Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

9.02.2026

„O czym się nawet myśleć nie chce” Gabriela Zapolska

„O czym się nawet myśleć nie chce” to powieść z roku 1914. Główna bohaterka, Marysieńka, przed kilkoma tygodniami wyszła za mąż. Jest zakochana w swoim Zdzichu, pogodna i jeszcze bardzo, bardzo dziecinna. Nie domyśla się na przykład, kim są wystrojone panie, przechadzające się nocami po ulicach i przystające pod latarniami. Kiedy nieopatrznie komentuje wygląd jednej z tych dam, ta wpada w złość i obsypuje biedną Marysię wyzwiskami, a co gorsza, zwraca się do jej męża po imieniu. Czyżby się znali? Ale skąd, jakim cudem? Marysia jest przerażona, oburzona, ale nie ustaje w dociekaniach i tak długo wypytuje Zdzicha, aż ten w końcu wyznaje straszną prawdę. Okazuje się, że w czasach kawalerskich odwiedzał domy publiczne i tam właśnie poznał ową wojowniczą demimondówkę. A ponieważ nie miał wtedy pieniędzy, świadczyła mu usługi za darmo. Ot tak, z dobrego serca.

1.07.2025

„Truteń, czyli rozprawa z ojcostwem”Jarek Westermark

W ostatnich miesiącach przeczytałam trzy niedawno wydane książki opowiadające o próbach zajścia w ciążę, ciążach i niemowlętach. Pierwsza podobała mi się bardzo, druga – tak sobie, a trzecia najmniej. Ta trzecia to „Truteń” Jarka Westermarka. Nie jest to typowa powieść, lecz zbiór epizodów z życia świeżo upieczonego ojca, wzbogaconych jego refleksjami i dowcipami. Ojciec ten, będący jednocześnie narratorem, zauważa, że obowiązki związane z wychowaniem dzieci podzielone są w Polsce nierówno, większość spada na kobietę. Nie podoba mu się to, nie chce być stereotypowym facetem uciekającym przed smoczkami czy pampersami i dlatego towarzyszy swojej żonie najpierw w szkole rodzenia, potem na sali porodowej, a jeszcze potem z zacięciem opiekuje się synem.... A przepraszam, nie synem, tylko „glistą”, gdyż tak nazywa swojego potomka. Tymczasem bobas jak to bobas – płacze, nie docenia starań dorosłych. „W obmytej dupie ma glista twój trud i frustrację”[1]. 

30.09.2023

„Dziennik pustki” Emi Yagi

Pani Shibata z „Dziennika pustki” japońskiej autorki Emi Yagi ma trzydzieści kilka lat i pracuje w firmie produkującej papierowe tuleje. Początkowo jest zadowolona, wkrótce jednak zauważa, że koledzy z działu wymagają, by myła kubki, segregowała śmiecie i robiła tysiąc innych rzeczy, które oni uważają za kobiece. W efekcie bohaterka pracuje dłużej i ciężej niż mężczyźni, nie odnosząc z tego żadnych korzyści. Jeśli lekceważy te dodatkowe, „babskie” obowiązki, wokół niej tworzy się nieprzyjemna atmosfera. Nie mając odwagi na jawny bunt, bohaterka kłamie, że oczekuje dziecka. Od tej pory nie musi parzyć kaw ani pucować lodówki, może wcześnie wychodzić do domu i wreszcie mieć czas dla siebie. Tylko co będzie, kiedy znajomi z biura odkryją, że zostali oszukani? W przyszłości na pewno stanie się to problemem, na razie jednak kobieta nie zaprząta sobie głowy szukaniem wyjścia z trudnej sytuacji, woli cieszyć się „ciążą”. 

23.04.2018

„Na wieży” Gert Hofmann


Niemieckie małżeństwo z „Na wieży” Gerta Hofmanna podczas zwiedzania Sycylii przypadkowo trafia do Dikaiarchaeii. Turyści rzadko tu przyjeżdżają, bo w miasteczku nie ma ani dostępu do morza, ani żadnych zabytków. Na domiar złego wszystko jest zdewastowane i przerażająco brudne. Młodzi Niemcy już po kilku minutach czują obrzydzenie, ale nie mogą uciec, bo ich samochód z popsutym sprzęgłem stoi w miejscowym warsztacie. Wynajmują więc pokój w hotelu, lecz cóż to jest za pokój! Ciasny, duszny, bez łazienki, z łóżkiem, po którym łażą insekty. 

25.07.2017

„Zapach rumianku” Krystyna Siesicka


Podczas wakacji aktorka Zuzanna wraz z szesnastoletnią córką Kasią odwiedza przyjaciółkę Klarę, mieszkającą na wsi w domu przepojonym „zapachem siana za dnia, maciejki wieczorem i rumianku zawsze”. Czterdziestolatki rozmawiają o dawnym i obecnym życiu, zaś Kasia poznaje sąsiada Klary, Rafała, który zostaje jej chłopakiem. Pikanterii ich związkowi dodaje fakt, że matka dziewczyny chodziła kiedyś z ojcem Rafała, Pawłem, i bezlitośnie go porzuciła, czego ten nie może przeboleć. 

„Zapach rumianku” Krystyny Siesickiej, bo o nim tu mowa, składa się z dwóch części. Narratorem pierwszej jest Zuzanna, drugiej – Rafał. Oboje są niesympatyczni i przekonani o swoich racjach. Zuzanna z wyższością spogląda na Klarę i nie może zrozumieć, dlaczego zrezygnowała ona z marzeń i osiadła na wsi. Z kolei Rafał uważa dziewczyny za istoty głupsze od siebie i autorytatywnie wypowiada się o sprawach, o których nie może mieć bladego pojęcia. Przekonany jest mianowicie, że osoby płci żeńskiej – nawet te nieletnie – to chodzące inkubatory, i odmawia im prawa do decydowania o własnym brzuchu.

23.07.2014

„Zła córka” Justine Lévy

Zła córka Justine Lévy to książka o młodej Louise, która akurat wtedy, gdy jej matka umiera na nowotwór, odkrywa, że jest w ciąży. Chora bardzo potrzebuje jej obecności i pomocy, ale ona niewiele może z siebie dać. Mama znosi udręki, a ja mam ochotę na pomidory, na coś w occie[1] – stwierdza ze wstydem. Czuje, że powinna mniej przejmować się własnym brzuchem, a więcej stanem matki, jednak dziecko staje się dla niej najważniejsze.

Czy bohaterka tej powieści jest złą córką? Każdy czytelnik sam odpowie sobie na to pytanie. Moim zdaniem łatwo zrozumieć jej zachowanie. Jako ciężarna musi unikać nerwowych sytuacji, poza tym w dzieciństwie nie doświadczyła ze strony matki troskliwości. Często nie miała co jeść, uczestniczyła w pijackich zabawach, dopijała alkohol z kieliszków gości matki. Będąc nastolatką, kradła z butików drogie ubrania i dawała je matce: Początkowo udawała skrępowanie, potem troskę, a jeśli cię przyłapią? Później uznawała to za normalne, już nie przywiązywała wagi do pochodzenia prezentów[2].