Dziwne są te „Myszy Natalii Mooshaber”. Gdybym poznawanie twórczości Ladisłava Fuksa zaczęła właśnie od nich, chyba bym się zraziła do tego ciekawego pisarza.
Najważniejszą postacią książki jest pani Natalia Mooshaber, niezadowolona ze swojego życia i ze swoich dzieci. Pragnęła, by syn Wezr został żołnierzem, tymczasem on zachowywał się jak rzezimieszek – okradał matkę z pieniędzy, prowadził nieuczciwe interesy i w końcu trafił do więzienia. Córka Nabula włóczyła się, uprawiała prostytucję, a gdy postanowiła wyjść za mąż, wygoniła matkę z przyjęcia weselnego. Pani Natalia marzyła o prowadzeniu kiosku, a musiała zajmować się porządkowaniem grobów. Poza tym czuła się zobowiązana do tego, by zastawiać mnóstwo pułapek na myszy.
