Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapolska Gabriela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapolska Gabriela. Pokaż wszystkie posty

29.03.2026

„Nowele. Część pierwsza” Gabriela Zapolska


I kolejna książka Gabrieli Zapolskiej, tym razem nowele napisane w latach 1884-1891. Jest ich piętnaście. Nie wszystkie przeszły próbę czasu, przyznaję, że kilku nie dałam rady doczytać do końca, ale są tu też utwory piękne, ciekawe i poruszające, takie jak chociażby „Helenka”. Jest to wstrząsająca historia o bezradności dziecka oraz o niszczycielskiej mocy słońca. Bohaterka ma dwanaście lat i jest nieślubną córką alkoholiczki, bez końca bitą i zastraszaną. „Powoli stało się to zwyczajem, że ile razy praczka przeszła koło skulonego pod ścianą dziecka, uderzała ją w głowę, życząc jej śmierci” (s. 85). Helenka musi dźwigać wodę ze studni, w mróz chodzić bez butów, głodować, wysłuchiwać złorzeczeń i cierpieć na tysiąc innych sposobów. Pomimo życia w upokorzeniu nie stała się zgorzkniała ani apatyczna i kiedy matka rodzi kolejne dziecko, tym razem już ślubne, Helenka od razu się w nim zakochuje. Chce dla siostrzyczki jak najlepiej, lecz co może zrobić mała, niedoświadczona dziewczynka?...

9.02.2026

„O czym się nawet myśleć nie chce” Gabriela Zapolska

„O czym się nawet myśleć nie chce” to powieść z roku 1914. Główna bohaterka, Marysieńka, przed kilkoma tygodniami wyszła za mąż. Jest zakochana w swoim Zdzichu, pogodna i jeszcze bardzo, bardzo dziecinna. Nie domyśla się na przykład, kim są wystrojone panie, przechadzające się nocami po ulicach i przystające pod latarniami. Kiedy nieopatrznie komentuje wygląd jednej z tych dam, ta wpada w złość i obsypuje biedną Marysię wyzwiskami, a co gorsza, zwraca się do jej męża po imieniu. Czyżby się znali? Ale skąd, jakim cudem? Marysia jest przerażona, oburzona, ale nie ustaje w dociekaniach i tak długo wypytuje Zdzicha, aż ten w końcu wyznaje straszną prawdę. Okazuje się, że w czasach kawalerskich odwiedzał domy publiczne i tam właśnie poznał ową wojowniczą demimondówkę. A ponieważ nie miał wtedy pieniędzy, świadczyła mu usługi za darmo. Ot tak, z dobrego serca.