„Ścieżka nad drogami. Fraktale” to ciekawa, obszerna książka o czasach, kiedy po każdej uczelni, każdym zakładzie pracy i urzędzie snuli się agenci SB. Bohdan Urbankowski pochodził z rodziny AK-owskiej i już od małego żył sprawami „wielkiej polityki”. Słuchał o Powstaniu Warszawskim, o ubekach, o Mickiewiczu, o prześladowaniach AK-owców. Biografia Piłsudskiego służyła mu do nauki czytania. Jako chłopiec odważnie rzucał kamieniami w posąg Świerczewskiego, wykradał i niszczył czerwone szturmówki, starał się brać udział w demonstracjach i należeć do różnych organizacji konspiracyjnych, pisał antyradzieckie wiersze, drukował i rozrzucał ulotki. W międzyczasie jeździł nad morze i w góry, bo nienawiść do komunistycznego systemu nie przeszkodziła matce chłopca wysyłać go na darmowe kolonie.
