Osiemdziesięcioletni Winckel to jeden z najbardziej szanowanych kupców w Bergen. Jest bezlitosny wobec podwładnych, pogardza biedakami, utrzymuje, że „wszyscy dobrzy i godni szacunku ludzie mają pieniądze”[1]. Uważa się za dobrego dla robotników, bo daje im pracę i wypłatę. A że głodową? Jego zdaniem lepsza taka niż żadna, dzięki niej przecież jakoś żyją. Zresztą krewny Winckla, August, zachowuje się jeszcze gorzej, bo aby pozbyć się biedaków, podpala wynajmowany im dom, zgarnia odszkodowanie i nie interesuje go, że w pożarze giną ludzie.
