Bohaterka „Domowego poradnika umierania” nazywa się Delia i jest nieuleczalnie chora. Nie pomogły jej liczne naświetlania, chemioterapie, operacje wycięcia połowy wątroby i amputacja piersi. Delia nie załamuje się i stara się pożytecznie spędzić ostatnie tygodnie życia - pisze poradnik dla osób znajdujących się w takiej samej sytuacji jak ona, uczy córki, jak parzyć herbatę, napełnia zamrażarkę kiełbaskami z czosnku, ryżu i z własnej krwi...
Tak, z własnej krwi. Nie pomyliłam się. Bohaterka książki przyrządza dla dzieci kiełbaski z własnej krwi, uważając, że warto brać przykład z Azteków, którzy żywili się plackami z ludzkiej krwi i kukurydzy. Głupie to? Zgadza się, głupie. Dramatyczny temat Debra Adelaide potraktowała bardzo lekko i humorystycznie. Nie umiała wczuć się w sytuację osoby nieuleczalnie chorej, zrozumieć jej żalu i lęku. Według australijskiej autorki w czasie agonii można czytać książki, a śmierć może być przyjemnym doświadczeniem:
Śmierć może mieć charakter erotyczny. Umierający i ich partnerzy powinni to zaakceptować. Pamiętajcie, orgazm nie bez powodu nazywa się małą śmiercią (s. 364).
Dziwi mnie, że w książce Debry Adelaide kobieta, której operowano jamę brzuszną i usunięto piersi, nie czuje bólu, nie ma trudności z podnoszeniem rąk do góry i z pisaniem. Autorka twierdzi, że dobrze przygotowała się do pisania powieści:
Zajrzałam do jednej czy dwóch książek, by znaleźć informacje na temat trawników i narzędzi, sprawdziłam też w internecie pewne kwestie związane ze śmiercią i umieraniem, w tym trumny.
Cóż, trzeba było zajrzeć nie do jednej czy dwóch książek, ale, powiedzmy, do trzech. Nie zaszkodziłoby także porozmawiać z pacjentami i zdobyć więcej wiadomości o transplantacjach, bo wątek z przeszczepem wypadł bardzo nierealistycznie.
„Domowy poradnik umierania” to powieść zdecydowanie nie w moim stylu. Zbyt lekka, nieprzekonująca. Jedyne fragmenty, które przeczytałam z ciekawością, to te, w których bohaterka opowiadała o swojej miłości do książek.
Moja ocena: 3/6.
---
Debra Adelaide, „Domowy poradnik umierania”, tł. Anna Studniarek-Więch, Nasza Księgarnia, 2010.
