Pokazywanie postów oznaczonych etykietą To wszystko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą To wszystko. Pokaż wszystkie posty

11.04.2018

„To wszystko” Janusz Anderman


Bohaterem powieści Janusza Andermana pt. „To wszystko” jest około pięćdziesięcioletni pisarz Marek Torm, za czasów PRL-u sławny i płodny, obecnie zapomniany i dotknięty niemocą twórczą. Nie umie pogodzić się z utratą weny i czytelników. Obsesyjnie rozmyśla, w jaki sposób skłonić wydawców do wznowienia jego książek. Wreszcie wpada na pomysł, by przy włączonej kamerze strzelić sobie w głowę. Wierzy, że kiedy szokujące nagranie trafi do internetu, ludzie obejrzą je ze wzruszeniem, po czym zaczną kupować książki samobójcy. Obmyśliwszy wszystkie szczegóły, zamyka się w mieszkaniu na krakowskiej wieży, by przez trzy doby pić alkohol, wspominać przeszłość i marzyć o pośmiertnym rozgłosie, a potem zrobić to, co zaplanował.

Kilka fragmentów z „To wszystko” Janusza Andermana


O UPOKORZENIU PISARZA:

„Pierwsze w moim życiu pisarskim upokorzenie przeżyłem, gdy zobaczyłem swoją powieść na wyprzedaży w Hali Koszykowej. W plastikowych pojemnikach upchnięto bez żadnej selekcji setki tytułów. Jedyną różnicę stanowiły ceny, wypisane na tekturkach. Siebie zauważyłem w skrzynce opatrzonej najniższą ceną”. (s. 9)

O TARGACH KSIĄŻKI:

„Z masochistyczną satysfakcją patrzyłem na niezliczone stoiska wydawców, na tysiące wystawionych tomów, na tłumu, stłoczone przy prowizorycznych ladach; z daleka przyglądałem się ukradkiem autorom, usadowionym przy stolikach i rozdającym autografy. Przyjemność sprawiali mi jedynie ci, do których nie ustawiały się żadne kolejki; na taką okoliczność każdy miał opracowaną jakąś taktykę. Jedni udawali obojętność, inni wyraźnie się denerwowali i z pogardą spoglądali na omijających ich czytelników”. (s. 31)