„Kwestia wiary” to dziewiętnasta część cyklu „Komisarz Brunetti i tajemnice Wenecji”. Tym razem akcja dzieje się latem, a Brunetti interesuje się życiem woźnego sądowego, pewnej sędzi oraz starej ciotki inspektora Vianella. Ciotka ta podejmuje z banku dużo pieniędzy i potajemnie je komuś przekazuje, najprawdopodobniej oszustowi. Brunetti do pomocy w śledztwie chce zaangażować swoją teściową.
Z powieści Donny Leon można dowiedzieć się o wielu sprawach dotyczących Wenecji. Z racji swego zawodu Brunetti ma dostęp do wszelkich środowisk, przesłuchuje mnóstwo ludzi najróżniejszych profesji i poznaje miasto „od podszewki”.
Z przyjemnością i chyba z lekką zazdrością czytałam o życiu domowym komisarza i jego małżonki Paoli. Mieszkają w pięknej Wenecji, mają własny dom, Brunettiemu nie przeszkadza, że Paola kocha książki i spędza wieczory na czytaniu: „Inni mężczyźni mieli żony, które błagały ich, by poszli potańczyć, podróżowali po świecie, kładli się późno spać i robili szalone rzeczy. Brunettiemu udało się ożenić z kobietą, która cieszyła się na myśl, że o dziesiątej położy się do łóżka z Henrym Jamesem” (str.88). Z kolei Paola dba o to, by mąż się zdrowo odżywiał, i szczerze interesuje się jego pracą. Po ponad dwudziestu latach małżeństwa Brunetti i Paola nie są sobą znużeni.
Akcja „Kwestii wiary” toczy się dosyć wolno, nie ma w książce efektownych pościgów i wielu trupów. Donna Leon opisała zwyczajną, mozolną pracę policjanta. Pokazała, że czasami przestępcy udaje się wykorzystać luki prawne i uniknąć kary. Mam też wrażenie, że autorka nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi, kto był mordercą. Zamordowała jedna z dwóch osób podejrzanych... ale która?
Poznawanie przygód Brunettiego można zacząć od obojętnie którego tomu. „Kwestia wiary” jest dosyć ciekawa, ale bardziej mi się podobała „Okropna sprawiedliwość”. I jeszcze dodam, że na str. 125. znajduje się ładny fragment o tym, jak Paola wybiera książki na podróż.
---
Donna Leon, „Kwestia wiary”, tł. Marek Fedyszak, Noir sur Blanc, 2013.



