Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złośliwość wcielona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złośliwość wcielona. Pokaż wszystkie posty

2.05.2025

„Złośliwość wcielona” Gustav Wied


Emanuel wychował się w pięknej zagrodzie z młynem. Kiedy miał piętnaście lat, jego ojciec zmarł, zostawiając rodzinę bez środków do życia. Wdowa musiała sprzedać majątek na licytacji i przenieść się do miasta. O dziwo, dość szybko przyzwyczaiła się do nowego miejsca, do lżejszej pracy, zgiełku i licznych sąsiadek. Inaczej jest z Emanuelem – ten obecnie już trzydziestoczteroletni mężczyzna nadal rozpaczliwie pragnie powrócić na stare śmiecie. W niejedną noc zakrada się pod młyn i patrzy, jak ojcowizna niszczeje, zaniedbywana przez nowych właścicieli. Nie jest jednak typem marzyciela, tylko realisty, toteż wszelkimi sposobami stara się zebrać pieniądze potrzebne na wykupienie zagrody. Oszczędza na wszystkim, biega po mieście i szuka dorywczych prac, kradnie węgiel, zakłada sklepik, nie pozwala matce zatrudnić pomocy domowej, tylko sam zamiata ulicę i myje okna. Nie przejmuje się drwinami mieszkańców miasteczka, a ci szydzą z niego bezlitośnie, nie tylko dlatego, że wykonuje prace uważane za kobiece, ale też z jego wyglądu (Emanuel jest niski i ma zdeformowany kręgosłup).