31.03.2015

„Pusty dom” Rosamunde Pilcher








Wirginia ma 27 lat i jest bogatą wdową. Dzieci zostawiła w Londynie pod opieką teściowej, a sama przyjechała do przyjaciółki mieszkającej w Kornwalii. Była tu już kiedyś, jeszcze jako panna. Zakochała się wtedy w farmerze z sąsiedztwa. Farmer obiecał, że zadzwoni, jednak matka Wirginii nie pozwoliła, by młodzi kontaktowali się ze sobą. Rozgoryczona Wirginia czym prędzej poślubiła innego mężczyznę. Teraz spotyka farmera, który kiedyś był dla niej tak ważny, poza tym zastanawia się, czy wynająć dom nad morzem i sprowadzić do niego swoje dzieci. Jeszcze nigdy się nimi nie zajmowała, bo apodyktyczna niania nie pozwalała jej na to, ale może nadszedł czas na bunt i samodzielność?

Jak myślicie, co będzie dalej? Będzie właśnie to, co myślicie. Powieść jest przewidywalna i na domiar złego napisana w sposób bardzo beznamiętny. Nie wzbudza żadnych emocji, co najwyżej można poczuć zniecierpliwienie charakterem głównej bohaterki, która aż do czasu przyjazdu do Kornwalii zachowywała się jak bezwolne cielę, żyła pod dyktando matki, męża i teściowej. Nie miała nawet odwagi, by swobodnie wchodzić do pokoju swoich dzieci!

Rosamunde Pilcher jest pisarką niezwykle pruderyjną i czasami miałam wrażenie, że „Pusty dom” powstał w dziewiętnastym wieku, kiedy to o wielu sprawach nie wypadało pisać. Choć w powieści wątek miłosny odgrywa dużą rolę, nie ma mowy o namiętności, pocałunkach czy o miłosnych wyznaniach. Bohaterowie zachowują się bardzo sztywno i drętwo, tak jakby w ich żyłach krążyła woda, a nie krew. Ich zachowanie Pilcher w sposób niebudzący żadnych emocji. I nie rozbudowuje postaci. Po przeczytaniu książki niemal niczego nie mogę powiedzieć o Alicji i o teściowej Wirginii, nie wiem nawet, czy dzieci bohaterki pogodziły się ze śmiercią swojego ojca.

Przewidywalna fabuła oraz beznamiętny styl to wady tej książki, ale są i zalety: prosty, elegancki język oraz plastyczne opisy krajobrazów Kornwalii. Najładniejsze fragmenty „Pustego domu” to te przedstawiające spacery po plaży i kąpiele w morzu. Można też odnieść wrażenie, że powieść uspokaja i wycisza. Nie polecam, ale i nie odradzam.

Moja ocena: 4/6.

12 komentarzy:

  1. Raczej sobie odpuszczę. Już po przeczytaniu Twojej recenzji czuję, że główna bohaterka bardzo działaby mi na nerwy ;) I w dodatku ta przewidywalność... Tym razem podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterka pochodzi z bogatej rodziny, a jest nieśmiała, bezwolna, wyjątkowo niezaradna. Nawet swoich dzieci nie umie przytulić... To jakby osoba z innej epoki :)
      Nie wiem, co sądzić o Rosamunde Pilcher. Mam mieszane uczucia.

      Usuń
  2. Łee! Zapowiadało się dość ciekawie, do tego taka malownicza okładka. A tu przewidywalność i pruderia - nie przepadam za takim połączeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię szczegółowych opisów życia intymnego bohaterów, ale kiedy autor jest zbyt pruderyjny i nawet nie wspomina o obejmowaniu się, też nie jestem zadowolona :-)
      Pilcher jest bardzo angielska, powściągliwa i trochę staroświecka. Ciekawa jestem, jakie są jej inne książki.

      Usuń
  3. W zeszłym roku przeczytałam tyle „średnich” książek, że wystarczy mi ich na baaardzo długo, dlatego tej książce mówię stanowcze „chyba nie” ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka nie jest uważana za najlepszą w dorobku Pilcher. Może inne są ciekawsze i budzą więcej emocji? Zachowanie bohaterki wydawało mi się mało zrozumiałe :)

      Usuń
  4. Czytałam "Pusty dom". Też oceniłam na 4. Zaprzyjaźniłam się z tą autorką po przeczytaniu "Powrotu do domu"... i potem już szukałam jej książek. Przeczytałam 12 jej tytułów. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale z przyjemnością przy niej odpoczywałam :-))
    Oprócz "Powrotu do domu" polecam "Poszukiwaczy muszelek", "Wrzesień"... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Powrót do domu" i inne, które wymieniłaś, zapisuję na swoją listę. Dzięki! Tak czułam, że nie trzeba skreślać Pilcher i że inne jej książki mogą być lepsze :)
      Bohaterowie "Pustego domu" mają w sobie za mało życia. Trudno zainteresować się ich losami... W Biblionetce ogólna ocena tej książki jest dosyć niska - tylko 3,87. Inne powieści Pilcher mają wyższe oceny.

      Usuń
  5. Chyba raczej nie zachwyciłaby mnie ta książka. Przewidywalna fabuła i beznamiętny styl to poważne grzechy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważne.... Ale Pilcher nadrabia ładnym językiem i pięknymi opisami Kornwalii :)

      Usuń
  6. No cóż, nie ma samych idealnych książek. Pewnie by mnie nie zaciekawiła, ale kto wie może komuś innemu by się spodobała :)
    http://myenchantix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pusty dom" może spodobać się osobie, która szuka spokojnej, kojącej książki z delikatnym wątkiem miłosnym i opisami Kornwalii :)

      Usuń

Proszę nie wstawiać linków do blogów.