10.06.2014

„Uwodziciel” Guy de Maupassant


Główny bohater „Uwodziciela” nazywa się Jerzy Duroy. Jest młody, ambitny, przystojny, ale biedny jak mysz kościelna. Przez kilka lat służył w wojsku, po czym przyjechał do Paryża w poszukiwaniu rozrywek i bogactwa. W chwili, gdy zaczyna się powieść, Jerzy posiada tylko trzy franki. Na szczęście spotyka dawnego przyjaciela, który oferuje mu pracę w redakcji, a także poznaje go ze swoją żoną i kilkoma innymi zamożnymi paniami. 

Oprócz Jerzego do bohaterów należą łatwe kobiety, naiwni mężczyźni i nieuczciwi dziennikarze, którzy okłamują czytelników i sami tworzą wywiady ze znanymi osobistościami. Postaciom brakuje pogłębienia psychologicznego, są nieskomplikowane, kierują się tylko kilkoma odruchami. Niczym nie zaskakują, łatwo przewidzieć ich zachowanie.

Jakiś czas temu czytałam „Historię jednego życia” Maupassanta. Bohaterka tamtej powieści, choć przesadnie naiwna, budziła jednak sympatię, jej losy śledziłam z uwagą i nawet ze wzruszeniem. Jerzy Duroy to postać o wiele mniej ciekawa. Odpychający, pozbawiony ludzkich uczuć karierowicz. Cała książka jest opisem jego podbojów, krętactw, świństewek. Nudne to...

---
Guy de Maupassant, „Uwodziciel. Bel Ami” („Bel-Ami”), tł. Krystyna Dolatowska, Siedmioróg, 2012.

10 komentarzy:

  1. Pamiętam, że chciałam iść do kina na ten film, ale w końcu stwierdziłam, że to nie dla mnie ;) Nawet nie wiedziałam, że jest książka, na której to podstawie powstał film - myślę, że dobrze zrobiłam nie poznając tej historii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem historia jest nudna i przewidywalna.
      Filmu nie zamierzam oglądać, ponieważ podejrzewam, że zmieniono wiele szczegółów. W książce wielokrotnie było podkreślone, że główny bohater miał bujne rude wąsy, tymczasem aktor grający Jerzego wąsów nie ma :)

      Usuń
  2. Podejrzewałam, że może być nudna, dlatego nie ciągnie mnie do niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się dobrej, przejmującej historii, tymczasem znalazłam nudną opowiastkę o podbojach zapatrzonego w siebie karierowicza :)

      Usuń
  3. Oj, to chyba pierwsza od dłuższego czasu lektura na Twoim blogu, która sprawia wrażenie b. słabej. Wydaje mi się, że opowiedziana historia może sprawiać wrażenie wtórnej, bowiem zapatrzonych w siebie karierowiczów mamy ostatnimi czasy na pęczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istotnie, człowiek, którego przedstawił Maupassant, jest typem bardzo pasującym do naszej rzeczywistości :)
      Tak wielu jest dokoła podobnie narcystycznych, egoistycznych, pozbawionych honoru mężczyzn, że nie chce mi się o nich czytać. Uważam, że "Historia pewnego życia" była o wiele lepsza i ciekawsza :)

      Usuń
  4. Opowiadania Maupassanta zachwyciły mnie. Natomiast Bel ami stoi na półce i czeka. I chyba podskórnie tego się obawiałam, że mnie rozczaruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób zachwyca się tą książką, więc może nie jest ona taka zła? :) To po prostu książka nie w moim stylu, nie lubię takich postaci jak Jerzy i uwodzone przez niego kobiety. Opowiadania czytałam już dawno temu, planuję więc powtórkę. Maupassanta nadal lubię :)

      Usuń
  5. Hm...mimo wszystko lektura (a przynajmniej próba przeczytania) tej książki może być interesująca. Jeżeli komuś nie przeszkadza zbytnio taka tematyka;) Ale zastanawiam się raczej nad sięgnięciem po film ("stracę" na niego mniej czasu niż na książkę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra taktyka! Przeczytanie książki zajmuje cały wieczór, a film trwa może dwie godziny :)

      Usuń