15.08.2017

„Po omacku” Guðmundur Daníelsson


„Po omacku” to jedna z najciekawszych islandzkich książek, jakie wpadły w moje ręce. Jej autor, Guðmundur Danielsson, w poruszający sposób opowiada o ważnych sprawach: o biedzie, tęsknocie za godnym życiem, buncie i namiętnościach.

Akcja toczy się w nadmorskiej wsi. Wśród rybaków znajduje się niewidomy Jon. Opiekuje się nim Birna, którą kiedyś wziął z przytułku. Ale pewnego dnia dziewczyna ucieka. Niewdzięcznica? Z początku tak pomyślałam, jednak zmieniłam zdanie, gdy poznałam powody jej odejścia. Otóż ten na pozór bezradny ślepiec bez skrupułów ją krzywdził. Opluwał, wykorzystywał seksualnie. Do pierwszego gwałtu doszło, gdy miała zaledwie dwanaście lat. Teraz czuje się na tyle silna i zdesperowana, by walczyć o swoje prawa. Najpierw chce poprosić pastora o udzielenie jej komunii, bo, jak mówi, „Nowe życie zaczyna się od wnętrza, a nie od zewnątrz”*, a potem poszukać bezpiecznego miejsca i ludzi, którzy by ją szanowali.

09.08.2017

„Chłopiec z lodu” Guido Sgardoli


Doktor Warren, fizyk jądrowy, brał udział w konstrukcji bomby atomowej. Gdy dowiedział się, że użyto jej do uśmiercenia ludzi i że zginął jego jedyny syn, wpadł w depresję. Po wojnie znalazł pracę na stacji meteorologicznej na Grenlandii. Któregoś bardzo mroźnego dnia postanowił usiąść na brzegu oceanu, zamknąć oczy i pozwolić, by natura zrobiła swoje. I kiedy szukał dogodnego miejsca do popełnienia samobójstwa, zauważył coś dziwnego – w jednej z brył lodu tkwiło dziecięce ciało. Zdumienie doktora wzrosło, gdy okazało się, że chłopiec żyje.

08.08.2017

„Święto rodzinne” Lars Gustafsson


Lars Troäng, bohater niedawnego skandalu, zostaje zaproszony na wesele kuzynów. Przyjeżdża z niechęcią, bo obawia się wyrazów potępienia i wścibskich pytań. Wie, że historia, jaką by opowiedział, zostałaby przez słuchaczy uznana za nieprawdopodobną. Zresztą sam nie ma pewności, czy wydarzenia sprzed kilku miesięcy nie były snem i czy naprawdę awansowano go na dyrektora tajnej komisji zapobiegającej katastrofom w środowisku naturalnym. Miał odkryć, skąd wzięły się liczne przypadki zachorowań na leukemię i dlaczego niektóre zwierzęta zachowują się w nietypowy sposób. Czy to skutek przełomu genetycznego, wirusa, a może nieznanej trucizny? W takim razie gdzie leży źródło zakażeń? Próbując to wyjaśnić, wpadł w sytuację, z której nie było dobrego wyjścia, i zrozumiał, że zwierzchnicy przeznaczyli mu rolę kozła ofiarnego. 

01.08.2017

„Wrogowie” Isaac Bashevis Singer


Herman Broder, bohater powieści „Wrogowie” Isaaka Bashevisa Singera, okupację hitlerowską przetrwał dzięki Jadwidze, Polce, która go ukrywała. Po wyzwoleniu ożenił się z nią i wyemigrował do Nowego Jorku. Nie utrzymuje kontaktów ze środowiskiem uchodźców. Czas dzieli między pracę u rabina a spotkania z trzema kobietami. Ma skłonność do filozofowania, wpadania w melancholię i kłamania. Kieruje się chłodną kalkulacją, a nie uczuciami. 

Każda z kobiet daje Hermanowi co innego i czym innym go drażni. Inteligentna Masza jest tak świetną kochanką, że potrafi „na pewien czas zatrzymać krwawienie w czasie miesiączki”[1], ale przesadnie dużo mówi i okazuje zazdrość. Jadwiga zdobyła się dla niego na wielkie poświęcenie, jednak nie umie czytać i przyzwyczaić się do wielkiego miasta. W jej towarzystwie Herman szybko zaczyna odczuwać nudę. Z Tamarą łączą go wspomnienia. I tak biega od jednej pani do drugiej, nie mogąc zdecydować się na porzucenie żadnej z nich.