„Koń Pana Boga” to wspomnienia Żyda, który jako dziecko przeszedł gehennę. Podczas wojny musiał przez wiele dni leżeć pod łóżkiem albo przebywać w różnych ciasnych kryjówkach, na przykład w studni. Utracił wtedy umiejętność chodzenia. Nauczył się bać ludzi; szczególnie wielki lęk czuł wobec polskich dzieci, które nie miały litości dla „Żydka”.
Obok epizodów z czasów wojny książka zawiera też wspomnienia z lat powojennych, kiedy to warunki bytowe rodziny narratora bardzo się poprawiły. Wilhelm nie marzył już o zupie i chlebie. Otrzymywał do szkoły kanapki z szynką, podczas gdy polskie dzieci jadły byle co albo w ogóle nic. Chodził w szynelu i w rękawiczkach, wyróżniając się z gromady nędznie ubranych uczniów. Zapewne nie tylko z powodu antysemityzmu polskie dzieci mu dokuczały; w grę musiała wchodzić też zwyczajna zazdrość.
