Na wczorajszy wieczór przygotowałam sobie „Okaleczenie ciała” Margaret Atwood. W moim odczuciu książka ta nie jest tak ciekawa i rozbudowana jak „Opowieść podręcznej”, ale też i nie tak zła, jak to wynika z recenzji zamieszczonej na Biblionetce.
Jest to powieść o trzytygodniowej podróży kanadyjskiej dziennikarki Rennie Willard do malutkiego karaibskiego państewka. W kraju tym doszło akurat do zamieszek i Rennie przypadkowo znalazła się w centrum wydarzeń, obserwowała akty przemocy, bestialskie pobicia, a nawet mordy.
