...

16.05.2020

„Lista nieobecności” Michał Paweł Urbaniak


Kilka ostatnich wieczorów spędziłam z „Listą nieobecności” Michała Pawła Urbaniaka. To powieść o Zuzannie, jej drugim mężu Arturze i synu z pierwszego małżeństwa, czyli Krzysztofie, oraz o Jakubie, który lubi ich odwiedzać i uwodzi Krzysztofa. Spośród tych postaci najmniej polubiłam Zuzannę, bo bywa okrutna dla bliskich i okazuje synowi za mało matczynej miłości, poza tym wieje od niej ciemnotą. Choć ukończyła studia, uważa, że jeśli kocha się kogoś z depresją, trzeba „udźwignąć to jego wariactwo”[1] i nie korzystać z fachowej pomocy lekarzy, tylko męczyć się w samotności. W jednej ze scen obrzuca pretensjami syna, bo według niej nie powinien wzywać pogotowia do Jakuba, który nagminnie dokonuje samookaleczeń. Jakub to najbardziej urocza postać z tej książki, a jednocześnie krucha, wciąż wpadająca w histerię. 

07.05.2020

„Magdalena” Monika Warneńska


„Ja też miałam dawniej prawdziwy dom. Teraz mam dach nad głową i kąt do spania. To nie to samo”* – żali się nastoletnia Magdalena z powieści Moniki Warneńskiej. Dziewczyna nie dość, że traci w wypadku ojca, to jeszcze musi zrezygnować ze swojego pokoju, bo do malutkiego mieszkania, które dzieli razem z mamą, wprowadzają się intruzi, czyli starsza siostra Magdy z mężem i dzieckiem. Roszczeniowa i kłótliwa Alina bez skrupułów dezintegruje życie prawowitych mieszkanek. Nie pozwala im zapraszać gości, chowa telewizor, wyłącza telefon, we wszystkich pomieszczeniach wiesza pieluchy i akurat wtedy, gdy Magda wraca ze szkoły i chce coś zjeść, urządza w kuchni kąpiele dla niemowlaka. Jak w takich warunkach Magda ma przygotowywać się do matury, a mama, z zawodu korektorka, pracować? 

28.04.2020

„Powrót” Håkan Nesser



W kraju, w którym toczy się akcja „Powrotu” Håkana Nessera, czyli trzeciej części serii o policjantach z Maardam, nadzwyczaj niefrasobliwie podchodzi się do bezpieczeństwa dzieci. Oto czternaścioro przedszkolaków w wieku od trzech do sześciu lat pod opieką dwóch kobiet, w tym jednej mocno chorej, jedzie na wycieczkę do lasu, i to nie maleńkiego, tylko dzikiego, przepastnego. W programie jest pieczenie kiełbasek oraz trzygodzinny spacer. Podczas tej wycieczki dochodzi do szeregu nieszczęść – zaczyna padać deszcz, chora opiekunka przestaje spełniać swoje obowiązki, a druga nie daje sobie rady i co chwilę traci dzieci z oczu, wreszcie jedno z maleństw znajduje nieżywego mężczyznę. Aby było jeszcze straszniej, zwłoki są w stanie zaawansowanego rozkładu i mocno niekompletne, bo pozbawione głowy oraz kończyn. 

06.04.2020

„Rana” Wojciech Chmielarz


Przeczytałam „Ranę” i żałuję, bo to powieść nieprzemyślana, z marniutką intrygą kryminalną, groteskowym zakończeniem i bohaterami skonstruowanymi na jedno kopyto – negatywnymi, prymitywnymi, pozbawionymi życia wewnętrznego. Wojciech Chmielarz najwidoczniej zdobył popularność za pomocą jakichś sztuczek, bo po tej książce nie widać, żeby miał duży talent. Widać za to, że lubuje się w przemocy, wulgaryzmach i nie dba o coś takiego jak research czy wiarygodność. 

Najważniejsza postać „Rany” ma na imię Klementyna. To starsza pani, lękliwa, wyobcowana, jako dziecko mocno bita przez rodziców. Z wykształcenia nauczycielka. Przez wiele lat z powodów, które ukrywa, nie pracowała, a teraz zostaje zatrudniona w prywatnej szkole w Warszawie. W szkole tej uczą się kolejni ważni bohaterowie, czyli Marysia, Karolina i Gniewko. Marysia pochodzi z biednej rodziny i pośród zamożnej młodzieży czuje się osamotniona. Ale postanawia wytrzymać, bo bardzo chce ukończyć studia, znaleźć popłatną pracę i pomóc matce w wychowaniu licznego rodzeństwa. Z kolei Karolina, córka dyrektorki szkoły, dorasta w dobrych warunkach materialnych, jednak rodzice nie mają dla niej czasu, ciągle się kłócą, a nawet biją. Gniewko, trzeci z nastoletnich bohaterów, również ma ojca brutala i matkę nadużywającą alkoholu. Chłopak prawie z nikim nie rozmawia. Jedyne, co go interesuje, to czytanie reportaży o mordercach. I właśnie dzięki tej pasji wpada na trop pewnej mrocznej tajemnicy. 

28.03.2020

„Zgiń, kochanie” Ariana Harwicz


Upalne lato. Bezimienna narratorka „Zgiń, kochanie” Ariany Harwicz spędza je wraz z mężem i półrocznym synem na wsi. Mąż tryska entuzjazmem, dziecko gaworzy i brudzi pieluszki, teściowa chętnie się nim opiekuje. I tylko młoda mężatka nie umie wpasować się w to sielskie otoczenie. Wścieka się na wszystkich, bez żadnego powodu gnębi zwierzęta – podpala mrówki, rozdeptuje koniki polne, zabija psa. Na domiar złego nie umie poradzić sobie z chucią, ciągle jest „rozpalona i rozdrażniona świerzbieniem między nogami”[1]. Zazwyczaj to mąż świeżo upieczonej mamy nalega na seks, ona zaś wymawia się zmęczeniem, tymczasem w tej książce jest odwrotnie – żona, zamiast zająć się niemowlęciem, szuka zaspokojenia, prosi męża „Wyruchaj mnie wreszcie”[2], posuwa się nawet do tego, że na publicznej plaży, na oczach rodzin z dziećmi, ściąga mu spodenki. W końcu trafia tam, gdzie jej miejsce, czyli na oddział psychiatryczny.

18.03.2020

„Zupełnie normalna rodzina” M.T. Edvardsson


„Byliśmy zupełnie normalną rodziną, a potem nagle wszystko się zmieniło”[1] – wspomina Adam, pastor Kościoła Szwedzkiego, a prywatnie mąż Urliki i ojciec dziewiętnastoletniej Stelli, którą oskarżono o zabójstwo. Podczas gdy prokurator przygotowuje akt oskarżenia, ojciec prowadzi własne śledztwo, a matka, z zawodu prawnik, rozmyśla, jak obronić córkę. Rodzice nie chcą dopuścić do jej skazania bez względu na to, czy jest winna czy nie. Adam zawsze starał się przestrzegać przykazań, teraz jednak dochodzi do wniosku, że dla dobra sprawy może nieco poluzować zasady, nawet kosztem popełnienia kilku grzechów. „Coś, co kiedyś wydawało nam się niewykonalne, okazuje się prostym i jedynym rozwiązaniem, kiedy musimy chronić nasze dzieci” – stwierdza. Aby odsunąć podejrzenia od ukochanej córki, musi je rzucić na kogoś innego. Aby uzyskać informacje od osób zamieszanych w zbrodnię, musi kłamać – i tak dalej, i tak dalej.

06.03.2020

„Zaginiona głowa Damascena Monteira” Antonio Tabucchi


Kiedy redaktor naczelny pewnego wydawanego w Lizbonie brukowca dowiaduje się, że w Porto znaleziono ciało pozbawione głowy, zleca swojemu podwładnemu zbadanie tej sprawy i napisanie artykułu utrzymanego w dramatycznym tonie. Młodziutki, nieśmiały Firmino niezbyt interesuje się trupem, wolałby spędzać czas z narzeczoną lub w bibliotece, ale jako początkujący korespondent niewiele ma do powiedzenia. Jedzie więc na miejsce zbrodni i zaczyna prowadzić amatorskie, nietypowe śledztwo. Nietypowe, bo nie musi w żaden sposób się wysilać, szukać świadków ani nakłaniać ich do mówienia. Ciągle ktoś podrzuca mu tropy, podpowiada, dokąd pójść i co napisać w artykule. Dzięki pomocy tych dobrych duszków udaje mu się poznać gorzką prawdę i opublikować wstrząsające materiały. Czy jednak to wystarczy do ukarania mordercy?

18.02.2020

„Na północ jedzie się, by umrzeć” Ida Linde


Sara, dość agresywna policjantka lubiąca bić pałką ludzi, któregoś dnia poznaje Bena i wyrusza z nim na północ Szwecji. A tam mężczyzna ni stąd, ni zowąd strzela do trzech osób. Sara nie próbuje zapobiec tym zbrodniom, nie czuje się nawet wstrząśnięta, wieczorem śmieje się ze swoim krwiożerczym przyjacielem, a zaraz potem i ona zostaje morderczynią – zabija znajomego policjanta, który jechał w ślad za nią. Dlaczego bohaterowie bez żadnej refleksji odbierają życie innym ludziom i niszczą własną przyszłość? Co nimi kieruje? Trudno zgadnąć. Ida Linde, autorka „Na pólnoc jedzie się, by umrzeć”, nie dba o pogłębienie psychologiczne postaci i właściwie nie daje czytelnikowi możliwości zrozumienia, dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej. Na pytanie o powód zabijania Ben umie odpowiedzieć tylko tyle: „Może na świecie mimo wszystko istnieje zło”[1].

08.02.2020

„Walet Pik” Joyce Carol Oates


Narratorem „Waleta Pik” Joyce Carol Oates jest pięćdziesięciokilkuletni Andrew J. Rush, dość sławny pisarz, uwielbiający siedzieć przy biurku po dziesięć godzin dziennie i tworzyć łagodne kryminały z pozytywnymi zakończeniami. Jego żona i dzieci nie wiedzą, że posługując się pseudonimem Walet Pik, wydaje też o wiele brutalniejsze, krwawe thrillery. Nie robi tego dla pieniędzy, bo tych mu nie brakuje, po prostu nie chce, by jego nazwisko łączono z literaturą pełną przemocy. W epoce internetu trudno utrzymać tajemnicę, ale jakoś mu się to udaje. Żyje sobie spokojnie aż do czasu, kiedy pewna kobieta oskarża go o plagiat. Strach przed utratą dobrego imienia i gniew powodują, że bohater zaczyna dopuszczać do głosu instynkty, które starał się w sobie dusić i ukrywać. Czy zdoła oprzeć się złym podszeptom? Która strona jego jaźni wygra, ta kulturalna czy mroczna, mściwa?