31.10.2017

„Na kogo kolej?” Luigi Pirandello


W dziewiętnastym wieku mieszkająca na Sycylii dziewczyna niewiele miała do powiedzenia: ojciec mógł ją wydać za kogoś, kto jest stary, brzydki i niemiły. Taką właśnie sytuację opisał noblista Luigi Pirandello w minipowieści „Na kogo kolej?”. Osiemnastoletnia, śliczna Stelinna musi poślubić wiekowego dona Diego, który pochował już cztery żony. Na nic jej bunt, płacz, odmawianie jedzenia i grożenie samobójstwem; ojciec jest nieugięty. Przy tym jego upór wynika nie z okrucieństwa, ale z przekonania, że dzięki temu mariażowi córka będzie wolna i szczęśliwa. Przecież starzec wkrótce umrze i zostawi jej cały majątek, a wtedy będzie mogła związać się z kimkolwiek. Choćby z zakochanym w niej biedakiem Pepèm.

Filomena, siostra Pepègo, również musi znosić wiele przykrości ze strony mężczyzn. Kiedy na przykład chce zobaczyć rannego brata, mąż zamyka ją w pokoju na klucz jak jakąś rzecz. Pogarsza tym jej stan zdrowia, ale uważa, że postępuje właściwie. Panowie z tej książki nigdy nie rozumieją potworności swojego zachowania, wierzą, że działają dla dobra tych według nich głupiutkich, niepotrafiących samodzielnie myśleć istot – kobiet. Jedyny przyzwoity przedstawiciel męskiego rodu, Pepè, ma słaby charakter i nikomu nie potrafi pomóc; nie radzi sobie nawet z własną matką, która żąda, by spał z nią w jednym pokoiku – a dom mają duży. Poza tym Pepè jest mało inteligentny i nie umie rozeznać się w zamiarach szwagra. 

Stelinna buntuje się, ale też potajemnie przymierza otrzymane od starca klejnoty. Czy to tylko kwestia czasu, kiedy życie u jego boku uzna za możliwą do przyjęcia cenę za bogactwo? W dodatku don Diego ciągle smarka, kaszle, łapie zadyszkę i najprawdopodobniej (autor nie mówi tego wprost) nie jest zdolny do niczego więcej oprócz gadania. Pozwala też zapraszać do domu mnóstwo młodzieńców, także tego, do którego rwie się jej serce. A może jednak dziewczyna się nie przyzwyczai i spełni swoje groźby?

Zakończenia oczywiście nie zdradzę. I nie podpowiem, czy czytać „Na kogo kolej?”, czy nie. Napiszę tylko, że choć Pirandello poruszył sprawy przykre, raczej nikt nie przejmie się treścią książki. Na podziw zasługuje jego umiejętność tworzenia zwrotów akcji i komicznych scenek. Jednak, paradoksalnie, ten zmysł komizmu sprawił, że dramaty bohaterów zostały rozmyte i zbagatelizowane. Można mu też zarzucić, że zbyt słabo zarysował postacie, szczególnie te kobiece.

Moja ocena: 4/6.

---
Luigi Pirandello, „Na kogo kolej?” („Il turno”), przeł. Stanisław Kasprzysiak, Wydawnictwo Literackie, 1986. 

8 komentarzy:

  1. Jak dotąd czytałem jedną książkę autorstwa Luigiego Pirandello. Był to "Świętej pamięci Mattia Pascal". Lekturę wspominam całkiem miło i cały czas jestem otwarty na dalsze dzieła tego artysty.

    "Na kogo kolej?" sprawia wrażenie interesującej lektury. Na jej podstawie można prześledzić jak (nie)wiele zmieniło się w stosunkach damsko-męskich, w traktowaniu kobiet, itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja nie słyszałam wcześniej o tym autorze. :) Właśnie wyczytałam, że „Na kogo kolej?” jest jedną ze słabszych książek noblisty. Ale i tak warto ją przeczytać. Podoba mi się miejsce akcji: Sycylia.

      Usuń
  2. Odrobinę jestem ciekawa jak ostatecznie postąpiła Stelinna, ale chyba nie aż tak bardzo, żeby po tę książkę sięgnąć w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym pierwszym kontakcie z noblistą nie zostałam jego fanką, więc nie będę namawiać do przeczytania „Na kogo kolej?”. :)

      Usuń
    2. A z noblistów czytałaś może coś Le Clezio? Miałam okazję poznać "Powracający głód" i chociaż doceniłam go dopiero po pewnym czasie, to polecam. Jakoś ciągle siedzi mi w głowie :)

      Usuń
    3. Nie, tego noblisty akurat nie znam... Akurat zastanawiałam się, co wypożyczyć sobie do czytania, i myślę, że „Powracający głód” by mnie zainteresował. Dzięki. :)

      Usuń
    4. Cieszę się, że mogłam coś podsunąć - teraz tylko trzymam kciuki żeby Ci się spodobała :)

      Usuń
    5. Książki noblistów przeważnie mi się podobają. :)

      Usuń