30.06.2016

Vilhelm Moberg „Twoja chwila na ziemi”


Powieść pt. Twoja chwila na ziemi opowiada o życiu Alberta Carlssona. Od kilku dziesięcioleci przebywa on w Kalifornii, ale, jak mówi, „jedynie w sensie cielesnym, a żyję w tym miejscu na ziemi, gdzie się urodziłem”[1]. Bez końca wspomina Smalandię. Mieszkał na wsi w jednej izbie z ojcem, matką, trzema siostrami i starszym bratem Sigurtem. Rodzice zmuszali go do ciężkiej pracy w polu i biciem karali za nieposłuszeństwo, ale nie narzekał. Pewnego razu stało się coś strasznego: zmarł jego brat...

Vilhelm Moberg poruszył takie tematy jak smutny los tułacza, życie na szwedzkiej wsi na początku dwudziestego wieku, samotność, utrata wiary, pierwsza miłość, bunt przeciwko rodzicom, żałoba. Jeszcze w żadnej książce nie spotkałam się z tak poruszającym opisem rozpaczy po śmierci brata. Autor pokazał, jak burzliwe uczucia towarzyszą żałobie. Albert z dnia na dzień się zmienił. Przestał być posłusznym synem. Tak znienawidził rodziców, których obwiniał o tragedię, że wyjechał na drugi koniec świata. Tym samym skazał się na samotność, bo, jak mówi Moberg, nieprawdą jest, że ten, kto zamieszkał za granicą, ma dwie ojczyzny. On nie ma żadnej. Nigdzie nie czuje się dobrze, nigdzie nie uważają go za swego. 

Czytelników wrażliwych na los zwierząt muszę uprzedzić, że w książce znajduje się kilka naturalistycznych opisów ich cierpienia. Albert i Sigurt mieszkali na wsi, zmuszano więc ich do udziału w polowaniach i w uboju. Widzieli na przykład, jak nieudolny rzeźnik zdziera skórę z żywej jeszcze jałówki. Nad każdym zranionym ptakiem i czworonogiem potrafili długo rozpaczać.

W „Twojej chwili na ziemi” dopatrzyć się można krytyki chrześcijaństwa. Albert uważa, że z powodu wiary w piekło jego rodzice nie byli w stanie niczym się cieszyć. Bez końca rozmyślali, co stanie się z nimi po śmierci. Matka wciąż wyobrażała sobie, jak boli smażenie się w ogniu piekielnym. Z tego strachu niemal traciła rozum. To wiara w Boga sprawiła, że rodzice zachowali się bezdusznie wobec ciężko chorego syna. Uważali, że nie wypada sprzeciwiać się wyrokom boskim, i nawet nie próbowali pomóc Sigurtowi. Po jego śmierci martwili się tylko tym, że pastor nie zdążył przybyć na czas. Ani przez chwilę nie żałowali, że nie wezwali lekarza. Albert jest inny. Nie wierzy w życie wieczne, interesuje go tylko te ziemskie. Wciąż się zastanawia, czy lekarz mógłby wyleczyć chore nerki jego brata, czy naprawdę musiał on umrzeć.

„Bił mnie na wyraźny rozkaz Boga. Lecz ja nie wierzyłem w Boga i dlatego nie miałem żadnego powodu, aby bić swoje dzieci”[2] – wyznaje Albert, wspominając zachowanie ojca. Postanowił, że nie powieli jego błędów, pozwoli swoim dzieciom pójść własną drogą. Dlaczego więc nie udało mu się nawiązać z nimi serdecznej więzi?

„Twoja chwila na ziemi” to powieść skłaniająca do przemyśleń, wzruszająca, przepojona tęsknotą za utraconym bratem i za dzieciństwem. Przeczytałam tylko tę jedną książkę Moberga, więc chyba za wcześnie, by zaliczyć go do ulubionych autorów, ale... czuję, że tak się stanie. Mam wrażenie, że był człowiekiem bardzo wrażliwym i mądrym, odpowiada mi jego sposób pisania, ciekawią poruszane tematy. Podoba mi się myśl, jaką Moberg przekazuje czytelnikom: „Pilnuj dobrze swego życia! Szanuj je! Nie pozwól, aby ktoś ci je zabrał!”[3].

I cóż mogę napisać na koniec? Tylko tyle: kto nie czytał, marsz do biblioteki lub antykwariatu :-)

---
[1] Vilhelm Moberg, „Twoja chwila na ziemi” (oryg. „Din stund på jorden”), przeł. Zdzisław Wawrzyniak, PIW, 1971, str. 42.
[2] Tamże, str. 184.
[3] Tamże, str. 155.
Powieść ma 223 strony. 

10 komentarzy:

  1. Co wejdę na Twojego bloga i widzę Twój dobór lektur mam ochotę zapaść się pod ziemię ze wstydu... Kolejna książka którą bym chętnie przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego? :) Jeszcze tydzień temu nie miałam pojęcia o istnieniu takiego pisarza. Książka jest bardzo ciekawa i wzruszająca, warto ją przeczytać.

      Usuń
  2. "Proza Współczesna" - uwielbiam tę serię. Można w niej znaleźć fascynujące perełki, czego najlepszym przykładem jest omawiana przez Ciebie "Twoja chwila na ziemi". W przyszłym tygodniu planuję wizytę w bibliotekach, więc będę rozglądać się za pozycjami skandynawskimi, do których mocno mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Twoja chwila na ziemi” jest książką wyjątkowo dobrą! Realistyczna, wzruszająca, warta polecenia :)
      Z powieści Moberga wydano u nas jeszcze „Emigrantów”, „Imigrantów”, „Jedź dziś nocą”, „Krainę zdrajców”, „Rodzinę Rasków”.

      Usuń
    2. Bardzo szeroki wybór!

      Usuń
    3. Tylko nie wiem, którą wybrać. Czuję się jak osiołek, któremu w żłoby dano :)

      Usuń
  3. Nie wiem, czy to trafne skojarzenie, ale "Twoje miejsce na ziemi" przypomina mi trochę atmosferę powieści Vesaasa, a o których jakiś czas temu pisałaś: podobna, niespieszna narracja, dekoracje skandynawskiej wsi i proste prawdy o życiu. To chyba znak firmowy skandynawskiej literatury, przynajmniej tej wcześniejszej. Wypadałoby przeczytać, tym bardziej, że moja ostatnia wyprawa do Smalandii datuje się na czasy wczesnego dzieciństwa i odbyła się za sprawą niejakiego Emila z książki Astrid Lindgren ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istotnie, książki Vesaasa i Moberga mają ze sobą dużo wspólnego. Nastrojowe, o trudnym życiu na wsi, o ciężkiej pracy, o uczuciach. Zachęcam do przeczytania, bo to wartościowa, wzruszająca książka. Znalazłam informację, że Moberg, podobnie jak bohater tej powieści, jako dziecko stracił starszego brata...
      Ja akurat Emila nie pamiętam. Z postaci wymyślonych przez Lindgren utkwiła mi w pamięci tylko szalona, przesympatyczna Pippi :)

      Usuń
  4. I ja jak @Ambrose lubię tę serię i żałuję, że w swoim czasie jej nie kupowałam, dokąd wychodziła w twardych okładkach. Mam z niej "Krystynę córkę Lawransa" i "Goste Berlinga". "Pożegnanie z Afryką" wydane już w miękkich okładkach i klejone rozpadło mi się.
    Musze się za nią rozejrzeć w bibliotece.....wszędzie w tamtych czasach na wsiach było ciężko, ale w Skandynawii dodatkowo protestantyzm był trudny do zniesienia. Chociaż z drugiej strony ta religia trafiła tam na podatny grunt. Ale trzeba by wiele poczytać, by to pojąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce Moberg pokazał, jak trudne było życie chłopskich dzieci. Ciężka praca, lanie za byle co, mało radości. Dzieciom wpajane było, że muszą czcić ojca swego i matkę swoją, godzić się na wszystko, co postanowią rodzice. Bardzo fajna książka, można się przy niej mocno wzruszyć. Bardzo przejmująco opisana została żałoba po bracie. Czuję się zauroczona stylem pisania Moberga.

      Usuń