Lubię Håkana Nessera, ale już dawno zauważyłam, że jest autorem nierównym, mającym w swoim dorobku zarówno książki bardzo dobre, jak i słabsze. „Szachy pod wulkanem”, stanowiące siódmą część cyklu o komisarzu Barbarottim, należą niestety do tej drugiej grupy. Intryga kryminalna nie zachwyca, śledztwo toczy się z przesadną powolnością, żadna z postaci nie fascynuje, a sam Barbarotti sprawia wrażenie zwariowanego i nieefektywnego. Kiedy na przykład pewna kobieta prosi o odnalezienie ojca, komisarz, nie mając pomysłu, jak jej pomóc, zaczyna się na komendzie, w obecności tej kobiety, modlić. Na domiar złego „Szachy” są mocno wtórne. Nesser po raz enty wplata w fabułę teksty napisane przez osoby zamieszane w śledztwo, każe policjantom filozofować o punkcie Borkmanna i żałować, że sprawa morderstwa została wyjaśniona, a nie odłożona ad acta, wykorzystuje też wiele innych elementów ze swojej wcześniejszej twórczości, lecz nie wymienię ich z obawy, by niechcący nie naprowadzić kogoś na trop zakończenia. Nawet motyw zbrodni i postać mordercy wydały mi się podobne do tych z innej książki Nessera.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szachy pod wulkanem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szachy pod wulkanem. Pokaż wszystkie posty
29.01.2023
7.01.2023
Pół miliona banknotów, czyli zdziwienie podczas czytania powieści Nessera, część druga
Czytam sobie „Szachy pod wulkanem” Nessera. Wśród bohaterów jest pisarz o inicjałach JLF, który usłyszawszy, że dostanie zaliczkę w wysokości pół miliona, cieszy się, że „będzie miał na koncie pięćset tysięcy nowiutkich banknotów”*.
![]() |
Szachy pod wulkanem |
Tłumaczka niestety nie informuje, czy są to korony, czy też przeliczyła je na złote, ale bez względu na to, czy pisze o pieniądzach szwedzkich czy też o polskich, rachunek się nie zgadza. Załóżmy, że chodzi o polską walutę. Gdyby jakiś dobry duszek zasilił moje konto sumą pół miliona, wypłacając ją, nie dostałabym pół miliona banknotów, bo nie istnieją banknoty o nominale jeden złoty. Mogłabym dostać co najwyżej pięćdziesiąt tysięcy banknotów.
Kto się pomylił, autor czy tłumaczka, tego oczywiście nie jestem w stanie rozstrzygnąć. A może to ja się mylę i nie umiem liczyć?...
---
* Håkan Nesser, „Szachy pod wulkanem”, przeł. Iwona Jędrzejewska, Czarna Owca, 2022, s. 48.
Subskrybuj:
Posty (Atom)