31.03.2026

„Góra Prawdy” Therese Bohman

Narratorka „Góry Prawdy”, Hanna, dorastała w Kolmården. Kiedy miała dwanaście lat, jej brat Eric, wówczas piętnastoletni, w Wielką Sobotę wybrał się z kolegami na nabożeństwo, a potem do lasu na tytułową Górę Prawdy. I już nie wrócił. Jego dalsze losy nie są znane. Może poszedł na północ i zgubił się w lesie? Może wpadł do jeziora Bråviken? A może leży gdzieś we wnętrzu góry, bo ratownicy nie szukali zbyt dokładnie? I czy na pewno koledzy nie zrobili mu jakiejś krzywdy? A może Eric czuł się tak samotny i prześladowany, że postanowił popełnić samobójstwo?...

29.03.2026

„Nowele. Część pierwsza” Gabriela Zapolska


I kolejna książka Gabrieli Zapolskiej, tym razem nowele napisane w latach 1884-1891. Jest ich piętnaście. Nie wszystkie przeszły próbę czasu, przyznaję, że kilku nie dałam rady doczytać do końca, ale są tu też utwory piękne, ciekawe i poruszające, takie jak chociażby „Helenka”. Jest to wstrząsająca historia o bezradności dziecka oraz o niszczycielskiej mocy słońca. Bohaterka ma dwanaście lat i jest nieślubną córką alkoholiczki, bez końca bitą i zastraszaną. „Powoli stało się to zwyczajem, że ile razy praczka przeszła koło skulonego pod ścianą dziecka, uderzała ją w głowę, życząc jej śmierci” (s. 85). Helenka musi dźwigać wodę ze studni, w mróz chodzić bez butów, głodować, wysłuchiwać złorzeczeń i cierpieć na tysiąc innych sposobów. Pomimo życia w upokorzeniu nie stała się zgorzkniała ani apatyczna i kiedy matka rodzi kolejne dziecko, tym razem już ślubne, Helenka od razu się w nim zakochuje. Chce dla siostrzyczki jak najlepiej, lecz co może zrobić mała, niedoświadczona dziewczynka?...

18.03.2026

„Głęboka woda” Patricia Highsmith

Trzydziestosześcioletni Vic mieszka wraz z żoną Melindą oraz córeczką Trixie w amerykańskim miasteczku o nazwie Little Wesley. Choć ma duże dochody ze spadku i nie musi pracować, prowadzi małe wydawnictwo, bo po prostu lubi robić coś pożytecznego. A wieczorami zajmuje się córką, hodowlą ślimaków i pluskiew, czytaniem książek. I żyłby spokojnie, gdyby nie skandaliczne zachowanie żony, która wciąż się upija i szuka nowych kochanków, a co gorsza, przyprowadza ich do domu i żąda, by po kolacji mąż znikał w swoim pokoju i nie przeszkadzał jej w tête-à-tête z gościem. Jest bezczelna aż do obrzydzenia. W ogóle nie liczy się z uczuciami Vica, zaniedbuje dziecko, za to jej kochankowie – a zawsze są to mężczyźni przyjezdni – mają jak w raju, bo Melinda funduje im alkohol i kolacje, załatwia różne sprawy, pomaga wynająć mieszkanie i poznać tubylców. 

7.03.2026

„Zakonnica” Denis Diderot

Jest to krótka powieść z roku 1796, a więc chyba najstarsza, po jaką zdarzyło mi się sięgnąć z własnej woli. Ma formę pamiętnika napisanego przez szlachciankę Zuzannę, która zostaje wtrącona do klasztoru i rozpaczliwie szuka ratunku. Jest to dziewczyna bardzo bystra, uparta, wojownicza, gotowa podjąć każdą pracę, nawet fizyczną, byle tylko zrzucić znienawidzony habit. A do klasztoru trafiła z winy matki. Od małego czuła się gorzej traktowana niż jej siostry. Gdy podrosła, odkryła, że jest dzieckiem nieślubnym. Matka wydała „lepsze” córki za mąż, natomiast dla tej z nieprawego łoża pożałowała pieniędzy na posag. Nie miała też chęci trzymać jej w domu, bo widok Zuzanny przypominał jej o grzechach młodości, wymyśliła więc klasztor. Potraktowała córkę bez litości, jak rzecz.