08.03.2012

„Nagroda literacka” Günter de Bruyn

Książki o pisarzach nadzwyczaj lubię. Znam już „Cień pisarza, „Martina Edena” i kilka innych. „Nagroda literacka” to też powieść o pisarzu. Jest on Niemcem, nazywa się Paul Schuster i akurat przyznano mu ważną nagrodę literacką. Mowę pochwalną ma wygłosić Teo Oveck, dawniejszy przyjaciel Paula.

Akcja toczy się w latach siedemdziesiątych, dwutorowo. Obserwujemy teraźniejszość, problemy Teo, jego żony Ireny i córki Kornelii oraz cofamy się do przeszłości, kiedy to Paul i Teo byli jeszcze młodymi chłopcami i kochali się w tej samej dziewczynie, Irenie. Irena wybrała Paula. Z książki wynika, że nie jest łatwo być dziewczyną pisarza. Irena sama musiała troszczyć się o płacenie rachunków i zaopatrzenie lodówki, bo Paul nie interesował się praktycznymi sprawami, wciąż coś gryzmolił i jakby tego było mało, godzinami odczytywał jej swoją nudną pisaninę. Musiała słuchać uważnie i „nawet po kilku godzinach nie mogła wstać, aby zapuścić rolety, dołożyć węgla”[1]. Ponadto podczas czytania dzieł „nie wolno jej było robić na drutach, szyć czy też opiłowywać paznokci”[2]. Biedaczka...

„Nagroda literacka” to powieść napisana prawidłowo, poprawnie, ale bez polotu. Nie potrafiłam się nią zainteresować. Zastanawiałam się nawet, czy podczas czytania nie zacząć robić na drutach lub szyć...

Moja ocena: 3/6.

---
[1] Günter de Bruyn, „Nagroda literacka”, PIW, 1979, str. 21.
[2] Tamże.

2 komentarze:

  1. Usmialam sie ;-)))))).

    Biedne te zony pisarzy ;-))).

    A ksiazki z tej serii przewaznie bardzo mi sie podobaja, wiec i "Nagrode literacka" musze przetestowac :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo lubię tę serię, choć zdarzają się w niej lepsze i gorsze pozycje. "Nagroda literacka" jest całkiem dobrze napisana, nie ma się do czego przyczepić, tylko znudziła mnie.
    A żony i narzeczone pisarzy rzeczywiście są biedne... Żal mi było tej Ireny. Przynajmniej mógłby pozwolić jej opiłowywać paznokcie, co by mu to szkodziło? :-)

    OdpowiedzUsuń