28.07.2013

„Misery” Stephen King


Z przeczytanych przeze mnie powieści Stephena Kinga do najlepszych zaliczyłabym Dolores Claiborne, Smętarz dla zwierzaków oraz Misery. Ta ostatnia jest najstraszniejsza. Jej główni bohaterowie to pisarz Paul Sheldon oraz wielbicielka jego twórczości Annie Wilkes.

Annie uwielbia pisane przez Sheldona książki o Misery (nawet swoją świnię nazwała tym imieniem), z niecierpliwością czeka na nowe tomy. Wyobraźmy sobie jej zdumienie, kiedy pewnej nocy, wracając do domu, zobaczyła, że ukochany pisarz leży poturbowany i nieprzytomny na drodze. Kobieta szybko zapakowała go do samochodu i zawiozła... dokąd? Do szpitala? Nie, nie do szpitala, lecz do swojego domu. Sama będzie go leczyć – jest przecież pielęgniarką, ma mnóstwo ukradzionych narkotyków. Poza tym będzie mu pomagać w pisaniu książek.

21.07.2013

„Chłopczyca” Viktor Margueritte




„Chłopczyca” Victora Marqueritte'a może spodobać się miłośnikom prozy francuskiej oraz osobom lubiącym czytać o emancypacji kobiet. Główna bohaterka książki zachowywała się dosyć swobodnie jak na czasy, w których żyła: nie chciała wyjść za mąż, sprzeciwiała się rodzicom, mówiła, że małżeństwo bez miłości to rodzaj prostytucji. Ponadto gorszyła otoczenie swoją krótką, męską fryzurką.

Monika Lerbier stała się emancypantką na skutek przykrych doświadczeń z wczesnej młodości. Jako kilkunastoletnia dziewczyna gorąco kochała narzeczonego, wierzyła w jego szczerość oraz uczciwość. Pewnego dnia przypadkowo odkryła, że Lucjan okłamuje ją i prowadzi podwójne życie: ma kochankę, nieślubne dziecko. Wielki zawód sprawili jej też rodzice, którzy stwierdzili, że nic wielkiego się nie stało i że Monika niepotrzebnie się buntuje. Dziewczyna postanowiła więc wyprowadzić się z domu i żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami.

Główna bohaterka to osóbka porywcza, swobodna w zachowaniu, zazdrosna, przekonana o swojej wyższości moralnej, ale też uczciwa i niezdolna do kłamstwa. I choć nie wszystkie jej czyny można pochwalić, w czytelniku wzbudza o wiele cieplejsze uczucia niż jej obłudni rodzice, narzeczony oraz kobiety z towarzystwa.

Akcja „Chłopczycy” toczy się głównie w Paryżu w latach tuż po pierwszej wojnie światowej. Autor pokazał ból oszukiwanej kobiety, jej walkę o godność, dążenie do szczęścia. Obok głównej bohaterki do ciekawych postaci należą ciotka Sylwestra, która kochała Monikę bardziej niż własna matka, pięćdziesięcioletnia lesbijka Niquetta oraz ubogi pisarz Boisselot.

W Polsce powieść Victora Marqueritte'a  została wydana przez wydawnictwo 86PRESS. Niestety, korekta zawiodła. Zdarzają się błędy ortograficzne, takie jak np. „nurzący” (str.16).

4/6.

---
Margueritte Victor, „Chłopczyca”(„La Garçonne”), tł. Staff Leopold, 86PRESS, 1991.

18.07.2013

„Niewolnik swojego zawodu” Albert Paschek





Książka pt. „Niewolnik swojego zawodu” zainteresuje przede wszystkim miłośników sportu oraz kandydatów na piłkarzy. Jej bohaterem jest Jan Wieczorek, mieszkaniec Katowic, który od dziecka pasjonował się piłką nożną. Jako malec chciał pomalować ukochanego psa w żółto-zielono-czarne pasy, czyli w barwy klubowe drużyny piłkarskiej. Jako starszy chłopak uczył się strzelać gole, a jako dorosły mężczyzna brał udział w mistrzostwach świata.

Książka przedstawia zarówno dobre, jak i złe strony życia piłkarza. Piłkarz dużo zarabia, ma wiele wielbicielek, otrzymuje prezenty od sponsorów. Ale zdarza się też, że zostaje potraktowany jak rzecz, jak niewolnik i sprzedany do innej drużyny. Z konieczności opuszcza dom rodzinny oraz przyjaciół i przeprowadza się do innego miasta lub nawet za granicę. Nieraz musi grać przeciwko drużynie, której kibicował od małego i z którą łączą go więzy uczuciowe.

Narrator koncentruje się na opisach wydarzeń związanych z karierą piłkarską. O swoim życiu prywatnym wspomina rzadko i niechętnie. Nie opowiada o chodzeniu na imprezy, o spotkaniach z dziewczynami, o przyjaźniach, tak jakby interesowała go tylko piłka nożna, a życie rodzinne i uczuciowe – mniej. Książka jest dosyć krótka, napisana potocznym językiem i kończy się w sposób bardzo nietypowy i zaskakujący. Szkoda tylko, że Albert Paschek nie poprosił kogoś o wykonanie korekty, gdyż w tekście zauważyłam dużo błędów interpunkcyjnych. 

---
Paschek Albert, „Niewolnik swojego zawodu”, Psychoskok, 2013.


Za książkę dziękuję wydawnictwu Psychoskok.



13.07.2013

„Moderato cantabile” Marquerite Duras

Akcja „Moderato Cantabile” toczy się w dzielnicy portowej. Anna Desbaresdes, żona dyrektora fabryki, w każdy piątek przyprowadza swojego synka na lekcje muzyki, by pod okiem surowej nauczycielki ćwiczył gamy i sonatinę Diabellego. Pewnego popołudnia lekcję zakłócają odgłosy z ulicy. Okazuje się, że w pobliskiej kawiarni zamordowano kobietę. Anna czuje, że musi poznać szczegóły zabójstwa.


Marguerite Duras zdradza bardzo niewiele wiadomości na temat bohaterów. Nie wiemy, w jakim mieszkają mieście, jak ma na imię synek Anny, dlaczego Anna tak obsesyjnie interesuje się sprawą morderstwa. Akcja toczy się bardzo ślamazarnie. Anna wciąż siedzi w kawiarni, pije wino i prowadzi zagadkowe rozmowy z robotnikiem o nazwisku Chauvin. Nie ma chęci wracać do domu i do męża. Sprawia wrażenie osoby znudzonej swoim życiem i tęskniącej za miłością.

W tej króciutkiej opowieści jest stanowczo za wiele niedopowiedzeń i niejasności. Notka na okładce informuje, że „Moderato Cantabile” stanowi jedno z najdoskonalszych osiągnięć pisarskich Marguerite Duras. Może i krytycy mają rację, mi jednak bardziej podobał się „Kochanek”.

3/6.

---
Marguerite Duras, „Moderato Cantabile”, Zofia Cesul, W.A.B., 1998.

12.07.2013

„W cieniu Olbrzyma” Jolanta Maria Kaleta



„W cieniu Olbrzyma” to powieść sensacyjna z akcją toczącą się w okolicach Gór Sowich w ciekawym okresie historycznym, bo w roku 1946. W lasach grasują partyzanci niemieccy, Niemcy są wysiedlani, a ze wschodu przybywają przesiedleńcy. Wśród przyjeżdżających osób znajduje się Antonina Poseltowa, młoda kobieta, która podczas wojny była członkinią AK, brała udział w powstaniu warszawskim i przebywała w obozie w Pruszkowie. Teraz Antonina chce założyć dom dziecka w pałacyku o wdzięcznej nazwie Jedlinka.

7.07.2013

Marguerite Duras „Kochanek”


„Kochanek” Marguerite Duras to wartościowa, ciekawa, oryginalnie napisana powieść. Podobno jest autobiograficzna.

Narratorka, starsza wiekiem Francuzka, wspomina wczesną młodość spędzoną w Indochinach. Jako piętnastolatka nawiązała intymną znajomość ze starszym od niej o dwanaście lat zamożnym Chińczykiem. Sądziła wtedy, że jeśli matka dowie się o romansie, zabije ją. Z perspektywy czasu inaczej widzi tę sprawę. Zastanawia się, dlaczego matka pozwalała jej chodzić w bardzo wyzywającym stroju (złote pantofelki na obcasach, przyciasna sukienka, męski kapelusz i do tego makijaż) i dlaczego poprosiła właścicielkę internatu, by córka mogła nie wracać na noc. Może matka, przygnębiona biedą i brakiem pomocy ze strony synów, liczyła na to, że „mała” zacznie zarabiać jako prostytutka?

30.06.2013

„Ostateczne wyjście” Derek Humphry – czyli w jaki sposób odebrać sobie życie


„Ostateczne wyjście” to bardzo nietypowy poradnik. Nie powinien trafić w ręce nastolatków oraz osób chorych na depresję. Derek Humphry napisał go dla nieuleczalnie chorych pragnących popełnić samobójstwo oraz dla rodzin tych chorych. Szczegółowo omówił różne sposoby odebrania sobie życia. Niektóre są mało bolesne i skuteczne, a inne nie. Nieskuteczne to np. picie ługu i łykanie tabletek dostępnych bez recepty. Z kolei samobójstwo z użyciem cyjanku potasu jest bardzo bolesne.

W poradniku znajduje się wzór listu, jaki powinna napisać osoba pragnąca się zabić, oraz tabela leków, których przedawkowanie powoduje śmierć. Humphry pisze też o tym, w jaki sposób osoba pomagająca komuś w popełnieniu samobójstwa może uniknąć problemów prawnych. Uważa, że o planowanym samobójstwie trzeba powiedzieć bliskim osobom, gdyż być może będą one chciały przy nim asystować (asystować, ale nie pomagać!).

25.06.2013

„Eugenia Grandet” Honoriusz Balzac


Eugenia Grandet nie miała łatwego życia. Była córką największego bogacza w okolicy, ale odżywiała się gorzej niż dzieci dzierżawców. Nie miała wygodnych butów ani ciepłych ubrań. Zimą marzła w nieogrzewanym domu i ciągle musiała łatać ojcowską bieliznę. Biedactwo nie buntowało się... do czasu.

Pewnego dnia do ich domu przybył kuzyn Karol z Paryża, wychowany zupełnie inaczej niż Eugenia: rozpieszczano go, przyzwyczajano do zbytku. Eugenia zakochała się w nim i z potulnej, zahukanej istotki zaczęła zmieniać się w kobietę odważną, upartą, zdolną nawet do tego, by przeciwstawić się ojcu. Wiele ryzykowała, bo na początku dziewiętnastego wieku nieposłuszne dziewczęta mogły zostać wydziedziczone i odesłane do klasztoru. A jednak Eugenia nie zlękła się, dla miłości gotowa była podjąć ogromne ryzyko.

20.06.2013

„Rycerze i zakonnice” Iris Murdoch


Akcja „Rycerzy i zakonnic” toczy się pod koniec lat siedemdziesiątych w Londynie oraz w okolicach Prowansji. Główna bohaterka to Gertrude, pogrążona w żałobie zamożna wdowa w średnim wieku. Wokół niej skupia się grono przyjaciół, spośród których najważniejszą rolę w powieści odegrają Tim Reede, Anna oraz Polak nazywany Hrabią.

Hrabiego autorka wyposażyła w szereg zalet. To człowiek kryształowo uczciwy, szlachetny, zachowujący się zawsze po rycersku. Wciąż rozmyśla o przeszłości Polski i o tym, że Polska jest mesjaszem narodów. W jego wypowiedziach często pojawia się patos. „Jestem wcieleniem polskiego narodu” – mówi o sobie. W miłości Hrabia jest bardzo romantyczny, kocha od lat tę samą kobietę, ale nie umie wyznać jej swoich uczuć i o nią walczyć.

18.06.2013

„Ludzie Julya” Nadine Gordimer


Południowa Afryka, rok 1980. Maureen i Bam Smalesowie z trojgiem małych dzieci mieszkali w Soweto. Kiedy wybuchła wojna domowa, odwlekali wyjazd z miasta, aż w końcu zaczęto bombardować lotniska i ucieczka stała się niemożliwa. I wtedy July, który od piętnastu lat pracował u nich jako służący, zaproponował, że ukryje ich w swojej rodzinnej wiosce. Małżonkowie z radością przystali na ten plan i po trudnej podróży przez busz trafili do bardzo prymitywnej osady, której jeszcze nigdy nie odwiedził biały człowiek. 

Każdy ze Smalesów w inny sposób zachowuje się w nowych warunkach. Dzieci przystosowują się najłatwiej. Zaczynają biegać po murzyńskich chatkach, pić wodę z rzeki, usamodzielniają się i uodparniają na zarazki. Bam nie chce zbyt wiele rozmyślać o ich położeniu, woli zająć się czymś praktycznym, np. budowaniem zbiornika na wodę. Natomiast Maureen nie umie się uspokoić. Wciąż rozważa, czy na pewno ich rodzina jest bezpieczna wśród „ludzi Julya”. Zastanawia się, dlaczego właściwie July uciekł z Soweto, dlaczego nie zainteresował się losami swojej wieloletniej partnerki Ellen i nie dołączył do swoich braci walczących o zlikwidowanie apartheidu.

July to najbardziej niejednoznaczna i intrygująca postać książki. Na mnie sprawił on wrażenie człowieka, który nawet w tak osobliwych warunkach, w jakich się znalazł, pragnie usługiwać swoim dawnym pracodawcom, a za usługi żąda zapłaty. Kiedy Maureen chce sama zająć się szykowaniem strawy, on reaguje irytacją. Zdobycie samochodu i pieniędzy interesuje go bardziej niż walka o równość. Może to dlatego, że w pracy u białych nie było mu źle. Smalesowie dobrze go traktowali, dawali prezenty, wolne dni i pozwalali, by do swego pokoju przyprowadzał kolegów oraz kobiety. A może to po prostu typ człowieka, który myśli tylko o sobie i wojnę postrzega jako okazję do wzbogacenia się. 

Nie tylko Bam i Maureen mają okazję poznać Julya od innej strony. Również Martha, jego żona, po raz pierwszy przebywa z nim tak długo. Dotychczas mąż przyjeżdżał co dwa lata, przywoził pieniądze i rzeczy, po czym szybko wracał do miasta. Martha nie ma chęci przyjaźnić się z białymi, uważa, że ukrywając uciekinierów, July naraża się na niebezpieczeństwo.

Ze zdziwieniem zauważyłam, że powieść Nadine Gordimer jest źle oceniana na blogach książkowych, że uchodzi za chaotycznie napisaną i niezrozumiałą. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, co w niej trudnego i chaotycznego. Według mnie to wartościowa, przemyślana powieść. Autorka nakreśliła niejednoznacznych bohaterów, mocno rozwinęła warstwę psychologiczną książki. „Ludzi Julya” polecić mogę szczególnie tym osobom, które lubią chłodny typ narracji, otwarte zakończenia, afrykańskie klimaty i interesują się historią RPA.

5/6.

---
Gordimer Nadine, „Ludzie Julya” (oryg. ang. „July's People”), tłum. Żukowski Dariusz, Wydawnictwo M, 2013.