14.05.2017

Seks w obecności dwuletniego, nieśpiącego dziecka, czyli fragment z książki „Dwie kochanki” Marka Harnego

Do sięgnięcia po „Dwie kochanki” zachęciła mnie recenzja, w której napisano m.in., że książka zawiera wiele scen erotycznych przedstawionych z umiarem i niepozostawiających niesmaku. Cóż, najwidoczniej ja mam inny gust, bo jedna z tych scen wydała mi się wyjątkowo niesmaczna. Autor opisał w niej uprawianie miłości na oczach dziecka. I to nie śpiącego niemowlęcia, tylko przytomnego dwulatka. Rzecz działa się w wielkiej willi, kochankowie mogli więc bez problemu zaprowadzić dziecko do innego pokoju. Ale nie dbali o taki „drobiazg”. 

A oto ów fragment:
Siwy nie czekał dłużej, tylko zagłębił dłoń pomiędzy jej uda, aż do samego końca. I jeszcze dalej. Stęknęła głośno i rozsunęła nogi. (...) Na tarasie pojawił się zaspany Lukas ze swoim „Mama, lolo”, więc Siwy musiał podzielić się z nim Tatianą. Mały zajął się piersiami matki, lecz Siwy nie przestał zajmować się resztą. Dopóki ciało Tatiany, po serii dzikich skurczów, nie zwiotczało*.
Przykro czytać o tym dziecku, gdyż jest ono bardzo zaniedbywane. Bez końca chodzi w brudnej pieluszce. Matka spędza czas na piciu wódki, szukaniu kochanków, narzekaniu na życie. Czasami tylko ktoś z jej gości zlituje się i umyje malca... 

---
* Marek Harny, „Dwie kochanki”, Prószyński i S-ka, 2014, str. 378-379.

12 komentarzy:

  1. Daj spokój, przecież to tylko literacka fikcja. Harny wie, że erotyka we współczesnej literaturze równa się szybki, ostry seks, klient nasz pan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matka karmiąca dwuletnie dziecko, a równocześnie zabawiająca się z kochankiem?... Widocznie jestem staroświecka, bo mnie to się nie podoba. Nabrałam niechęci do bohatera.

      Książka jest dobra i ciekawa, jeśli wpadnie Ci w ręce, to śmiało czytaj. Dam jej wysoką ocenę. Mam jednak wrażenie, że Harny wyolbrzymia problem antysemityzmu. U niego niemal wszyscy Polacy to wielcy antysemici.

      Usuń
    2. Nic nowego, szlak ma przetarty, zarówno jeśli chodzi o "ekstrawagancki" seks jak i polski antysemityzm.

      Usuń
    3. Pokazywanie Polaków jako antysemitów to ryzykowna sprawa. Przecież nie tak dawno temu Olga Tokarczuk z tego właśnie powodu stała się ofiarą hejtu.

      Usuń
    4. Ryzykowna ale i opłacalna marketingowo, w myśl zasady obojętnie dobrze czy źle byleby po nazwisku.

      Usuń
    5. Marek Harny na pewno nie myśli o tym, co jest opłacalne, tylko pisze z potrzeby duszy. Widocznie interesuje go temat stosunku Polaków do innych narodów. W „Samotności wilków” pisał trochę o problemach polsko-ukraińskich. W sumie to bardzo ciekawy autor. Przeczytaj sobie którąś z jego książek. :)

      Usuń
  2. Myślę, że Harny, którego książki mi się podobają nie odkrył tu czegoś co się nie zdarza.....samo życie ... A sam opis jest dość oględny, że tak powiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też książki Harnego się podobają. I budzą we mnie emocje, co zresztą widać na podstawie tej notki. :)

      Usuń
  3. Ciężko oceniać jedynie fragment, ponieważ jak sama nazwa wskazuje jest to wyłącznie wycinek, który trudno zrozumieć nie znając całego kontekstu. Może autor celowo pisze tak dosadną prozą, by podkreślić wagę problemu o którym mowa? Epatowanie czytelnika różnymi zagrywkami (niekiedy nawet najniższymi, najbardziej prymitywnymi) to także odwieczna składowa literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chce ukazać zepsucie bohatera? Ten bohater to pisarz. Bardzo wrażliwy na niedolę Żydów polskich. Postać pozytywna. Jedyna jego zła cecha to uprawianie seksu na oczach synka właścicieli willi. Na samym początku książki jest scena, kiedy robi to z inną kobietą, Agatą – i też w obecności dwulatka...

      Usuń
  4. Takie zachowanie to patologia w czystej postaci. Nie znam książki, ale nie lubię posługiwania się erotyką jako zachęcaczem do czytania książki. A tak bywa. Niedawno dostałam taki rękopis do recenzji. Kondomy facet zużywał po 12 na noc i opisy ginekologiczne. Wciąż mam po niej koszmary. Nawet nie chce się podziwiać akcji przy takich opisach dominujących w książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to patologia. Niektórzy ludzie mają ciasne mieszkania, a mimo to dbają, by dziecko nie było świadkiem rzeczy nieprzeznaczonych dla jego oczu. Czekają na przykład, aż mocno zaśnie. Tak się zastanawiam, czy autor nie wykorzystał erotyki do zwabienia czytelników. W poprzedniej książce Harnego, którą czytałam, takich scen było niewiele.

      Współczuję, że musiałaś czytać tak ohydny rękopis...

      Usuń