Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisarz Brunetti i tajemnice Wenecji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisarz Brunetti i tajemnice Wenecji. Pokaż wszystkie posty

21.10.2013

„Strój na śmierć” Donna Leon


„Strój na śmierć” to trzecia w kolejności część cyklu kryminalno-obyczajowych powieści Donny Leon o mieszkającym w Wenecji komisarzu Brunettim. Tym razem Brunetti bada sprawę śmierci mężczyzny, którego zwłoki znaleziono na polu w Merghera. Trup ubrany był w czerwoną sukienkę oraz w czerwone pantofle. Komisarze doszli do wniosku, że był to prostytuujący się transwestyta, jednak Brunetti nie mógł pogodzić się z taką wersją wydarzeń. Niepokoił go fakt, że nogi zmarłego zostały ogolone nieumiejętnie, a przecież transwestyta powinien mieć wprawę w depilacji. Poza tym Brunetti odniósł wrażenie, że ofiara była zbyt stara i brzydka jak na osobę, której inni mieliby płacić za seks.

Podczas śledztwa Brunetti odwiedza Via Cappuccino (miejsce zbiórki prostytutek), spotyka się z osobami z półświatka, ma też okazję przekonać się, z jaką odrazą i nienawiścią mieszkańcy Wenecji wyrażają się o facetach ubranych w kuse spódniczki. Zresztą trudno im się dziwić – podczas śledztwa Brunetti poznał mężczyznę chorego na AIDS, który świadomie zarażał klientów.

W „Stroju na śmierć” Donna Leon zamieściła kilka scen niezwiązanych z głównym wątkiem, takich jak na przykład wizyta Brunettiego u matki przebywającej w domu opieki. W chwili, kiedy toczy się akcja książki, syn komisarza ma lat szesnaście, a córka trzynaście. Signora Elettra, która odegra ważną rolę w kolejnych częściach cyklu, w tej dopiero rozpoczyna pracę sekretarki. Nikt nie przypuszcza, że okaże się osobą nadzwyczaj utalentowaną i przydatną. 

Przeczytałam już kilka książek Donny Leon i ta wydała mi się jedną z ciekawszych. Po raz pierwszy odkryłam, że Brunetti, zawsze tak kulturalny, wyrozumiały i nieskazitelny, ma jakąś wadę. Otóż nie toleruje roznegliżowanych turystów. Szczególnie mocno irytują go ci, którzy mają nieatrakcyjne ciała i zbyt okrągłe kształty.

Moja ocena: 4/6.

---
Leon Donna, „Strój na śmierć” („Dressed for Death”).

20.05.2013

„Kwestia wiary” Donna Leon


„Kwestia wiary” to dziewiętnasta część cyklu „Komisarz Brunetti i tajemnice Wenecji”. Tym razem akcja dzieje się latem, a Brunetti interesuje się życiem woźnego sądowego, pewnej sędzi oraz starej ciotki inspektora Vianella. Ciotka ta podejmuje z banku dużo pieniędzy i potajemnie je komuś przekazuje, najprawdopodobniej oszustowi. Brunetti do pomocy w śledztwie chce zaangażować swoją teściową.

Z powieści Donny Leon można dowiedzieć się o wielu sprawach dotyczących Wenecji. Z racji swego zawodu Brunetti ma dostęp do wszelkich środowisk, przesłuchuje mnóstwo ludzi najróżniejszych profesji i poznaje miasto „od podszewki”.

Z przyjemnością i chyba z lekką zazdrością czytałam o życiu domowym komisarza i jego małżonki Paoli. Mieszkają w pięknej Wenecji, mają własny dom, Brunettiemu nie przeszkadza, że Paola kocha książki i spędza wieczory na czytaniu: „Inni mężczyźni mieli żony, które błagały ich, by poszli potańczyć, podróżowali po świecie, kładli się późno spać i robili szalone rzeczy. Brunettiemu udało się ożenić z kobietą, która cieszyła się na myśl, że o dziesiątej położy się do łóżka z Henrym Jamesem” (str.88). Z kolei Paola dba o to, by mąż się zdrowo odżywiał, i szczerze interesuje się jego pracą. Po ponad dwudziestu latach małżeństwa Brunetti i Paola nie są sobą znużeni.

Akcja „Kwestii wiary” toczy się dosyć wolno, nie ma w książce efektownych pościgów i wielu trupów. Donna Leon opisała zwyczajną, mozolną pracę policjanta. Pokazała, że czasami przestępcy udaje się wykorzystać luki prawne i uniknąć kary. Mam też wrażenie, że autorka nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi, kto był mordercą. Zamordowała jedna z dwóch osób podejrzanych... ale która?

Poznawanie przygód Brunettiego można zacząć od obojętnie którego tomu. „Kwestia wiary” jest dosyć ciekawa, ale bardziej mi się podobała „Okropna sprawiedliwość”. I jeszcze dodam, że na str. 125. znajduje się ładny fragment o tym, jak Paola wybiera książki na podróż. 

---
Donna Leon, „Kwestia wiary”, tł. Marek Fedyszak, Noir sur Blanc, 2013.

12.05.2012

„Perfidna gra” Donna Leon


Oto „Perfidna gra”, kolejna część przygód komisarza Brunettiego. Temat, jaki poruszyła Donna Leon w tej książce, to nieuczciwe wzbogacanie się niektórych mieszkańców Wenecji podczas wojny. Dowiemy się też, jaką przeszłość wojenną ma za sobą ojciec Paoli i w jak okrutnych warunkach przebywali pacjenci zakładu psychiatrycznego w San Sevilo. Poznamy Claudię - małomówną, tajemniczą studentkę, odnoszącą się do starszych osób z szacunkiem. Claudia zna trzy języki, interesuje się historią, pochłania książki. Komisarz Brunetti jest nią zachwycony. Więcej o Claudii nie napiszę, gdyż zdradziłabym za dużo akcji. Napiszę natomiast o Paoli.

Zauważyłam, że niektórzy czytelnicy nie lubią Paoli. Mnie ona nie denerwuje, a może po prostu nie natrafiłam jeszcze na te części cyklu, w których Paola pokazuje się ze złej strony. W „Perfidnej grze” Paola usiłuje nie przejmować się tym, że studenci nie czytają najważniejszych dzieł literackich, dba o to, by mąż nie czytał brukowej prasy, a idąc do pracy, rozmyśla o bohaterce powieści Edith Wharton. Komisarz Brunetti nigdy nie musi chodzić na pizzę, bo po powrocie z uczelni Paola pędzi do garów i przyrządza posiłki. A jakie to posiłki! Jednego dnia komisarz zjada pieczonego okonia z karczochami w sosie cytrynowym, pieczone ziemniaki, sałatkę z rukoli i cykorii oraz pieczone jabłka. Innego dnia pracowita żona stawia przed nim naleśniki ze szpinakiem i ricottą, królika z orzechami, pieczone ziemniaki i cukinię duszoną z płatkami migdałowymi. Komisarz ze smakiem pałaszuje te potrawy, a potem pomaga wstawić naczynia do zmywarki.

Postać, która mnie irytuje, to signora Elettra. To taka superbohaterka, która posiada pirackie oprogramowania komputerowe, umie włamać się do każdej bazy danych, działa szybko i niezawodnie. Wyczyny Elettry wydają mi się nieco nieprawdopodobne.

„Perfidna gra” mniej mi przypadła do gustu niż inne części przygód Brunettiego.

---
Donna Leon, „Perfidna gra” (oryg. „Wilful behaviour”), tł. Anna Brzezińska, Noir sur Blanc, 2006.

28.02.2012

„Dziewczyna z jego snów” Donna Leon


„Dziewczyna z jego snów”  Donny Leon to już siedemnasta powieść kryminalna z serii „Komisarz Brunetti”. Lubię tę serię z kilku powodów: po pierwsze, akcja dzieje się w pięknej Wenecji, po drugie, Brunetti jest zacnym, nieprzekupnym stróżem prawa, wiernym mężem i bohaterem pod każdym względem pozytywnym; po trzecie, kryminały Donny Leon oprócz rzetelnego opisu śledztwa zawierają mnóstwo szczegółów obyczajowych. I nie przeszkadza mi, że akcja toczy się wolno, że trup nie ściele się gęsto, że często brakuje happy endu, a czasami wątki są jakby nie do końca rozwiązane.

„Dziewczyna z jego snów” zaczyna się opisem pogrzebu matki Brunettiego. Ostatniego błogosławieństwa nad trumną udzielił ksiądz Antonin, ten sam, który odwiedzał starszą panią w domu opieki. Wkrótce ksiądz ten zgłosił się do Brunettiego i opowiedział mu o dziwnej sprawie. Otóż Robert, wnuk pewnej chorej pani, chce sprzedać swoje 250-metrowe mieszkanie w Wenecji i pieniądze oddać jakiemuś duchownemu z Umbrii, Muttiemu, który podobno ma bezpośredni kontakt z niebem. Brunetti nie wierzy ani w bezpośredni kontakt z niebem, ani w bezinteresowność jakiegokolwiek księdza, toteż zbiera informacje o Muttim. O Antoninie zresztą też.