Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kottler Jeffrey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kottler Jeffrey. Pokaż wszystkie posty

3.08.2013

„Boskie szaleństwo. Geniusz i psychoza wielkich twórców” Jeffrey Kottler


W książce pt. „Boskie szaleństwo” Jeffrey Kottler przedstawia biografie takich „szaleńców” jak Sylvia Plath, Judy Garland, Mark Rothko, Ernest Hemingway, Wirginia Woolf, Charles Mingus, Wacław Niżyński, Lenny Bruce, Brian Wilson oraz Marylin Monroe. Choć ci ludzie pozostawili po sobie genialne książki, utwory muzyczne i filmy, przez większość życia nie potrafili normalnie funkcjonować, cierpieli na depresję, na psychozę, nadużywali alkoholu, przyjmowali narkotyki. Wielu z nich zdecydowało się na popełnienie samobójstwa. Kottler zastanawia się, czy ci artyści tworzyliby równie piękne dzieła, gdyby nie cierpieli z powodu wewnętrznego bólu, i czy można byłoby ich wyleczyć, gdyby żyli w naszych czasach. Bo żadna z tych chorych osób nie znalazła pomocy w medycynie ani w psychiatrii. Plath i Hemingwaya „leczono” za pomocą elektrowstrząsów - metody uważanej dziś za barbarzyńską i nieskuteczną, uszkadzającą pamięć. Niżyńskiemu podawano insulinę w dużych ilościach, Wirginii Woolf kazano leżeć w łóżku i pić mnóstwo mleka. A Monroe, Garland i Wilson znajdowali się pod wpływem niekompetentnych i nieuczciwych psychoterapeutów.

Trzeba przyznać, że Kottler wybrał bardzo ciekawy temat do rozważań. Ale nie mogę nazwać „Boskiego szaleństwa” rzetelną pracą, gdyż w tekście znalazłam nieścisłości i sprzeczne informacje. Szczególnie jest to widoczne w rozdziale o Marylin Monroe. Na str. 7 przeczytałam: Marylin Monroe zabiła się, połykając buteleczkę środków nasennych, natomiast na str. 228: Marylin zmarła z powodu przedawkowania leków zaaplikowanych w czopku przeczyszczającym. Więc jak? Czopek czy leki doustne?

Sprzeczne informacje zostały podane także przy opisie dzieciństwa aktorki. Na str. 195 widnieje zdanie: Nie raz i nie dwa widywano Normę Jeane bitą pasem do ostrzenia brzytwy, dwie strony dalej: Nie była w sierocińcach zaniedbywana, nikt jej nie bił i nie wykorzystał (str.197). Jak widać, w jednym miejscu książki autor twierdzi, że dziewczynka podczas pobytu u rodziny zastępczej była bita i zgwałcona, w innym, że traktowano ją bardzo dobrze.

Tłumaczka też się nie popisała, w książce trafiają się błędy oraz niezgrabne zdania: Hemingway już od dawna nie stronił od kieliszka, ale w owym czasie był już alkoholikiem (str.106), Miał możliwość przeczytania w gazetach własne nekrologi (str.111).

Książka trochę rozczarowuje.

---
Jeffrey Kottler, „Boskie szaleństwo. Geniusz i psychoza wielkich twórców” („Divine Madness: Ten Stories of Creative Struggle”), tł. Joanna Tyczyńska, Bellona, 2007.