Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Huxley Aldous. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Huxley Aldous. Pokaż wszystkie posty

17.02.2017

„Geniusz i bogini” Aldous Huxley





Jest wieczór wigilijny. Fizyk Rivers dogląda wnuka i opowiada swojemu przyjacielowi pisarzowi historię z czasów, kiedy miał zaledwie dwadzieścia osiem lat i przez kilkanaście miesięcy mieszkał w domu genialnego fizyka Maartensa. Był wtedy zauroczony wszystkimi członkami tej familii: małym Timem, piętnastoletnią Ruth, piękną Katy i oczywiście samym geniuszem. Po raz pierwszy w życiu czuł się szczęśliwy. Sielankę przerwało pewne dramatyczne wydarzenie...

Przed zetknięciem się z Maartensami Rivers mieszkał z despotyczną matką, która pilnowała, by nie zawarł bliższej znajomości z żadną osobą płci żeńskiej. Wmówiła mu, że „ludzie przyzwoici uprawiają miłość jedynie w wypadku płodzenia dzieci”[1]. Wychowany w ten sposób młodzieniec był niesłychanie naiwny i mylił się w wielu sprawach. Nie przyszło mu na przykład do głowy, że Katy ma cielesne pragnienia. Zakochał się w niej, ale w sposób platoniczny. W jego oczach była niedostępną boginią, a nie kobietą z krwi i kości.

23.02.2015

„Dwie albo trzy Gracje” Aldous Huxley


Wszystko dzieje się na początku lat dwudziestych. Wracający z podróży Dick Wilkes, czyli narrator tej książki, nieopatrznie zgadza się odwiedzić dom poznanego po drodze Peddleya, który okazuje się gadatliwym, bardzo przykrym w obyciu, natrętnym nudziarzem. O wiele lepsze wrażenie robi na nim żona Peddleya, Gracja, choć i ona ma mnóstwo wad. Po powrocie do Londynu Dick kontynuuje znajomość z nią. W zasadzie trudno zrozumieć, czym ta nieciekawa kobieta aż tak bardzo go zafascynowała. Sam przecież przyznał, że nie pociągała go fizycznie ani nie kochał się w niej – nic  z tych rzeczy. A jednak prawie cała książka składa się z opisów jej zachowania.