31.08.2021

„Półmorderca” Håkan Nesser

 

„W mojej głowie mieszka dwóch lokatorów. Już od dawna. Nie płacą czynszu i nigdy się nie wyprowadzą. Nazywają się Wina i Wstyd”[1] – tak zaczyna się krótka powieść Håkana Nessera zatytułowana „Półmorderca”. Narrator, siedemdziesięciotrzyletni  Adalbert, podczas wizyty w aptece przeżywa wstrząs, zauważa mianowicie Andreę, której nie widział od prawie pół wieku – o ile oczywiście jest to Andrea, a nie ktoś do niej podobny. Korzystając z pomocy kuzynki i swojego jedynego przyjaciela, Adalbert próbuje dowiedzieć się czegoś o interesującej go kobiecie, a jednocześnie zaczyna spisywać wspomnienia z lat siedemdziesiątych, kiedy to doszło do najważniejszych wydarzeń w jego życiu.  

24.08.2021

„Sempre Susan. Wspomnienie o Susan Sontag” Sigrid Nunez

 


Sigrid Nunez była kiedyś dziewczyną Davida Rieffa, jedynego syna sławnej Susan Sontag, i pomagała w prowadzeniu korespondencji oraz w innych sprawach, z którymi czterdziestotrzyletnia pisarka, będąca wówczas po chemioterapii oraz amputacji piersi, nie dawała sobie rady. Ich znajomość zaczęła się w roku 1976, w Nowym Jorku. Książka „Sempre Susan” poświęcona została wspomnieniom z tamtego właśnie okresu. Można się z niej dowiedzieć o Sontag wielu rzeczy, których próżno by szukać w podręcznikach z dziedziny literatury. Oto kilka przykładowych ciekawostek: 
– jako dziecko codziennie musiała wypijać szklankę zwierzęcej krwi,
– bliznę po mastektomii pokazywała każdemu i bez wstydu,
– lubiła obgryzać paznokcie, nosić spodnie i adidasy, nie używała torebek, nie robiła sobie makijażu; według Nunez jej wygląd i zachowanie były typowe dla mężczyzn,
– „lgnęła do ludzi lubiących kontakt fizyczny, dotykanie i bycie dotykanym”[1],
– lubiła sypiać z przyjaciółmi i nie miało dla niej znaczenia, czy to mężczyźni, czy kobiety,
– krążyły plotki, że uprawia seks z własnym synem,
– była zaborcza, nie znosiła samotności, nie chciała, by syn się wyprowadził, ciągle wchodziła do pokoju, który zajmował wraz z Nunez, i męczyła młodą parę swoją paplaniną,
– nie miała zrozumienia dla osób słabych i przewrażliwionych, chorych na depresję czy myślących o samobójstwie,
– często wściekała się o jakiś drobiazg, szukała pretekstu do awantury, uważała, że wolno jej pouczać, karcić i upokarzać ludzi publicznie; jej ofiarami często padali kelnerzy,
– wrogów miała więcej niż ktokolwiek inny, 
– nie lubiła uczyć innych, bo „Najgorsze w uczeniu było, że jest to – nieodwołalnie – posada, a przyjęcie posady Susan uważała za upokarzające”[2],
– nie przepadała za literaturą pisaną swoich rodaków, uważała, że Europejczycy i Latynosi „tworzyli dzieła znacznie odważniejsze i oryginalne niż mniej ambitni Amerykanie”[3].