Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kowalewska Hanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kowalewska Hanna. Pokaż wszystkie posty

22.09.2019

„Tego lata, w Zawrociu” Hanna Kowalewska




Dwudziestoparoletnia Matylda nieoczekiwanie dowiaduje się, że od nieżyjącej już babki, która nie utrzymywała kontaktów ani z nią, ani z jej matką Krystyną, dostała piękny dworek o nazwie Zawrocie. Inni krewni, czyli ciotka Irena ze swoimi dziećmi Emilką i Pawłem, czują się urażeni, bo dlaczego to nie oni odziedziczyli spadek? Dlaczego uzdolniony muzycznie Paweł nie otrzymał przynajmniej fortepianu? Odwiedzali przecież niemiłą staruszkę, zabiegali o jej względy. Gubiąc się w domysłach, Matylda obejmuje swoją nową posiadłość. „Mój dom! Mój park i sad! Moja ziemia! Mój staw! Mój brzozowy lasek! Moje wszystkie przedmioty i sprzęty, które gromadziłaś latami!”[1] – cieszy się. Dla niej, mieszkającej do tej pory w kawalerce w mieście, takie bogactwo wydaje się cudem nad cudami.